#HNlDp
W konkursie zaznaczało się odpowiedzi, ale były też punkty ujemne. Po wyjściu nikt nie spodziewał się dobrego wyniku, bo test był bardzo ciężki. Po paru dniach już nikt o tym nie myślał, aż do ogłoszenia wyników (około 2 miesięcy później), kiedy to pani na lekcji powiedziała, że zająłem 7 miejsce w kraju. Na początku nie wierzyłem, ale pokazała mi oficjalne wyniki i rzeczywiście. Cieszyłem się ogromnie.
Wieczorem tego dnia wszedłem na stronę konkursu, żeby zobaczyć co wygrałem. Okazało się, że pierwsze 10 osób wygrało tygodniowy wyjazd w wakacje. Zacząłem się wszystkim chwalić, ale nie trwało to długo. 2 dni później informacja na stronie mówiła już tylko o 6 miejscach na wyjeździe (zmienili regulamin po ogłoszeniu wyników). Trochę mnie to rozczarowało, ale liczyłem chociaż na tablet albo inny sprzęt, który mieli pokazany na stronie jako nagrody.
Przeliczyłem się. Za zajęcie 7 miejsca wygrałem książkę do matematyki, wartą kilkanaście złotych i kubek (który po niedługim czasie zaczął przeciekać). Na maile do organizatorów nigdy nie dostałem odpowiedzi, a jedyną zaletą mojego udziału w konkursie było podniesienie mi oceny z matematyki na koniec roku.
Niektórzy tak oszukują ,ze aż sie szkoda robi .. Głupia książka i kubek za tyle pracy :/
Szczerze? Wątpię...
Myślę, że wysiłek włożony w przygotowania się nie zmarnuje. Chociaż to strasznie nieuczciwe zmieniać zasady w trakcie trwania konkursu.
@trochantertertius no no, ale jakby zwiększyli ilość nagród to byśmy wszyscy to wychwalali :D
punkt widzenia zależy od punktu siedzienia :D
@Serpentine *uczestnik
Ja tam jak już biorę udział w konkursie to i tak nie podchodzę do tego poważnie.
A jak coś zajmę to się dziwię.
W 1 liceum brałam udział w konkursie dotyczącym poprawnej polszczyzny - również płatnym. Doszłam do etapu ogólnopolskiego (przed nim były jeszcze dwa etapy) i myślałam, że poszło mi dość dobrze. Niecierpliwie czekałam na wyniki... ale w sumie się nie doczekałam. Podano jedynie >na stronie internetowej< nazwiska osób, które zajęły trzy pierwsze miejsca, bez informacji o ilości punktów, bez niczego. Nawet nie wiedziałam więc, czy mój wynik był choć zbliżony do tych najlepszych, bo przecież go nie znałam. Płatne konkursy górą.
Przynajmniej dostałam za to od dyrektora dyplom na koniec roku.
To chyba nagminna praktyka prawie wszystkich rodzajów konkursów, nie tylko płatnych. Moi uczniowie często biorą udział w tych płatnych i niepłatnych i jeszcze nie pamiętam sytuacji, aby jakikolwiek organizator umieścił na stronie informację o wynikach wszystkich uczestników. Co gorsze, najbardziej podnoszą ciśnienie ci organizatorzy, którzy informują w regulaminie, że każda szkoła zostanie powiadomiona o wyniku mailowo i potem głucha cisza. Żadnych informacji (to po jakiego maślaka żądają w zgłoszeniu adresu mailowego szkoły?), szukać trzeba na stronie organizatora, a to też czasem bywa trudne do zrealizowania, bo nagle konkurs jest ukrywany. Potem co kilka tygodni tłumaczę uczniom, że chyba nic nie zdobyli, bo informacji zwrotnej brak a czasu minęło już dużo.
Ja brałam udział w konkursie "z poprawną polszczyzną na codzień". Sama wyników sprawdzić nie mogłam, ale nauczycielka nie miała z tym żadnych problemów.
Polecam TheBigChallenge - konkurs języka angielskiego, płatny około 15 zł ale nagrody są naprawdę, typu tablety, głośniki etc. 😊😊 i każdy może sprawdzić swój wynik ☺
Nie no, nie wszystkie konkursy są złe i polegają na oszukiwaniu licealistów, haha :D Kiedyś z całą klasą wygraliśmy wycieczkę do Francji.
W 1 gimnazjum brałam udział w ogólnopolskim konkursie z polskiego. Idę teraz do 2 liceum i nadal nie znam mojego wyniku
Ja tak miałam z Angielskiego :P
@EmmaSwan Pisze się "na co dzień", zgaduję że nie wygrałaś :D
Znam ten ból kolego... Konkurs międzynarodowy, płatny, z programowania, miał być sprzęt elektroniczny w nagrodę. No był. Pendrive za 10 zł na 1 miejsce to tez elektronika
Wiecie co? Ja na olimpiadzie Archimedes Plus z angielskiego miałam laureata 3 stopnia. Dostałam długopis, jak koleżanka nagrodę pocieszenia. Długopis za 9 zł? WTF? Teraz z matmy mam laureata 1 stopnia z wyróżnieniem, trzymajcie kciuki, może dostanę coś fajnego (czytaj:książkę"Tajemnice Starożytnych Cywilizacji")-,-
Tak jest z konkursami zero pozytku tylko oceny a jak już coś jest to dla szkoły np laptop projektory
Pewnie pieniążki organizatorzy podzielili między sobą jak to często niestety bywa :/
Też brałam udział w płatnym konkursie, cena niby nie była duża (2 euro za udział w jednej kategorii, 3 za udział w 2-4 kategoriach, 4 - do 9 kategorii). Za wynik ponad 95 procent miało się dostać medale, tablety, komórki też były, ale tylko kilka. Medale były, owszem. Gumowe ;-;
Ja w takim właśnie konkursie (ale humanistycznym) zajęłam 5. miejsce w kraju. I co dostałam? Wydrukowany dyplom (nie oryginalny) i cieniutką książeczkę z geografii...
Żałosne.
Czyżby Kangur? To 'bo test był ciężki' tak mnie naprowadziło 😂
Niby jedno nie wyklucza drugiego, ale w takim razie autorka nie powinna była użyć słowa "międzynarodowy" zamiast "ogólnopolski" konkurs?
Ciężki, ale jednak nie Kangur :)