#Nuz6q

Może zacznę od tego że jestem osobą, która ma skłonności do pakowania się w niekomfortowe sytuacje i to niezależnie od kontynentu, na jakim się znajduje.

No więc, zdarzenie, do którego niestety musiało dojść, miało miejsce w jednym z najbardziej romantycznych miejsc na świecie – Paryż. A dokładniej rzecz ujmując – Wieża Eiffla. Jeżeli ktoś tam był o godzinie dwunastej, to na pewno może sobie to wyobrazić - iskrzący milionami świateł kolos. Gdy wszystko się kończy, świat zamiera, robi się zupełnie ciemno i ludzie się rozchodzą, nawet sprzedawcy, przez których bolą cię uszy od tego „one euro, one euro, one euro”, „beer? beer? beer?”.

Podczas pokazu poczułam potrzebę skorzystania z toalety, ale postanowiłam wytrzymać do końca, bo wiadomo – taki widok już się raczej nie powtórzy. No i jak ta głupia dzida, zanim pójść załatwić co trzeba, trwale gapiłam się w świecący budynek. A potem co się okazało? Męska wersja babci klozetowej nie chciała mnie wpuścić do toalety – bo on już wszystko sobie posprzątał – mimo że do zamknięcia zostało jeszcze kilka minut.

Cóż począć, nie mogłam spierać się z dwa razy większym ode mnie buldogiem francuskim z toną nadwagi. Postanowiłam, że poszukam ustronnego miejsca, a że tata nie chciał pościć mnie samej, poszłam razem z nim i siostrą. Pod samą wieżą, w parku było ciemno jak w dupie i rosło pełno chaszczy. Znaleźliśmy takie w miarę wysokie, tato i siostra stanęli na straży, a ja zagłębiłam się w gąszcz załatwić co trzeba. Znalazłam trochę miejsca, a że bałam się, żeby mnie coś w tyłek nie użarło, przybrałam pozycję na Małysza. Moja siostra i tato przyjemnie sobie gawędząc, nie przewidzieli, że wróg może uderzyć od tyłu.

Najpierw słyszę szelest, potem kroki. Rozglądam się panicznie, szukam co to lezie, ale nic prawie nie widać. Człowiek, pies, ptak? Naraz widzę zęby, białe zęby lewitujące w ciemności niczym te od kota z "Alicji w Krainie Czarów", wyłaniające się z krzaków. Zastygłam w pozycji skoczka narciarskiego, obserwując. Gdy się zbliżył, okazało się, że to jakiś ciemnoskóry facet, który najwyraźniej wpadł na ten sam pomysł co ja i był już w fazie rozpinania rozporka.
– No, no! – Zaczęłam krzyczeć.
Facet podskoczył przestraszony, przeklinając po angielsku, o mało nie lądując w krzaczorach, po czym zakrywszy sobie oczy dłońmi wybiegł, wykrzykując przeprosiny.

 Nie wiem właściwie kto tu był bardziej zażenowany – ja czy pan Murzyn. W każdym razie najlepsza była reakcja wartowników, którzy zamiast spieszyć mi na ratunek turlali się ze śmiechu po paryskim chodniku.
Lewkonja Odpowiedz

Aż przypomniało mi się opowiadanie kolegi, jak po pijaku ujrzał w ciemności białe spodnie, które same spacerowały. Przeraził się niezmiernie, a to był tylko inny kolega - czarnoskóry i bez bluzy, bo było gorąco :D

poledancerka

xD

SaraLezito

Ostatnio bawią mnie bardziej komentarze niż wyznania 😂

Roulett

Może to rasistowskie, ale obśmiałam się przednio :D

Lewkonja

@Roulett, a dlaczego uważasz, że to rasistowskie? Ja uważam, że to po prostu zabawna pomyłka.

OptimiaPrime

@Roulett
Rasistowskie? Głupia jesteś? Gdzie tu widzisz rasizm? Matko, wrażliwe dupy wszędzie.

KrolAnonimowych Odpowiedz

Ha ha niby nic takiego, ale swietnie napisane. Naprawdę sie pośmiałem, szczególnie z tych lewitujących zębów😂

misiu7289 Odpowiedz

Świetne wyznanie! Murzyni krzyczący do ucha one euro bywają wkurzający

Loraine

Oni mają różne teksty, podłapią jakieś słówka od turystów i potem chodzą i mówią "czi za pięć, czi za pięć" z tymi słynnymi małymi wieżami. Ale jeden przebił wszystkich swoim tekstem "nie mamy drobnych, nie mamy drobnych" :D

misiu7289

@Loraine Albo spytają się czy z Polski i krzyczą : czeka! czeka! Jeden przekonał mnie abym kupiła te breloczki.

GroszekAlexy Odpowiedz

Szkoda że miedzy tobą a panem murzynem nie zaiskrzyło w konicu byłaś w mieście miłości

Taajga Odpowiedz

Tak trochę mało powiązane pytanie, ale ; spieszyć czy śpieszyć?

PannaLukrecja

Obie formy są poprawne 😉

ObyByloDobrze

Mi się wydaje, że "spieszyć" jest poprawne. Chyba to coś jak "w romantyzmie", co często jest wymawiane niepoprawnie "w romantyźmie". Takie zmiekczenie :)

zonameza Odpowiedz

Generalnie nie wiem czy wiesz, ale Wieża świeci nie tylko o 24 :) Światełka są puszczane co godzinę po zmroku ;) mi się udało zobaczyć 3 razy :) o 22, 23, 24 :) Ale masz rację, przepiękny widok :)

prysznic Odpowiedz

Czemu na początku były minusy? 😕

KrolAnonimowych

Trolle😕

ToTylkoJa90 Odpowiedz

Dobrze, że się uśmiechał, inaczej mogłoby się to nieciekawie skończyć. :D

CieplyKocyk

Pewnie już się cieszył, a tu taki surprise XD

ToTylkoJa90

Chodziło mi raczej o to, że by ją obsikał. :-P

madgda Odpowiedz

Wyobraziłam sobie jak wyłania się z tych krzaków ahahaha :"D

btie Odpowiedz

pan Murzyn xd

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie