#N2EmI
Potwornie boję się tych worków wypełnionych powietrzem. Boję się tego, że wybuchną. Nie znoszę samego widoku balonów. Wszelakie imprezy bywają dla mnie koszmarem. Na moim własnym weselu nie było ani jednego małego balona. Nawet tych parówek - gąsienic, zwał jak zwał. Żadnego. Nawet zabaw z balonami nie było.
Komiczne sytuacje z tym związane:
Pracuję jako kierownik sali w restauracji. Gdy widzę pompowanie balonów, uciekam gdzie pieprz rośnie. Wszystko tylko nie to. Zaglądam do sali po skończonej dekoracji i tylko pokazuje kciuka w górę lub każę poprawiać. Przeważnie to pierwsze.
Gdy widzę dzieci z balonami, to mam palpitacje serca. Mam wrażenie, że zaraz te balony zdepczą albo przebiją. Uciekam. Kiedyś z tego powodu zostawiłam moich małych siostrzeńców samopas na imprezie dziecięcej.
A teraz najlepsze: Jestem wielką fanką wszelakich gum balonowych. Kilkakrotnie nawet zakleiłam sobie nimi usta. Mogę je żuć całymi dniami i robić wielkie balony.
Moja fobia jest bardzo nielogiczna. Jak to mówi mój mąż: Przecież jesteś kobietą, nie musisz myśleć logicznie.
A jak jest z prezerwatywami? :p
Ja tam się boję panicznie :D
Że pękną?:P
@bogusha Tak.
Pomyślałam o tym samym :D
Prezerwatyw używamy, ale tylko dotyka ich mój mąż. Baaa ich nawet nie kupuję
@RozowyKucyk przecież Ty też je dotykasz jakoś jednak 😂😂
Ja zawsze się bałam ,że mi pęknie przy twarzy jak za bardzo nadmucham xd
Jak mało nadmuchasz to też Ci pęknie przy twarzy :)
Haha ja też xd
Mi wybuch i to taki z wodą.
Mam to samo xd
Kurcze, myślałam że jestem jedyna...
Mam tak samo! Z balonami. Ale nie wpadlabym na to, zeby pisac o tym wyznanie.
Ja też miałam w żłobku xD Dostawałam ataku paniki
Ja również "boję" się balonów, zwłaszcza w pobliżu dzieci, ale na szczęście nie mam aż takiej fobii 😉
Też sie boje balonów :P nie pozwalam mężowi z cóką ich dmuchać bo się boje że pękną :P
Twój mąż rządzi. Genialne wytłumaczenie :D
OOOO BOŻE, KTOS TEŻ TAK MA! Ja nie boję się ich, gdy nie są po prostu tykane przez kogoś, ale tak to... argh. Pewnie byłabym w stanie w ostateczności tam przebywać, ale... aaa, BRATNIA DUSZO! :D
Ja też tak zareagowalam xD Jest nas już trio xD <3
Czego to ludzie jeszcze nie wymyślą
jest taka choroba (nie pamiętam nazwy), przy której ludzie dostają orgazm na sam dźwięk pękających balonów, więc może lepiej się ich bać, uciec i wymyślić jakieś denne wytłumaczenie niż dojść na oczach dzieci, które jedynie przebiły balona ;)
Balonus Orgasmus
MAM TO SAMO!
Panicznie boję się balonów!
Kiedyś pracowałam w Klubie i szef zorganizował Baloon Party.
Przyszłam do pracy, wpadłam w panikę, zamknęłam się w łazience i PŁAKAŁAM dobre 2 godziny ! Zaczęłam pracować dopiero wtedy, kiedy wszystkie balony zniknęły zza baru za którym stałam. A i tak za każdym razem jak usłyszałam huk pękającego balona - robiłam awanturę na pół lokalu.
Ale fajnie mieć świadomość, że ktoś ma tak samo ;)