Moja babcia kończy jutro 99 lat. W związku z tym organizujemy rodzinną imprezę. Dziś coś do mnie dotarło. Niewiele myśląc, chwyciłem za telefon i obdzwoniłem wszystkich zaproszonych, aby bardzo ich poprosić o powstrzymanie się od śpiewania piosenki „Sto lat niech żyje nam”. Mogłoby to zabrzmieć, jakbyśmy wszyscy życzyli babci rychłej śmierci…
Dodaj anonimowe wyznanie
Zaśpiewajcie jej dwieście lat. :)
Zmyślone. Pseudo-sprytna próba wbicia się w znany kanon, żeby wyglądało składnie. Żałosne.