#OSSNt
Jestem 24-letnim chłopakiem, wysokim, przystojnym brunetem (w mniemaniu kobiet oczywiście), studiuję, pracuję, mam auto. Uogólniając jestem już ustawiony. Jedynego czego mi brakuje, to szczęścia w miłości, przez to jestem użytkownikiem rożnych portali randkowych czy czatów.
Na jednym z dosyć bardzo popularnych czatów poznałem 23-letnią dziewczynę. Piękna, długowłosa blondynka. Bardzo podobał mi się jej charakter, mieliśmy wiele wspólnych pasji. Zaczęło się jak zawsze: czatowanie, telefony, a później spotkanie. Od samego początku świetnie się dogadywaliśmy. I od początku była ze mną szczera w dosyć ważnej kwestii, a mianowicie wcześniej zdarzało jej się randkować z facetami i już na pierwszych randkach iść z nimi do łóżka, ale że już z tym skończyła i szuka czegoś poważniejszego.
Z jednej strony bylem zaskoczony wyznaniem, a z drugiej trochę mi zaimponowała szczerością. Oznajmiłem jej, że ja jestem typem faceta, który uprawia seks tylko w związku, z osobą, do której coś czuje, więc nie ma raczej opcji, żebym się z nią przespał na randce. Miałem wiele okazji do przygodnych stosunków, ale zawsze odmawiałem, kłóci się to z moim sumieniem, choć nieraz byłem przez to wyśmiewany przez moje otoczenie. Z kolei jej to bardzo zaimponowało.
Doszło do pierwszego spotkania - kino. Świetny film, później (jako że był późny wieczór i bardzo zimno) długa rozmowa w aucie. Wszystko ładnie, pięknie. Ustawiliśmy się na następny dzień. Też wszystko miodzio, ładnie się klei, ona happy, ja happy. Wyrażała chęć na kolejne spotkania, bo wszystko jest świetnie i w ogóle.
Kolejnego dnia dostaję wiadomość na FB (no a gdzieżby indziej - poważni ludzie rozmawiają o poważnych sprawach przecież tylko na FB), że jestem świetny, że bardzo jej imponuję pod każdym względem, że ją pociągam fizycznie, ale że jednak nie poczuła tego czegoś, że brakuje jej w tym "fajerwerków".
Na moje pytanie, czy brakuje jej tego, żebym ją po prostu porządnie przeleciał, nie potrafiła jednoznacznie odpowiedzieć. Mnie zamurowało - koniec znajomości przez to, że miałem do niej szacunek i jej nie przeleciałem na randce.
Teraz pytania, jakie powinien sobie każdy zadać. Czy w tym świecie zawsze wszystko musi się zaczynać od łóżka? Czy nie można szanować siebie i kobiet, i zaczynać wszystkiego "normalnie", czy tylko trzeba taką złapać za włosy, zaliczyć i dopiero liczyć na jakiś związek?
To jest dowód na to,że nie zasługuje na Ciebie i tyle. Nie jedna dziewczyna marzy o takim chłopaku jak Ty, życzę powodzenia i żeby trafiła Ci się jakaś na całe życie :)
Gdzie jesteś ideale? :D
😍😍 Wyjdziesz za mnie? 😀💍💍💐💑
Podaj chociaż miasto, a jakaś Anonimowiczka cię znajdzie :D
Ideały nie istnieją ... :(
przykro mi że niszczę Wasze marzenia, ale nikt nie jest idealny :)
qweqwe czyżby autor wyznania się ujawnił?
Ja też takiego poszukuje!
@Lelissa autor wyświetla się na niebiesko :)
Zabierać od niego ręce. On będzie mój! :-P
@qweqwe
Skierniewice? :]
Mogę tam być w ciągu pół h ;)
Biuro matrymonialne się robi z tych anonimowych XD
Wysoki, przystojny i szanuje dziewczyny? Gdzie można cię znaleźć? :)
Znajdę Cie.
Kiedyś Cię znajdę... Znajdę cię! Jestem coraz bliżej, wiesz? xD
Jakby to powiedział Boguś: "bo to zła kobieta była"
I świetny aktor :)
Poda ktoś tytuł? :>
@xdirectionerx Psy
Dzieki, Grzegorz 😊
Dlaczego jeszcze nie spotkałam takiego faceta jak Ty?
Ja spotkałam, ale niestety jestem zbyt nieśmiała, żeby cokolwiek z nim nawet spróbować :/
Ja tez spotkałam, czekaliśmy do ślubu z seksem i musze powiedzieć, że to była świetna decyzja
@Aga czy to ten o którym myślę? 😀
@niemapankutasa też uważam, że czekanie z seksem do ślubu to świetna decyzja, to przypieczętowało waszą miłość :)
@Iggy jeśli myślisz o Julku to tak, wróciło mi moje zauroczenie :/
@Aga poza tym ślub nie był tylko papierkiem, a faktycznie coś zmieniał :) no i to racja, że takie czekanie może przypieczetowac związek. Wiem, że mąż mnie nie zostawi, jak zachoruję lub będę przez jakiś dłuższy czas "niedysponowana" :p
@Aga tak właśnie myślałam :(
Oj trafiłeś po prostu na laskę, która lubi się pieprzyć. Tak już ma i tyle, potrzebuje tego i już. Nie ma co jej oceniać. W sumie to powinieneś się cieszyć, że postawiła sprawę jasno, a nie zwodziła Cię i nie szukała wrażeń za twoimi plecami. Spotkały się inne temperamenty, więc wyjść nic z tego nie mogło. Nic niezwykłego w tym nie ma.
"Jestem 24 letnim chłopakiem, wysoki przystojny brunet (w mniemaniu kobiet oczywiście)"
Nie bądź taki skromny! Niektórym facetom pewnie też się podobasz ;).
I tacy mężczyźni jeszcze istnieją?!? Anonimowy brunecie, jestem pod wrażeniem Twojego podejścia do życia, szacunku i wrażliwości! Widocznie ta kobieta nie była Ciebie warta, a w końcu znajdziesz tą jedyną na całe życie :)
Dzięki za tą historię, podniosłeś mnie na duchu, że gdzieś tam jest mój ideał, który zachowa się tak jak Ty!
Chcę Cię poznać! 😁