#NUf3K

Chyba straciłam wiarę w intelekt mojego chłopaka...

Bardzo łatwo mi przyszło zakochanie się w nim. Jest uroczym typem, jego suchary skradły mi serce od pierwszego spotkania na domówce u wspólnych znajomych. Jeszcze zanim się poznaliśmy, był wielkim sympatykiem jedynej słusznej partii ludzi "pierwszego sortu" popieranej przez telewizję "publiczną". Nie identyfikuję się z ich poglądami, ale oprócz kwestii polityki świetnie się dogadywaliśmy. Co więcej, mój tata również popierał ową partię (więc byłam trochę przyzwyczajona do kompromisu na tym polu), a on był nawet dumny z takiego prawie-zięcia.
No ale do czasu.

Czuję, że w tym tygodniu coś pękło. Człowiek, którego tak uwielbiam, z którym mam tyle wspomnień i planów na przyszłość, próbuje bronić tego, co się ostatnio dzieje, do tego stopnia, że się ośmiesza. Podszycie się pod inną partię, by zrobić fake spot wabiący wyborców (Konfederacja)? Spoko. Znieważanie osób homoseksualnych, by zadowolić betonowy elektorat? OK (wie, że moja dobra koleżanka jest lesbijką, potrafi czasem łaskawie dodać "No ale ona jest inna").
Pomijając już te starsze, grubsze sprawy, tj. nadanie stanowisk w sądach i trybunale wiernym członkom partii, 2 mld nie-na-onkologię i respiratory zakupione za zawyżoną cenę przez Ministerstwo Zdrowia od handlarza bronią.

Gdy wyciekły zdjęcia, jak podczas "debaty" jedyny uczestnik w małej miejscowości w świętokrzyskim czyta odpowiedzi do "zadanych na żywo" pytań z promptera... nie wytrzymałam. Chłopak próbował mi wmawiać, że to pewnie fotomontaż, przecież pytania nie mógł znać, jak dopiero teraz usłyszał (dzisiaj doczytałam, że pytania były zebrane i wybrane przed "debatą", a kilka osób z widowni zidentyfikowano jako działaczy partii). Nie wiem teraz, czy on jest naprawdę naiwny czy tylko próbuje rozpaczliwie bronić swojej rzeczywistości...
Wiaderny Odpowiedz

Brzmisz jak typowa platformówa, która rzuca tekstami z tvnu, a szczyt samodzielnego myślenia to "mam koleżanke lesbijkę". Lewactwo tak juz ma, ze nie ważne czy to PO czy PIS, widzi tylko to w co samo wierzy. Konfederaci nie nabrali się na żaden spot, tym bardziej, że ich partia oficjalnie zdecydowała się nikogo nie popierać. To widać po głosach, chociaż Peowcy i tak będą gadać, że to faszyści i zagłosowali na Dude. Prawda jest taka, że głosy podzieliły się po połowe (mniej więcej). I do zagłosowania na platfusa zniechęcają sami jego wyborcy. Nie martw się, jesteś taka sama jak twój chłopak tylko po drugiej stronie barykady. Kiedy naród zobaczy że PO i PiS to partie, którym zależy tylko na stołkach? Że poza popisem jest całe spektrum, a przede wszystkim, poza szczuciem z obu stron jest Polska, są Polacy, nie tacy jak my, tylko zupełnie inni, nie "troche inni ale podobni" tylko całkowicie inni i oni też istnieją. Dbajmy o Polaków, a nie "walczmy" czy "zwyciężajmy" tak jak to mówili w kampaniach wyborczych. Po co nam wojna Polsko-Polska?

Papiejinho

Jak wymrze betonowy elektorat obu partyj urodzony za komuny, a młodzi spojrzą na świat realistycznie zamiast chłonąć ideologie.

Wiaderny

Młodzi już dziś głosują na PoPis. Zmiana pokoleń nic nie zmieni

Oretyrety

Ale ona nigdzie nie napisała, że jest za PO. Rozumiem, że nienawiść zasnuła Ci oczy mgłą, może nawet ostrym cieniem, ale wyhamuj. Może autorka jest fanką Bosaka, skąd wiesz?
Myślę, że każdy samodzielnie myslący człowiek, widzi, że PiS dzieli, tak jak nikt przedtem.

Wiaderny

Nie napisałam, że popiera Platformę. Napisałam, że brzmi jak platformówa

Bidford

Brzmisz jak Polak ;)

PrzezSamoH

A ja już wolę, żeby rządził PoPis (obojętnie który z nich) niż oszołomy z Konfederacji ;)

jo73109

Piszesz: " po co nam wojna Polsko-Polska" a jednocześnie do dziewczyny, która obserwuje absurdy: "typowa platformówa", a o Trzaskowskim-"platfus". Ją oskarżasz o głupotę, siebie niemal beatyfikując. Czyli jesteś typowym, tępym pisdziarzem-posługując się twoją nomenklaturą, tylko starannie ukrywasz swoje preferencje.

