#OTcTD

Gdy miałam 12 lat, pojechałam na kilka dni na wakacje do mojej cioci do Krakowa. Ciocia mieszka na 6 piętrze, więc za każdym razem korzystałam z windy.

Pewnego dnia postanowiłam się przejść na plac zabaw, który znajdował się przed blokiem. Wsiadam do windy i akurat zechciało mi się pierdzieć. No cóż... sama w windzie, więc czemu miałabym się powstrzymywać? Oczywiście pierdnęłam, smród niesamowity! Zjechałam na parter, otwieram drzwi od windy, a tu dwóch chłopaków w wieku 14-15 lat. Zrobiłam się czerwona na twarzy jak burak i od razu biegiem na dwór, żeby nie było na mnie! Ale nie uniknęłam tego... Wychodząc, usłyszałam: „Ale się spierdziała! Jak tak można?”.
Od tamtej pory do cioci wchodziłam po schodach i modliłam się, żeby ponownie nie spotkać tych chłopaków.

Teraz mam 18 lat i za każdym razem, jak sobie o tym pomyślę, robię się tak samo czerwona na twarzy jak wtedy.
chybajednaknie Odpowiedz

To jeszcze nic. Pomysl o tych biednych chlopakach, ktorzy za kazdym razem widzac winde mysla: „Ale się spierdziała! Jak tak można?”

Dodaj anonimowe wyznanie