Gdy byłem jeszcze w gimnazjum udzielałem sie w harcerstwie. Wracałem właśnie z 3 tygodniowego obozu. Do tych co nie wiedzą, jak taki obóz wygląda, to ogólnie przez pierwszych kilka dni obozu buduje się łóżka, półki i stojaki na miski przy jeziorze. Miski służą w wiadomym celu czyli do mycia się. Tak jak pisałem na początku trzeba wszystko zbudować, a przez ostatnie dni wszystko zniszczyć i posprzątać las. Więc przez "dni robocze" raczej nie ma czasu na higienę, tylko jakieś podstawy (zęby, nogi w jeziorze). Wracaliśmy autokarem, no i jak wiadomo czasami trzeba zrobić postój na toaletę, jedzenie, itp. Zajechaliśmy właśnie pod restaurację z fast foodami, a obok była stacja benzynowa. Wszyscy poszli kupić coś do jedzenia, ale ja miałem ambitniejszy plan.
Wykorzystałem to, że byłem ubrany "roboczo" tj. spodnie bojówki, kurtka niemiecka moro i buty wojskowe. Do tego wyglądałem okropnie. Mialem mało czasu na sen i byłem cały brudny. Jako iż nikt nie poszedł na stację postanowiłem zrobić pracownikom maly kawał. Przerzuciłem przez ramię starą maskę przeciwgazową i wybiegłem na stację. Wypatrzyłem pierwszego lepszego pracownika obsługi i udając niemiecki akcent pytam go, jaki mamy rok. Po tym jak odpowiedział, że mamy 2011, krzyknąłem: "Tak, udało się!" i wybiegiem na zewnątrz. Miny ludzi bezcenne ?
Dodaj anonimowe wyznanie
Jeszcze se pomyśleli "a jednak naziści wynaleźli wehikuł czasu" xD
Niemcy*
@Herfad to nazisci prowadzili badania. Nie wszyscy Niemcy to nazisci.
Jakoś moja babcia nie znała pojęcia "naziści".
@Herfad Masz 100% racji
@onalubirolkiirower Nie wszyscy Niemcy to naziści, ale wszyscy naziści to Niemcy. :)
Mistrz! :D
#śmiechłam ??
Wyczuwam Felixa, Net i Nike xD
To musiało być naprawdę piękne ;p
Uwielbiam tę książki ❤
Harcerze, po nich można spodziewać się wszystkiego <3
Czuwaj! A co na to drużynowy? Mój by się zaczął śmiać a potem przeprosił pracowników stacji i by opieprzył "nazistę"
A po co Ci maska p-gaz na obozie była ?:)
Jestem byłym harcerzem, nwm, też taką mieliśmy :)
Hej, Ty śmieszku ?
Haha, dobre ;)
Harcerze, nie wierzę <3
Pamiętam jak jeszcze dwa lata temu sama wróciłam z takiego obozu. Zmęczona, rozczochrana, z igliwiem we włosach wracałam do domu. Pierwszą osobą, która mnie przywitała był mój starszy brat. Może nawet nie tyle przywitał, co bez słowa wręczył mi maszynkę do golenia...