Wiaderny

Nic o sobie nie napisałam. Trudno "beatyfikować" siebie, jeśli się o sobie nie wspomina. Nie trawię lewactwa, sorry. Nie będę tolerować sprzedawania kraju UE albo USA. Dlatego nie będę nawet próbować dobrze się wyrażać o ukrytej koalicji PiSu i Platformy. Wolę, żeby u władzy były "oszołomy z Konfederacji" niż spadkobiercy podobno minionego ustroju. Uważam, że dziewczyna jest równie wybitna co jej partner, nie ze względu na "jej" poglądy, tylko ze względu na to, że te niby poglądy to hasła, które dzień w dzień słyszę w TVN24 z ust innych wybitnych jednostek takich jak Szanowna Pani Zootechnik.

Wiaderny

W mojej wypowiedzi nawet nie padło słowa głupota. Nie wartościowałam ani dziewczyny ani jej chłopaka. Nazwałam Trzaskowskiego platfusem, owszem, lecz co z tego? Czujesz się urażony tym, że człowiek, którego matka donosiła za komuny budzi moją antypatię? Trudno. Jest bezczelny i arogancki. Kłamie i kręci, sam nie wie kiedy był posłem i czy i za czym głosował - rzeczywiście iście godny stołka prezydenckiego kandydat. Ale to nic, zamacha tęczą i pseudopostępowi mają mokro w majtkach. Najwyżej się nie ożenię, ale na lewaków głosować nie będę

RosaVarAttre

"Czujesz się urażony tym, że człowiek, którego matka donosiła za komuny budzi moją antypatię?"
I po co wyciągasz to co robiła jego matka? Rodziców sobie nie wybrał. Człowiek jest odpowiedzialny jedynie za swoje własne czyny.

Zobacz więcej odpowiedzi (26)
Oretyrety Odpowiedz

A co ze zgodnością poglądów? Na wychowanie dzieci, na miejsce kobiety w świecie, na religię. A co jeśli wasze dziecko, byłoby gejem? Rozmawiacie o tym? Czy dopiero w życiu wyjdzie, że macie całkowicie inną wizję rodziny i szczęścia?

grubytygrys

A gdzie by tam! Po co rozmawiać o takich rzeczach? Może jeszcze mają zamieszkać, na próbę, razem przed ślubem? Wstyd i hańba.

PaniPanda

Myślę, że grubytygrys też użyła tu ironii

Karboksyhemoglobina

Wspólne mieszkanie dużo zmienia i warto zrobić to przed ślubem. Nie da się nikogo poznać tak bardzo jak wtedy gdy z nim mieszkasz.

grubytygrys

Tak, Pandzia ma racje:) I dokładnie w tym też kontekście napisałam o mieszkaniu razem, bo tak jak mówi karbo - to przy wspólnym mieszaniu możemy w pełni poznać partnera. Co za tym idzie, przekonać się czy na pewno chcemy dalej brnąc w związek i np decydować się na dziecko.
Może nie wyśmiewam, ale troszkę się podśmiewam. To oznaka naiwności, jak dla mnie.

grubytygrys

A więc o to chodzi Hva, niechcący cię uraziłam. Ale widzisz, są rzeczy tak absurdalne (jak właśnie nie opuszczanie deski, o której piszesz) a jednocześnie tak silnie wywołujące dramy. Pokażę, ci to na swoim przykładzie. Otóż, moja mama jest osobą strasznie przewrażliwioną na punkcie porządku, który ona sama wymyśla. Jeżeli cokolwiek w domu jest nie po jej myśli, wybucha awantura. Po latach, okazało
się, że jestem pod tym względem bardzo podoba. Choć staram się hamować, bo wiem jak ciężko się żyje z taką osobą, nie zawsze wychodzi. I nie wyobrażam sobie, najpierw za kogoś wyjść, obiecać sobie wieczność i dopiero potem pokazać jakie ze mnie ziółko:) Tak samo dla mnie jest z poglądami. Jeżeli mój partner miałby się okazać rasistą/homofobem/chcieć narzucić dziecku religie, zanim będzie świadome/cokolwiek byłabym srodze zawiedziona, ale przede wszystkim - chciałabym to wiedzieć przed ewentualnym ślubem.

