#N8sVg

Problemy męża z erekcją zniszczyły nasze małżeństwo. Tyle się nawarstwiło, że bardzo mocno pokłóciliśmy się o brak intymności i o mojego znajomego, i w przypływie emocji wykrzyczałam mu słowa, które nigdy nie powinny paść. Pierwszy raz w życiu widziałam, jak mąż płacze. Nie radzę sobie z wyrzutami sumienia. Przepraszam go już kilka dni, ale on traktuje mnie jak powietrze. Z drugiej strony nawet jakby mi wybaczył, boję się, że sprawność seksualna już nie wróci, bo mąż nie jest pierwszej młodości, a ja nie udźwignę życia bez seksu. Myślę, żeby odejść.
K19922023 Odpowiedz

A może zaprowadzić męża do lekarza, bo przyczyną może być miażdżyca, pozatykane żyły, problemy kardiologiczne, neurologiczne, przyczyn może być masa...

Solange

Mogą być jeszcze przyczyny psychologiczne i do seksuologa też warto iść.

Walkorbowy

Prawda, moja była żona traktowała mnie jak nic niewarte gówno i też miałem problem.

Kasiulka123 Odpowiedz

Mój facet też ma problemy z erekcją i każdy stosunek musimy planować z wyprzedzeniem. Łyka tabletke i za godzine jest gotowy. Jak na początku to akceptowałam, tak teraz staje sie dla mnie ogromnie frustrujące. Nie ma mowy o niczym spontanicznym, musi być plan, czekanie i odczekanie do nastepnego razu i bywało, że przez tą godzinę po prostu traciłam ochotę. Też miewamy drobne sprzeczki i niestety są coraz częstsze, ale zawsze uważam, żeby podczas kłotni o jego impotencje nie powiedziec za dużo, choć słowa same cisnęły sie do ust. Po kilku latach zrozumiałam, że musze odejść. Seks, to ważny element spajający relacje, a u nas z tym coraz gorzej, więc doskonale Cie rozumiem.

ludojadow

A Ty nie pisalas kiedyś, że mieszkasz u niego i facet Cie utrzymuje zebys mogla skonczyc studia? XD Bo z tych informacji wylania mi sie obraz laski ktora jest z chlopem ktoremu nie staje, bo ją utrzymuje, a jak znajdzie robote po studiach to go zostawi xD

NAUS Odpowiedz

Nawet jeśli Ci wybaczy, to raczej dla samego siebie niż dla Ciebie lub Waszej relacji. Po tym wyznaniu i jego reakcji wnioskuję, że uderzyłaś w jakiś jego czuły punkt z całą mocą, nie chcę nawet się domyślać jakie słowa padły, skoro w tej samej dyskusji pojawiał się jakiś Twój znajomy...

Twoje przeprosiny niestety są w tej sytuacji nic nie warte, bo zawiodłaś jego najgłębsze zaufanie i zrujnowałaś wiarę w relację między Wami. Skoro traktuje Cię jak powietrze, to znaczy, że odcina się już od Ciebie emocjonalnie, bo dostał namacalny dowód tego, że nic z Waszej relacji nie będzie.

Tak przynajmniej ja myślę, mogę się mylić, ale gdybym ja miał jakiś problem, słabość, delikatną kwestię, coś, co powierzyłem drugiej stronie w zaufaniu, a ona wykorzystałaby to żeby mi dojebać, to relacja by się skończyła w tym momencie. Rozumiem, że masz swoje potrzeby itd., rozumiem emocje przy kłótni, ale takie momenty jak ten odróżniają dojrzałą osobę, która może być partnerem, od pomyłki. Każdy konflikt i problem można rozwiązać z klasą, a nawet należałoby, skoro to Twój partner. Dorośli ludzie kontrolują swoje emocje.

Tak czy siak, to źle rozegrany, ale dobry finał. Ty być może znajdziesz kogoś, kto będzie spełniał Twoje oczekiwania, a on się odbuduje i być może kiedyś znajdzie inną kobietę, której zaufa.

Czterystatrzydziesty Odpowiedz

Pięknie, kiedy babie się nie chce to jest kwestia wolności, szacunku i pierdu pierdu, a jak facetowi się nie chce to aj waj

szarymysz

Tu facet chce, ale nie może. To zupełnie inna sprawa.

Dragomir

No co innego jakby kobieta nie mogła albo nie chciała. Przecież nie jest workiem na spermę. Tak czy inaczej wina faceta.

ArabellaStrange Odpowiedz

Myślę że problemy z erekcją to jest zapalnik. To jest oczywisty problem i przez to łatwo na jego karb zrzucić lata zaniedbań w komunikacji i osłabienie relacji. Jeśli naprawdę się kochacie, to jest kryzys, który można przepracować. Pewnie na tym etapie przydałaby się terapia. Tylko musicie najpierw sami, a potem wspólnie postanowić, że chcecie przez to przejść. Bo pewnie to wszystko co się nawarstwiło, to jest dużo więcej, niż tylko problem w sypialni.

Ty zawiozłaś zaufanie męża i to w wyjątkowo bolesny dla niego sposób, bo uderzyłaś w najczulszy punkt. A z drugiej strony tak jakbyś stawiała własną przyjemność wyżej niż jego i całą małżeńską relację. On z kolei zapewne tak się zafiksował na swoim problemie, że o niczym innym nie myśli. Owszem, zraniłaś go do głębi, ale w małżeństwie zdarza się, że ludzie się ranią. Powinien Ci wybaczyć, a nie unosić się dumą. Zwłaszcza że zarzut musiał być prawdziwy, takie najbardziej bolą.

No i razem powinniście zacząć chodzić po specjalistach. Problemy z erekcją da się leczyć, tylko trzeba z jednej strony schować dumę do kieszeni, a z drugiej zaakceptować, że może nie będzie szalonego spontanicznego seksu - ale w końcu będzie całkiem przyzwoity.

Dragomir

Bardzo dojrzały komentarz. Lubię Cię za to.

Anonimka90 Odpowiedz

Źle się dobraliście.

Dodaj anonimowe wyznanie