#OAzRd

Dokładnie dwa lata temu rodzice wręcz zmusili mnie bym poszła na urodziny ich znajomego. Miały być to urodziny niespodzianka, które organizowała jego żona. Wielokrotnie mówiłam, że nie mam ochoty i wolę posiedzieć w domu, jednak w końcu mnie namówili za pomocą mojej koleżanki, która również tam miała być. Mama pomagała żonie tego kolegi, piekła ciasta, różne potrawy, tata zgrywał muzykę. Ogólnie wszyscy się porządnie przygotowywali. W dzień imprezy niechętnie zaczęłam się szykować, a gdy wszystko było dopięte na ostatni guzik, ruszyliśmy pod podany nam adres. Pomagałam tacie i niosłam lodówkę turystyczną, w której były alkohole czy coś w tym stylu. 

Będąc już w danym miejscu, wydawało mi się trochę za cicho ale pewna siebie szłam dalej. Przed wejściem do salki, był jeden schodek, oczywiście go widziałam jednak mają na sobie wysokie buty... szpilką zahaczyłam o jego koniec i runęłam jak dłuuga wraz z tą lodówką na kolana! W tym momencie zapaliły się światła, wszyscy krzyknęli "niespodzianka", a ja zorientowałam się, że jestem na własnej 18-tce. Moje zażenowanie sięgnęło zenitu, zaś goście nazwali to "wejściem smoka".
mikax Odpowiedz

Chyba zapamiętasz tę 18stke do końca życia ?

booklover Odpowiedz

Jak czytałam od początku to wydawało mi się, że byłaś wtedy małym dzieckiem. Jak dotarłam do fragmentu o szpilkach to trochę się zdziwiłam, że małe dziecko nosi takie buty xD

Kalbi

"Dokładnie dwa lata temu" gdyby była małym dzieckiem wątpię, że napisałaby to wyznanie :p

happysadowa

@Kalbi tez to właśnie miałam napisać :D

AmericanPie Odpowiedz

Skoro DOKŁADNIE 2 lata temu, to Wszystkiego najlepszego! :) :3

monte Odpowiedz

Super niespodzianka :)

janjan Odpowiedz

Miło z ich strony :)

pilakon Odpowiedz

Od poczatku wiedziałam ze szykuje sie jakas niespodzianka :) xd

madgda Odpowiedz

Mam nadzieję, że obyło się bez zbierania zębów

Dodaj anonimowe wyznanie