grubytygrys

Hva, obawiam się, że nic nie zrozumiałaś prawidłowo. Sprostujmy na początek, absolutnie nie miał tu nikt na myśli okłamywać partnera. Tak jak pisze szinigami, w życiu na codzień ludzie maja ważniejsze tematy do omówienia niż skarpetki na podłodze albo nawet sami sobie z czegos nie zdają sprawy. Dlatego warto się przetestować przed i nie mówię, że to jedyna słuszna droga.
No i w końcu, tu nie chodzi o okłamywanie kogoś co do poglądów, a o zwyczajne poznanie partnera/partnerki. Niektórzy biorą ślub po roku albo pięciu latach, ale potem się okazuje że nie rozmawiali nigdy na takie tematy a są zupełnie różni. I nie zawsze da się osiągnąć kompromis.

bazienka

ludzie, rpzeciez jej trzeba zaznaczac ironie wielkimi literami, inaczej nie zrozumie
Karboksy, tygrysku no mieszkanie razem przed slubem uwidacznia pewne rzeczy, ktore chcialoby sie jednak ukryc, bo o ile na randce kilka godizn mozna spiac tylek i robic jak najlepsze wrazenie, ba nawet na weekendowym wyjezdzie mozna, to nie znam nikogo, tko by tak udawal dluzej niz np. miesiac
wtedy wychodza te wsyzstkie skarpetki pod lozkiem, wieszanie papieru nie ta strona, wyduszanie pasty, nie spuszczanie przyslowiowej dechy ( triggeruje mnie to bardzo), konfrontacja imprezowicz-domator, drobne pryzywczajeniia, a i mozna zweryfikowac wypelnianie deklarowanych pogladow w realu, sposob reagowania na zyciowe kryzysy, ale takze sposob klocenia sie w czterech scianach, sposob rozwiazywania drobnych domowych problemow, ewentualna opieszalosc itp.
i szczerze to jesli mieszkane razem ma zweryfikowac moj zwiazek, to wole by to bylo po kilku miesiacach niz kilku latach, mniej straconego czasu

a napi z wyznania mega nieodpowiedzialna skoro takich rzeczy z partnerem nie przegadala, bo przy tak drastycznych roznicach w pogladach moze byc ciezko

Aswq

Nooo mój pisior już mówił, że jakbyśmy mieli syna geja to nigdy by się do niego nie odezwał a wcześniej kazałby się mu leczyć.. Miałam ochotę w mordę lać ^^ ale myślę, że pieprzy tak bo jeszcze nie wie . Teoria a praktyka to duża bariera. Ale tacy ludzie są nietolerancyjni, że to strach

bazienka

Aswg ja bym takiego zostawila, rpzez roznice swiatopogladowe
bo mozna sie oszukuwac, z ew realu byloby inaczej, ale co jesli nie? i musialabys wybrac pomiedzy dzieckiem a partnerem?
mialam takiego, nie pisiora na szczescie, ale jak sie dowiedzial, z eoddawalam komorki jajowe, to stwierdzil, ze jak dziecko przyjdzie do mnie poznac matke, to bede musiala wybierac
wiec wybralam szybciutko i wyszlam z tej relacji, nie tworzac dylematow na pryzszlosc

Aswq

Mam nadzieję, że się zmieni. Późniejszy rozwód czy też niebranie ślubu ale mieć dzieci to nie problem. To on będzie na przegranej sytuacji. Trochę głupota rzucać kogoś kto ma inne myślenie na świat ;p

Zobacz więcej odpowiedzi (1)
arizona41 Odpowiedz

To niestety jest tragedią naszego narodu. Zamiast żyć razem i wspólnie tworzyć dobrobyt politycy podzielili naród - co pokazały wyniki wyborów. I to nie jest podział na zasadzie ja popieram jedną partię, a ty inną i jest ok, tylko to wręcz otwarta wojna. Polityka niszczy przyjaźnie, rozbija rodziny, ludzie zachowują się jak jacyś psychopaci, wierzą we wszystko co powie jakiś polityk z popieranej partii, a wszystko co jest związane z tą nielubianą partią jest złe. Ludzie reagują agresją na wszystkich mających inne poglądy, aż dziwne że się jeszcze nie morduja. To już nie sympatyzowanie z jakąś partią, to ślepy fanatyzm.
Każdy ma prawo mieć swoje poglądy, można się z nimi zgadzać lub nie, ale to że ktoś ma inne poglądy nie jest powodem do nienawiści i agresji. Jeżeli nie zgadzasz się z czyimiś poglądami, to użyj siły argumentów, a nie argumentu siły. Niestety w tym kraju dla zbyt wielu ludzi wszystko sprowadza się do my-oni, POPiS zabetonował totanie nie tylko politykę, ale także umysły ludzi. Tak jest już od blisko 20 lat - co najwyżej ww. partie będą zmieniać się u władzy i przy tym co się dzieję to niestety nic się nie zmieni przez kilkadziesiąt lat.

