Związałam się z mężczyzną i zamieszkaliśmy u mnie. W związku z tym, że mieszkanie jest moje, ja spłacam kredyt, a pozostałe koszty życia dzielimy na pół. Problem w tym, że jednak czuję się w tym układzie tak jakby wykorzystywana. Zużywa mój sprzęt, moje meble i moje całe mieszkanie, nie musząc samemu nic wynajmować. Dodatkowo dwa razy w miesiącu przebywa u mnie jego córka i też zużywa media. Oczywiście w żaden sposób nie jest to rozliczane. Po dwóch miesiącach stwierdziłam, że tak nie może być i powiedziałam, że powinien mi płacić dodatkowo chociaż tyle, ile kosztuje pokój do wynajęcia u nas w mieście. Zgodził się i mówił, że rozumie, ale jeszcze tego samego dnia, zauważyłam kątem oka, że szuka mieszkania do wynajęcia, a to oznacza, że jest ze mną nieszczery. Powiedziałam mu, co o nim myślę, on zaczął mnie przepraszać, a ja czuję, że ten związek już nie będzie miał przyszłości. Czuję się okropnie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Dlaczego kiedy to laska ma płacić za swój dom w którym facet mieszka to on jest nazywany pasożytem, a kiedy ona mieszka w domu który tylko on spłaca to wszystko jest w porządku? xD
to jest ten opresyjny patriarchat XD
Równouprawnienie, ale tylko tam gdzie jej wygodnie i korzystnie xD Bo poszerzenie obowiazków/norm to tych tradycyjnie realizowanych przez facetów to już bee i niedobrze być... xD
Bo to wyznanie to bait. Było dopiero co identyczne, tylko z odwróconymi rolami. A ty się łapiesz jak dziecko.
Aż jako kobieta mam ochotę spytać: jak go odwiedzałaś zanim się do Ciebie wprowadził to mu płaciłaś za każde siku/ kupę i prysznic brane u niego? No bo wiesz... też zużywałaś to miejsce gdzie mieszkał.
Bardziej istotne jest to, że zrozumiałam że był ze mną żeby mieć gdzie mieszkać po taniości i w związku z tym móc płacić alimenty na córke, żeby nie iść siedzieć do wiezienia. Już nie jesteśmy razem.
Trafił swój na swego ;)
=>Niegazowana W wyznaniu "czuję, że ten związek już nie będzie miał przyszłości", w komentarzu "Już nie jesteśmy razem". Zdecyduj się.
Tak ciężko sie domyślić, że pomiedzy napisaniem wyznania a dodaniem komentarza mogło minąć troche czasu podczas którego wiele mogło sie wydarzyć?
Niegazowana zszokowało mnie twoje wyznanie.
1. Dlaczego ktoś ma spłacać twój kredyt?
2. Pozostałe koszty życia dzielimy na pół, czyli wszystkie opłaty też? To było sprawiedliwie. Jeśli denerwowało cię że zużywa twój sprzęt i twoje mieszkanie to gdzie tutaj mowa o miłości?
Ty jesteś ale nagazowana, i to ostro :)
No jest, bo moim zdaniem to jasne, kto to tak naprawdę pisał.🤣
Przecież płacił w naturze.
Jeśli chodzi o "zużywanie mieszkania" to niech się wyprowadzi i wynajmuje coś. Tylko wiesz, jak będziesz u niego, to każde otwarcie drzwi (np do łazienki) zużywa zawiasy, w czajniku eksloatujesz przyciski, itd. No jak nic musicie excela prowadzić kto, ile razy czego użył u kogo, jak długo, jak intensywnie. A na serio, wyobraź sobie scenariusz że psuje się u ciebie pralka, kto za nią płaci? Mam podejrzenie, że kupilibyście ją po połowie, więc gdzie problem?
