#OWJRR
Żeby nie było, że dziewczyna znaczy małolata - no nie, obecnie dobiega czterdziestki.
Było super, ale od stałego związku odstraszyło ją "co powie rodzina, że mój facet jest o 10 lat starszy ode mnie". Wszystko było na miejscu - rozum, wygląd, seks.
Koniec końców nie udało się, nie miała dość odwagi w sobie, byłem za stary dla niej według jej rodziny.
Parę dni temu spotkaliśmy się przypadkiem. Powiem Wam jedno - jak ja się cieszę, że nie zagrało...
Wówczas fajna babka, może kilka kilo za dużo, ale z gatunku tych "fajniutka".
Teraz? Kto żyw, niech ucieka. Wygląda jakby miała 20 lat więcej niż ma. To, że ma już mocno "grube kości" to pikuś, ale cała reszta to czysty armageddon.
Wiem, większość Was powie, że to płytkie, ale serio - nie widzieliście jej.
Mówiąc krótko - czar prysł.
Lepiej dla niej, jak jej nie przeszkadza, że ktoś może się na nią patrzyć z obrzydzeniem na ulicy, to miałaby faceta który czepianiem się niszczyłby jej poczucie własnej wartości.
Czyli twoim zdaniem skoro się zapuściła to nadal powinien mówić, że jest piękna i kwitnąca? Sory, ale trzeba o siebie dbać, a poza tym autor osobiście jej nie skrytykował, a to, że pomyślał to już co innego :)
Ty umiesz czytać ze zrozumieniem? Bo nic takiego nie miałem na myśli, jedyne co napisałem to to, że jak jej nie przeszkadza taki wygląd, to niech sobie tak wygląda to jej ciało.
Oczywiście, że umiem,ale twoja wypowiedź od razu zakłada, że facet niszczyłby jej poczucie własnej wartości. Po czym ty to wnioskujesz?
Weszłam na anonimowe z komputera, a którym nie byłam zalogowana i zobaczyłam, że brakuje tu mojego komentarza, który normalnie widzę, gdy jestem zalogowana.
Okazało się, że mam shadow-mute na komentarzach, w których mówię o tym, że kasują komentarze na anonimowych (podając przykłady).
Bo oni tak robią, też miałam nie raz :)
Boją się prawdy
To jeszcze nic, wczoraj usunęli całe wyznanie z poczekalni, pod którym wywiązała się śmielsza dyskusja nt obecnej sytuacji.
Lifehack - zawsze można założyć multikonta i wstawiać z powrotem. Przy okazji jest to dobry sposób na sprawdzenie, czy komentarz z jednego konta jest widoczny na innym. Jak jest tzn, że inni też go widzą.
jakoś nie jestem zaskoczony :/
Ostatnio też to zauważyłam, dałam cytat, bo ludzie źle przeczytali wyznanie, później wchodzę i jedynie moja odpowiedź jest, innych nie ma. I jeszcze mam tam zawarte odniesienie do jednego użytkownika, a jego odpowiedzi już nie ma więc tak dziwnie haha.
Mój komentarz tez usunęli jak napisałam pod jednym wyznaniem, ze pochodzi z innej strony.
Cenzura działa w najlepsze. Jeszcze trochę a odstraszą wszystkich użytkowników.
Nie poznaję tej strony. Masakra z tym co się dzieje :/
Ciekawe, czy Ty Adonisie w wieku 50 lat jesteś chociaz te 8/10 i masz jeszcze chociaż parę włosów ;-)
Kobiety w tym wieku mają wiele zawirowań hormonalnych, co też wpływa na wygląd. Dobrze, że nie musi się dziewczyna męczyć z kimś dla kogo najważniejszy jest wygląd.
No błagam! Faceci koło 50 taki nie koniecznie muszą być łysiejącym i dziadkami, 50 lat to jeszcze nie tak dużo. Poza tym kobiety w wieku 40 lat nie są takie stare. Jest pełno lasek koło 40stki i no, jak ktoś o siebie nie dba to nie ważne czy ma 20 czy 50 lat. Owszem, jest łatwiej jak się jest młodszym. Zdarza się że ktoś brzydkie, albo się zaniedba.
Co innego ktoś z nadwagą, a co innego nadwaga + przetłuszczonej włosy i problemy z cerą o które się nie dba...
Dodatkowo chyba już w naszych czasach nie można skrytykować kobiety, a ludzie czasami są brzydcy/zaniedbani i nie chodzi tu tylko o nadwagę, bo jest pełno ludzi z naprawdę dużą wagą, ale ładnych.
Piszę to akurat tutaj, bo jest to najnowsze wyznanie na tej stronie, więc pewnie najwięcej osób to zobaczy:
Pod wyznaniem o aborcji kasowane są komentarze jednej strony, niezależnie jak kulturalne i merytoryczne są.
Nawet jeśli ktoś nie pamięta jakie komentarze tam były - widać, że zostały komentarze drugiej strony, bezpośrednio odnoszące się do czegoś... Czego nad nimi nie ma.
Co więcej, skasowano nawet mój komentarz, w którym nie opowiedziałam się nawet po żadnej ze stron, a jedynie merytorycznie pokazałam, dlaczego jeden a argumentów wyżej nie miał sensu.
I naprawdę nieważne, o którą stronę chodzi.
To chore i osoby o obu poglądach powinno niepokoić tak samo mocno.
Przykład kasowanych komentarzy:
• ktoś mimo, że w wyznanie było o aborcji, ale nie było ani słowa o tym, by ktoś się w nią wtrącał, napisał:
"Nic mnie tak nie irytuje jak wtracanie się do czyjegoś życia, bo olaboga czeba ratować zarodki!!!!"
•ktoś odpowiedział mu coś w stylu:
"Zdecydowanie o śmierci tego płodu to jeszcze większe wtrącanie się."
^ i ten komentarz został skasowany.
•to następny nieskasowany komentarz, udowadniający, że skasowany faktycznie był w tamtym miejscu:
"Jeżeli coś nigdy nie widziało, nie słyszało, nie czuło, nie oddychało i nie miało świadomości to nie odważyłbym się mówić o "śmierci"."
I żeby nie było - praktycznie wszystkie, jeśli nie w ogóle wszystkie z tych komentarzy były bardzo kulturalne i nie dało się im zarzucić dosłownie niczego, oprócz odmiennego zdania niż ma admin/adminka.
To jest upiorne i też zauważam braki w komentarzach i odpowiadanie użytkownikom, którzy się powyżej "nie wypowiedzieli"
Aha, i nie masz znajomych, żeby im opowiedzieć o tym?
Obydwoje na tym straciliście. Tobie nie wyszedł związek, a z kolei ona gdyby była w satysfakcjonującym związku, mogła nadal dbać o siebie, rozkwitać i pozostać "fajniutka".
No i? Zawsze mnie dziwi takie podejście. A wiesz, że np. są różne sytuacje w życiu. Ktoś może mieć wypadek, zachorowac, mieć gorszy okres itd. i przytyje albo będzie gorzej wyglądał. I co? I wtedy pach, koniec miłości?
Ja rozumiem. Kilkanaście lat temu podkochiwałam się w starszym facecie (niby "kręciliśmy", ale nie pykło) i niedawno go zobaczyłam go na mieście. Naprawdę rzadko nazywam kogoś nieładnym, co najwyżej zaniedbanym, ale.... To jedna z brzydszych osób jakie widziałam i nie chodzi o to, że ktoś się postarzał... i może to płytkie, ale kto mówi, że nie ocenia po wyglądzie ten kłamie, bo pierwsze wrażenie to wygląd, dopiero po bliższym poznaniu można powiedzieć coś więcej.
Mówiąc krótko - rozum wcale nie był u niej na miejscu.
No to jestes wygrany. Tak jakbys sie wkurzal, ze ci sie auto zepsulo. Jakis czas pozniej okazuje sie, ze gdyby nie to, bylbys czescia karambolu.