A autorka w pierwszym zdaniu to potwierdza, sugerując że jej chłopak musi być głupi tylko dla tego bo ma inne poglądy niż ona.

335579

Odnosząc się tylko do ostatniego twojego zdania - nie dlatego, że ma poglądy inne, tylko dlatego, że bezkrytycznie wierzy w to co jest mu przedstawiane, np. że pytania były zadane przez mieszkańców a nie działaczy. Jak niestety wiele osób, niezależnie od wybieranego źródła informacji.

Majabzykbzyk

Jak mi się dobrze czyta ten komentarz. Całe szczęście, że są jeszcze tacy rozsądni, jak ty, arizona. Każdy ma prawo do swoich poglądów, ale to,co się dzieje,to jakaś maskara. Ludzie zapominają, że ważne, żeby nie dać sobie wcisnąć do głowy medialnej sieczki,tylko krytycznie myśleć.

bazienka

jesli ktos przestalby sie ze mna przyjaznic ze wzgledu na poglady polityczne, to nigdy na te przyjazn nie zaslugiwal

rocanon

arizona dobrze prawi, polać mu/jej.
Tak się u nas prowadzi politykę - poprzez szczucie ludzi na siebie, zgodnie z rzymską maksymą "dziel i rządź"

Niezywa Odpowiedz

Dobrze ze juz po wyborach, może skończą się te żałosne wyznania o polityce w stylu 'bo mój luby jest za tą partią, a ja za inną i się przez to kłócimy'.

Eureenergie

Też na to liczę, zawsze jak czytam te wypociny, to mam wrażenie, że ktoś próbuje nieudolnie wywołać burzę.

pozbawiony Odpowiedz

Divide et impera - tę starszą od chrześcijan ideę PiS akurat doskonale wprowadza w życie :)
Dajcie ludziom igrzyska, a przestaną się pytać, gdzie podziała się szynka do chleba... :(

Wiaderny

Nie tylko PiS, niestety

GeddyLee Odpowiedz

Ale że nastroje się zaostrzają to prawda. Ostatnio straciłem wielu "kolegów" przez głos na tego, a nie tamtego.

Dragomir

Pewnie na Biedronia, to co się dziwisz :)

GeddyLee

na Bosaka ;)

Hermijonina Odpowiedz

Ciekawe ,ciekawe...
Ja ostatnio rozmawiałam z koleżanką - nie jest fanatyczka ,nie lubi PiSu i Konfederacji ,a na pytanie o prezydenta stwierdziła "każdy byle nie Duda i nie Bosak "
W trakcie rozmowy okazało się że ;
-jest za przywróceniem kary śmierci
-jest za ułatwieniem ,dostępu do broni
-socjalizm to zło
Ogólnie ideowo okazało się że jej blisko do Konfederacji
Dziewczę w wyborach głosowało na Biedronia :)

Dragomir

Chyba koleżanka ma bałagan w głowie. Przecież Biedroń ani jego partia w życiu nie wprowadzą w życie tego, co ona sobie życzy. Ktoś jej powiedział, że "faszysty" i biedne dziewczę dało się złapać na tani chwyt.

Hermijonina

@Dragomir dla mnie też to dziwne jest

bazienka Odpowiedz

serio chcesz faceta homofoba?
pokaz mu opcje, jak PIS chce wypowiedziec konwencje antyprzemocowa, jestem ciekawa, czy to tez poprze

JMoriartyy Odpowiedz

Ośmieszasz opozycję. Przez takie osoby jak ty dużo ludzi myśli, że przeciwnicy rządu to "lewactwo" (bo w Polsce nikt nie wie na czym tak naprawdę polega lewica), i feminazistki srające się o bzdury.

bazienka Odpowiedz

jesu jaki cringe- " jest uroczym typem" i popiera poglady anty-lgbt oraz wierzy w nieomylnosc TVP i dobre zamiary polskiego rzadu xd

Bluepurple

Nie lubię Dudopisa, ale mam nadzieję że odróżniasz ideologię lgbt od ludzi lgbt.

chouette

Bluepurple
Nie istnieje coś takiego jak "ideologia LGBT", nikt jej nie propaguje, nikt jej nie stworzył, a samo pojęcie wymyślił nasz kochany rząd, bo fajnie brzmi i świetnie działa jako straszak na homofobiczną część społeczeństwa.

Bluepurple

Więc, tendencje do propagowania wszędzie ludzi lgbt i specjalnego traktowania ich nie istnieją? Może mi jeszcze powiesz, że nie ma parad równości? Czy, może w co nowszych serialach netfliksa, nie ma osób które są lgbt? Jak dla mnie, to jest propagowanie lgbt, na prawie każdym kroku. Nawet lepiej, zauważyłem ten schemat jeszcze przed tym, jak nasz rząd powiedział że coś takiego jest.

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie