#MebKN
Służę w Policji od jakiegoś czasu, od kiedy wybuchła ta cała afera z COVID-19 mamy wprowadzone pewne nowe przepisy oraz rozporządzenia. Czy one są słuszne z konstytucją, o której dużo się ostatnio mówi, czy nie, są powołane organy takie jak TK czy innej maści organy prawodawcze. Od razu mówię, nie jestem za tą czy tamtą opcją polityczną, w tej formacji nie ma miejsca dla członków partii politycznych. Jak dla mnie mogłyby nie istnieć żadne partii politycznych.
Wracając do sedna: mam dosyć wypowiedzi "sędziów i znawców z Facebooka", mam dosyć nazywania nas milicjantami czy ZOMO-wcami. Na samym początku pandemii internet obiegł filmik z tańczącymi funkcjonariuszami dla małego chłopca objętego kwarantanna domową, pełny zachwyt społeczeństwa. Wszyscy bili brawa dla nas, gdy jeździliśmy i pilnowaliśmy przestrzegania kwarantann, do czasu gdy weszło rozporządzenie ministra zdrowia, przez wielu oceniane jako niezgodne z konstytucją. Jeszcze raz powtarzam, nie jestem konstytucjonalistą i nie mnie oceniać legalność tego rozporządzenia. Mam obowiązek wykonywania rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych, jednak mam pewną możliwość, zgodnie z obecnymi przepisami, samemu decydować, jak mam osobę popełniającą wykroczenie potraktować. Internet obiegły informacje o pewnych policjantach, którzy nakładali mandaty na osoby tankujące na stacji paliw, zmieniające opony i wiele innych przykładów (dla mnie to też jest chore). Jak masz wątpliwość co do faktu nałożenia mandatu karnego, to w takiej sytuacji zawsze możesz odmówić i poprosić o skierowanie wniosku do sądu. Internet obiegły również filmy z innych interwencji, nie będę oceniał tych filmów, ponieważ nie można obiektywnie ocenić czegoś, gdy widzi się tylko fragment. Moim zdaniem budowany przez nas wiele lat wizerunek przez jedno dość dziurawe rozporządzenie został bardzo mocno naruszony.
Nikt mi nie kazał zakładać munduru i służyć, wstąpiłem do tej formacji, by pomagać społeczeństwu. Jestem od karania tych, którzy na karę zasługują. Gdy czytam komentarze ludzi zupełnie nie mających pojęcia o mojej służbie, którzy mówią o tym, że zaprzedałem się obecnie panującej partii, nie mam honoru, jestem bandytą w mundurze i jestem niepotrzebny, to mam dla nich pewną wiadomość: pospolita przestępczość nigdy się nie skończyła. Nawet nie liczę, ile razy musiałem oglądać tragedię i słyszeć płacz dzieci, nad którymi znęcał się jeden z rodziców lub oboje, często pod wpływem alkoholu, i to nie tylko w tak zwanych biednych domach. To nie jest zwykła praca, tylko służba.
Jeszcze nie wypisałem nikomu kary grzywny z tych nowych przepisów, nie jestem od karania, gdy to nie jest konieczne.
Uważajcie na siebie, jak możecie siedźcie w domu.
Pozdrawiam was i może choć trochę zmienicie o nas zdanie :)
Wiesz, jak widzę kiedy policja spisuje, przeszukuje lub zatrzymuje protestujących pokojowo (ot siedzą lub stoją, nawet się nie odzywają) a nie reaguje kiedy banda ONRowców wykrzykuje hasła pt."biała Polska", "pedały do gazu" itp.to jak mamy Was szanować?. Ostatni przyklad - spisywanie kobiet stojących w kolejce do sklepu ale z plakatem "piekło kobiet" itp. - stały w bezpiecznej odległości, w ciszy, w maseczkach ale ten plakat chyba drażnił policję. Niestety to nie jest kwestia wykonywania obowiązków, to już czepialstwo łudząco przypominające czasy milicji. I nie, nie są to rzadkie wyjątki. Wyjątki to właśnie ci policjanci, którzy reagują kiedy są podstawy i nie te zgodne z partią rządzącą.
Mój przyjaciel widzi grupkę młodych osób bez maseczek (po wprowadzeniu obowiązku), bez zachowania bezpiecznego dystansu i przejechali obok.
A jak przejeżdżał kawałek (z jednego sklepu do drugiego, mała miejscowość jakieś 300 metrów z prędkością rzędu 20-30 km/h) bez pasów to zatrzymali.
Zwykłe czepialstwo to naprawdę nic. Pamiętam jak wiele lat temu, kiedy jeszcze ostro popijałem, chwyciło mnie ssanie i wpadłem w ciąg. Mieszkałem wtedy u dziewczyny która oczywiście była wściekła widząc mnie na okrągło w tym stanie więc żeby nie nie słuchać krzyków i się nie kłócić wybiegłem z chałupy. Było późno, środek tygodnia więc nie chciałem dzwonić po kolegach żeby mnie przenocowali w tym stanie, zresztą byłem zły a wtedy potrzebuję ciszy i samotności. No więc wbiłem się pod altankę takiego zamkniętego domku w którym organizowano kiedyś spotkania harcerskie. Właściciel mieszkający w domku tuż obok (to była podmiejska dzielnica blisko lasów) musiał mnie zauważyć jak piłem browar na ganku i zwinąłem się do spania. Przyjechał patrol policji. Do dzisiaj pamiętam takiego młodego szczyla który z cwaniackim uśmiechem i pałą w ręku obudził mnie butem. Całe szczęście jego starszy partner (musiał mieć wyższe pagony) okazał się rozsądnym człowiekiem który ze mną kulturalnie i rzeczowo porozmawiał. Nie chciałem podawać adresu dziewczyny więc ściemniłem, że jestem bezdomny. Po prostu powiedział, że poszło zgłoszenie i musze sobie znaleźć inne miejsce. I cały czas pamiętam tego gnojka w mundurze który stał obok mnie z pałą i szczerzył zęby. Gdyby był wtedy na zmianie z takim samym kolegą najebaliby mi tylko dlatego bo mogliby to zrobić. Dla własnej skurwiałej przyjemności. Wśród policji pełno jest sadystów którzy wykorzystują własną władzę. A najłatwiej im katować ludzi którzy nie mają tego nawet ani jak ani po co zgłaszać. Dlatego "normalni" ludzie o tym nie słyszą i to cały czas jest tabu. A specjalnie napisałem tę historię bo wiem, że trafiają się i porządni policjanci jak tamten drugi. Im więcej ich będzie tym lepsze będzie moje zdanie o policji. Lecz póki co dużo złego się tam jeszcze dzieje.
W moim mieście to takie zagrywki należą do straży miejskiej. Sama mialam sytuację, że policjant mnie ostrzegł, żebym się pospieszyla (zmywałam ptasią kupę z auta pod blokiem), bo straż miejska się kręci.
Ja nigdy nie miałam przygód z policją poza spisaniem za picie alko w miejscu publicznym czyli w położonej na uboczu altance służącej do spotkań w czasie imprez plenerowych. I niby spoko, ale z tego najbardziej zapamiętałam jak policjant nahalnie świecił nam latarką po oczach.
I tu się z Tobą nie zgodzę, będzie to trochę subiektywna opinia, gdyż częściej zdarzało mi się legitymować osoby działające w organizacjach podobnych do ONR lub osoby próbując się zasłaniające się legitymacją partyjną w trakcie protestów (jak by myśleli że jak zobaczę te ich legitymacje to odwrócę się na pięcie i odejdę obawiając się ich lokalnych watażków omyłkowo nazywanych liderami partii, o dziwo tyczy się to wszystkich partyjniaków). A co do tej sytuacji z kolejką o której piszesz, nie znam szczegółów jak to było, prędzej niż tego że to niedobra policja gnębi ludzi z własnej woli, spodziewał bym się że komuś z przechodniów nie spodobały się transparenty i policjanci po otrzymaniu zgłoszenia od "uprzejmie donoszę" musieli uczestników protestu wylegitymować, nie słyszałem też aby ktokolwiek z osób tam uczestniczących był karany mandatem czy był kierowany wniosek do sądu. Zawsze gdy otrzyma się zgłoszenie i widzi się kogoś na miejscu zgłoszenia, rozpytuje się zastane osoby, jeśli to jest czepialstwo to ja już nie wiem jak według społeczeństwa miałbym pełnić służbę, bo na całym świecie wygląda to tak samo, oczywiście mówię ogólnie o każdym zgłoszeniu czy interwencji, nie tylko o zgłoszeniach nt. protestów itp.
Sory, że nie na temat ale twój nick mnie rozpierdala xD
Ostrzenozeinozyczki Nie bez powodu taki nick wybrałem :) z pozdrowieniami dla prawilnych mordeczek
I Tobie niech się powodzi ;) zarówno w życiu jak i na służbie. Mam nadzieję, że policja coraz szybciej zacznie zasługiwać na dobrą i zasłużoną opinię. Życzę tego zarówno wam, porządnym policjantom jak i nam, "tym z drugiej strony barykady" xD
Ostrze, tak po prawdzie to ja bym sobie nie życzył, żeby obcy pijany spał na mojej posesji i lał pod płotem, albo zarzygał mi teren. Nie i już.
Dragomir
Jesteś skończonym ignorantem który nawet nie chce przeczytać ze zrozumieniem czyjegoś komentarza, ani przekazu jaki w nim zamieścił. Próbujesz mnie w tej chwili zdyskredytować, dopowiadając na głos jakieś swoje bzdury odnośnie lania czy rzygania.
Ogólnie schlebia mi, że moja żałosna osoba jest dla Ciebie tak istotna, że pod połową moich, co bardziej otwartych i szczerych wypowiedzi, szukasz sposobu aby za wszelką cenę wbić mi szpilę :D
Zawsze w każdej formacji, w każdej większej grupie ludzi znajdzie się jakiś sk..., który wykorzystuję swoją pozycję, stanowisko, czy uprawnienia do gnębienia innych, bo może.
Gorzej jak takie parę "czarnych owiec" wpływa na opinię o całej reszcie.
Inna sprawa, że cała ta sytuacja pokazuje jak działa nasze państwo. Rozporządzenie napisał chyba jakiś idiota, byle szybko, byle jak, byle było, bo jakoś nie można było przygotować się zawczasu, opracowując procedury i wytyczne na wypadek podobnego zagrożenia Ma tylko jeden cel - zmusić ludzi siłą do siedzenia w domach, bez rozróżniania czy jakieś zachowanie stanowi jakiekolwiek zagrożenie, czy nie. Do tego brak szczegółowości daje zbyt duże pole do nadinterpretacji, o wątpliwych podstawach prawnych nie wspominając.
To jest problemem w naszym kraju, wiele aktów prawnych jest tak napisana, że daje zbyt duże pole do interpretacji przepisów, a to w jaki sposób te przepisy są później interpretowane zależy często od złej/dobrej woli jakiegoś urzędnika.
Jedna osoba nie zmieni zdania na temat tego jak skandaliczne zachowuje się większość policjantów. Nie możesz też winić ludzi za to, że są wściekli z powodu wykorzystywania władzy przed Twoich kumpli z branży. Nikt nie będzie mówić "Wszyscy policjanci to ZOMO oprócz tego od wyznania na anonimowych". Prawda jest taka, że większość ludzi bezpieczniej się czuje idąc po nocy przez park niż przebiegając obok komisariatu (mandaty za bieganie są nie tylko niezgodne z konstytucją i logiką, ale też ze stanowiskiem policji czy rządu).
To naprawdę niesamowite, że się starasz robić to co do Ciebie należy, bo to naprawdę trudny zawód, ale niestety przyciąga psycholi pragnących władzy i tego nie zmienisz (wiecie, że spora część kadetów chodzi przed egzaminem do psychologa, żeby ich ukierunkował na zdanie psychologicznego testu?).
Skandalicznie nie zachowuje się większość policjantów, tylko zdecydowana mniejszością. To błędy pojedynczych jednostek wyolbrzymia się w internecie. Filmikom i opisom nie można ufać, bo często są robione specjalnie tak, by oczernić policjantów. Często np. pomijany jest fakt, że ktoś był agresywny albo, że miał przy sobie narkotyki,ale co tam przecież ten okropny policjant nie ma prawa nikogo skontrolować.
Aż przypomniał mi się filmik, gdzie facet kłócił się z policjantem. Zostało to ukazane tak, że został zatrzymany przez to, że przyjechał z innego miasta. Później w tv tłumaczyli, że to nie przez blachy, ale facet rozmawiał przez telefon podczas jazdy, dlatego go zatrzymali. I po prostu się faceta zapytali, a czemu to przyjechał z innego miasta.
Poprawcie mnie, jeżeli coś pokreciłam, ale to jakoś tak zapamiętałam. :)
Jest wiele przypadków o których ludzie nie mają nawet pojęcia. Gdyby tasery nie miały automatycznego rejestru nagrań to o tym chłopaku z Wrocławia też nikt by nie wiedział. Umarłby na dołku z powodu niewydolności krążenia i tyle. Policja na każdym kroku nadużywa władzy. Kwestia manipulacji i zaślepienia społecznego. Wystarczy podzielić ludzi na dwie grupy. Tę "normalną" idącą za większością, i tę "patologiczną" odstającą od reszty. I pozwolić im się znienawidzieć. Nawet na tej śmiesznej i anonimowej stronie ludzie boją się powiedzieć cokolwiek niewygodnego dla "ogółu" w obawie przed krytyką lub brakiem plusów. Owczy pęd ku stadzie.