Po drugie, każesz facetowi płacić sobie za wynajem, to chyba logiczne że chce popatrzeć na oferty w mieście, chociażby pod kątem cen i ofert. Czy myślałaś że powiesz mu kwote z dupy, a on wyciągnie kase z portfela i będzie skakał z radości. Ale dla ciebie już dowód jego nieszczerości.
Po trzecie, opłaty za córkę, zależy od tego jak zaawansowany jest/był wasz związek, ale jeśli widziałaś wspólną przyszlość, to jak sobie to wyobrażałaś? Zaakceptowałabyś jego córkę jako pasierbicę czy to by było ciągle "jego dziecko z poprzedniego związku"? Bo w pierwszym przypadku uważam, że koszty utrzymania jej spadają też na ciebie...
To tak na serio jest czy dla gownoburzy?
Nie wiem, ale gość zużywa jej meble czaisz? No normalnie dramat, i jeszcze jej sztućce zużywa i talerze do tego…
Ty się nie śmiej. To prawda, wiem bo mój tata miał nóż taki w piwnicy, do patroszenia zwierząt hodowlanych, do cięcia np. pokrzyw do paszy dla nich, do podcinania sznurków i ogólnie takich prac. Ten nóż był wiele lat, i na przestrzeni lat, przez ostrzenie go, klinga zrobiła się wyraźnie cieńsza niż na początku jak był nowy, a było to niemałe nożysko. Tak więc wierzę w to zużycie. Wierzę też, że autorka może mieć pochodzenie w pewnej nacji, o której to niedobra jest mówić źle.
No to ja wiem, że wszystko się zużywa, ale jak sam wspomniałeś to był nóż do prac, a w pracy wszystko szybciej się zużywa. Talerze w restauracji też czy meble w hotelu, ale normalnym ludziom takie rzeczy służą latami xD
Spoko, ona już wyceniła.
Zabawne, że jak facet się nie poczuwa do ojcostwa to się wylewa tu wiadro pomyj, a jak się poczuwa to też źle bo przecież "królowa jest tylko jedna".
Myślę że to wyznanie to żałosna prowokacja. Ktoś jednak dał plusy nagazowanej 😄
Jeśli to pisał ten, co myślę, to ma pulę kilkunastu plusów sam dla siebie.😁
A to chyba te jego osobowości i płcie, które się mnożą ilekroć popije leki tanią prytą.
Pomijam, że dla mnie temat jest z kosmosu. Mam mieszkanie. Wzięłam na nie kredyt, sama wybierałam mieszkanie, sama decydowałam o kredycie. Proponuję komuś wspólne życie i oczekuję spłaty mojego długu, z którym zapraszany do owego życia nie ma nic wspólnego? Nie do pomyślenia. Chyba że zachorowalabym, stała się niesprawna czy wydarzyłby się jakiś inny kataklizm finansowy w moim życiu, wtedy zapytałabym, czy partner mógłby partycypować w tej opłacie.
Natomiast gdyby Twój partner zaczął spłacać Twój kredyt, miałoby to dla Ciebie dość skoplikowane skutki prawno-finansowe. Zależnie od przyjętego rozwiązania: albo musiałabyś odprowadzać co miesiąc do skarbówki podatek od darowizny, albo podatek od wynajmu, albo rozliczać prawnie spłaty kredytu i po rozstaniu musiałabyś zwrócić te pieniądze byłemu z odsetkami za bezpodstawne wzbogacenie lub sądzić się z nim o pomniejszenie kwoty zwrotu z tytułu korzystania z mieszkania. Kupa roboty. To już lepiej, żeby on opłacał np. telewizję i jakieś przyjemności. A że dwa razy w miesiącu jego dziecko korzystało z wody i wc? No, faktycznie straszne. I pewnie jeszcze z pięć razy zrobiło sobie herbatę :o!
Tu po prostu nie ma mowy o uczuciu....
@3210
O uczuciu nawet nie mówiłam, analizowałam jedynie... koszty zużycia ;)
Tak jest lepiej bo jakby co to ty jego wyrzucisz z mieszkania a nie on ciebie..