Przez moją nieśmiałość i brak pewności siebie mam problem z poznawaniem nowych osób, więc kiedy spotkałam mojego obecnego chłopaka, byłam bardzo szczęśliwa. Problemy zaczęły się, gdy po prawie trzech latach związku zaszłam w nieplanowaną ciążę i razem zamieszkaliśmy. Okazało się, że dzieckiem muszę zajmować się sama, do tego pranie, sprzątanie, gotowanie. Kiedy próbuję o tym z nim porozmawiać, obraża się i przez minimum tydzień się nie odzywa. Kiedy zmęczyło mnie ciągle narzekanie nieprzynoszące rezultatu, zaczęłam zbierać jego porozrzucane rzeczy z podłogi i rzucać na jego komputer. Zarzucił mi, że trenuję go jak psa.
Przez pierwszy miesiąc po porodzie byłam wykończona. Rozpłakałam się mówiąc, że musi mi pomóc, bo nie daję rady. Usłyszałam, że to szantaż emocjonalny i on sobie na coś takiego nie pozwoli. Za to jest bardzo dobrym aktorem. Przy rodzinie i znajomych zajmuje się małą, pyta, czy coś nie podać, zmywa, jak zabraknie naczyń. Szkoda, że ja wciąż mam zerowe poczucie własnej wartości i nie mam siły powiedzieć stop.
Dodaj anonimowe wyznanie
Halo?! Teściowa? Mamunia przyjedzie do mnie na kawę, bo na mordę padam ze zmęczenia, a Józek pomaga przy dziecku tylko, jak ma publikę. Obu nam dobrze zrobi mamusi wizyta - mamunia ponarzeka na wyrodną synową, a ja się w końcu wyśpię. A Józek może w końcu swoje gacie nawet do prania wrzuci. A i teścia szanownego proszę ze sobą zabrać. Józkowi może się sekundant w postaci dziadka przydać. No, to umówione jesteśmy. Dobrze, że chociaż teściowa mi w życiu wyszła. Bo mąż taki z lekka do dupy.
obawiam się, że jeśli ma takie podejście, to jego matka całe życie mu prała, prasowała i sprzątała... Oczywiście niekoniecznie, ale duża szansa.
335579 ma rację. Jeszcze zostanie zwyzywana co z niej za kobieta, że sobie w domu nie potrafi poradzić. Bo wiesz, ona (tu wstaw odpowiednio wysoką liczbę) miała tyle dzieci i jeszcze pracowała, a w wolnych chwilach opracowywała lek na raka i sobie jakoś poradziła...
Jak mnie wkurza takie podejście. A weźże się odpie.dol od teściowej. Jeszcze jakbyś to normalnie napisała, a nie "mamunia", "mamusia" itp. Zero szacunku i chamstwo. Sama sobie wybrała takiego faceta. Nie umie się z nim porozumieć, a Ty przypie.dalasz się do teściowej i teścia. Żałosne.
A znacie słowo "ironia"? ;-)
Ok, skoro jest tak jak opisujesz, to nie jest ani dobrym ojcem, ani dobrym partnerem. Za co go kochasz? Jest za co? Bo w "pomimo wszystko" nie wierzę. Ewentualnie uwierzę w to, że dobra kasę do domu przynosi i jesteś z nim dla pieniędzy. Jeśli nie, olej typa.
Kochałam go, ale po urodzeniu naszej córki mocno się zmienił. Przestał się starać i zaczął sobie olewać sprawę. Nie widzę w nim już osoby, w której się zakochalam. Jak mu powiedziałam, że jak dalej będzie się tak zachowywał to odejdę. Jego reakcją był śmiech. Nigdy nie byłam typem osoby lecącej na pieniądze. Zawsze szukałam osoby, z którą będę się dobrze czuła, bo zawsze sądziłam, że pieniądze szczęścia nie dają. Nie jestem utrzymanką. Nadal płacę połowę za mieszkanie i kupuje rzeczy dla córki.
Więc po prostu odejdź. Ciekawe, czy wtedy też będzie się smial
Bo przedtem byłaś wolna (w sensie bez dziecka i nie mieszkałaś z nim) i jakby Ci coś nie pasowało to mogłabyś odejść w każdej chwili, a teraz jak zamieszkaliście razem i jest dziecko to jemu sie wydaje, że ma Cię w garści, że może Cię traktować jak śmiecia a Ty i tak nie odejdziesz bo się będziesz bać i będziesz z nim na siłę "dla dobra dziecka". Pokaż mu, że się myli, odejdź i pozwij o alimenty.
Było niedawno podobne wyznanie. Tragedia z takimi chłopami. Na pokaz idealny tatuś, a w rzeczywistości leser jakich mało.
Jeżeli chodzi Ci o to wyznanie to autorka jest ta sama #XsIZc
Właśnie coś mi się mocno kojarzyło.
dobra dobra dzisiejsze czasy daja sporo mozliwosci
np. zrobienia zdjec, nagrania glosu czy filmikow udowadniajacych twoja wersje :)
i taka prawde nalezy pokazac bliskim
Wcale nie musisz tego wszystkiego robić, dajesz się wykorzystywać. Jak robisz żarcie- dla siebie i córki. Pranie, sprzątanie, prasowanie- to samo. Po co niańczysz tego nieroba?
Przy najmniejszym oporze, chodzi mi o zaburzenie równowagi między obowiązkami, bym powiedziała, że się wyprowadzam.
Chyba znam ten typ faceta :D. Wszędzie spisek, manipulacja, wszyscy chcą go wykorzystać. Człowiek z kompleksami wielkości swojego ego, aktor w teatrze własnego życia, a jednak niezadowolony z samego siebie. Brak empatii i egoistyczne podejście do ludzi. Tak mi się kojarzy.
Twój facet to psychopata i to on trenuje Cię jak psa.
Kobieto weź nagrywaj z ukrycia jego codzienne akcje i jak wpadną goście to zaproponuj im film.
Później tylko się spakować i uciekać.
Jeb**j mu. A tak serio pomyśl czy nie zostawić tego dużego dziecka. Gość nie wie czym jest odpowiedzialność.