Brat buduje dom, wziąłem dzień wolny, aby pomóc mu na budowie. Po pracy piwko i w efekcie wróciłem do domu późnym wieczorem. Coś zjadłem, umyłem się, ręce miałem całe suche, popękane i szorstkie, więc wziąłem z szafki żony tubkę kremu do rąk i nasmarowałem grubą warstwę. Pooglądałem trochę TV i poszedłem spać.
Rano zadzwonił budzik, sięgnąłem ręką, aby go wyłączyć. Ale to nie była moja ręka, tylko jakby łapa trędowatego Cygana. Patrzę na drugą - to samo. W stanie przedzawałowym pobiegłem do lustra, morda na szczęście nie brzydsza niż zwykle.
Ten "krem do rąk" to był samoopalacz.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja dzisiaj nasmarowałem kremem ręce. To był zwykły krem. Dziękuję że uwagę
Czemu tu najpierw są wyznania sprzed 3-4 dni potem "dawno temu" i później "1 dzień temu" ._.
Taa, za małe grzechy Bóg kara odrazu 😁😁😁