Wątpię czy to jest prawda że większość osób czuje się zagrożona przechodząc obok jednostki policji niż chodząc po parku w nocy, chyba że ktoś ma przy sobie "coś' czego mieć nie powinien. Nie znam żadnego przypadku wypisania mandatu za bieganie, po za tym na to, czy dostaniesz mandat najczęściej decyduje twoja postawa, z mojego doświadczenia jeszcze nigdy nie pouczyłem osoby która zaczyna się czepiać i awanturować, jak ktoś jest spokojny zwykle kończę na pouczeniu, no chyba że zrobiła coś poważnego, wtedy staram się wypisać za jak najniższą kwotę. A co to tej ciekawostki z chodzeniem do psychologa przed testami do policji, jeszcze nigdy o czymś takim nie słyszałem, nie wiem skąd znalazł autor komentarza wyciągnął taką ciekawostkę, jeśli nawet są takie osoby to raczej szybko odchodzą ze służby albo jeszcze odpadają w trakcie szkolenia
Hellblazer, jak możesz powiedzieć, że większość? Czy masz wystarczająco dużą i niezależną próbę losową aby wnioskować cokolwiek o populacji? Nie zapominając o ryzyku błędu. Bo ja jednak mam wrażenie, że nie. Że są takie przypadki, to się zgodzę, ale jaką część ogółu one stanowią?
Absolutnie Cię rozumiem, wiem jak to jest kiedy starasz się wykonywać swoją prace z sercem i najlepiej jak potrafisz, a jednocześnie musisz słuchać najgorszych wyzwisk w stosunku do przedstawicieli Twojego zawodu od ludzi, którzy nie maja pojęcia o czym mówią. A drugiej strony.... jak to jest, ze gdy widzę policjanta, to zamiast poczuć się bezpiecznie, to zaczynam się stresować i mam ochotę uciekać chociaż nie robie nic złego? Dlaczego nigdy nie otrzymałam od policji pomocy - bo to nie warto, bo tego się i tak nie udowodni, bo i tak ich nie znajdziemy? Ale jak zdarzyło mi się jakieś drobne przewinienie to zawsze znalazł się ktoś, żeby mnie ukarać? I z tego powodu taki ot, zwykły obywatel boi się poprosić policję o pomoc, bo pewnie to i tak nic nie da, a jeszcze się może okaże, ze mi żarówka w aucie padła, a nie zauważyłam i należy się mandacik? Wiem, ze działacie w ramach procedur itp, ale kurde, z tymi procedurami musi być coś ostro nie tak, skoro powodują takie odczucia....
Lepiej bym tego nie ujął
Cała prawda
A ja bylabym za jeszcze wiekszymi karami dla tych, co sie nie stosują. Polski narod uwielbia się buntowac i dla zasady robic cos wbrew rządowi. Banda rozpuszczonych nastolatków.
Wkurza mnie, że ja od 15 marca siedze w domu, bo kazali ograniczac wychodzenie, a nagle rodzicow z bombelkami wylazlo WIECEJ niz zwykle, no bo nikt nas nie będzie ograniczac.
Nakaz chodzenia w masce - jestem na koncowce ciazy, i bez maski sapie, ale nosze bo to dla dobra ogółu. Ale co z tego jak na 10 mijanych osob 7 nie ma maski albo ma ją zsunietą pod nos.
Nakaz 2m odległości - ja to rozumiem, z narzeczonym sie stosujemy, bo to tez wieksze bezpieczenstwo dla ewentualnego policjanta ktory podejdzie. No ale jestesmy jedynymi na osiedlu, którzy maja takie podejscie.
Wszystkich "konstytucyjnie wolnych" bym spisala i w razie co nie podłączala do respiratorow, bo to przeciez ich wolny, zagwarantowany konstytucją wybór.
Szkoda tylko, ze ktos idac za buntownikiem bez maseczki, patriotą walczacym o wolność ktoś może złapać korone i przekazac swojej matce, dziadkowi itp.
No ale Polacy sa najmadrzejsi.....
Kocham ten komentarz
Ale tutaj jad bije. Więcej osób popełni samobójstwo niż na tą koronę umrze.
juan1717 z powodu koronawirusa umarło już ponad 197tys ludzi. Ta liczba mogłaby być dużo większa, gdyby nie wprowadzane w różnych krajach. A jeśli uważasz, że w Polsce ta kwarantanna jest taka okropna to porównaj sobie rozwój epidemi w Polsce z jakimś krajem gdzie "nie łamano praw człowieka" i gdzie czynnością "niezbędna do życia" był spacerek albo pójście po piwo.
@Huhulala serio wierzycie w statystyki z Chin?
Współczuję bycia takimi panikarzami. Proponuję najbliższe dwa lata spędzić w bunkrze.
Oby ci bachor zdechł od tej ilości jadu, tępa krowo rozpłodowa..
A ty softkitty lepiej zamknij dupę jak nie masz nic mądrego do powiedzenia.
Ty zamknij tępa mordę, wysrany odpadzie. Żal mi twojej starej że coś takiego musiała w domu trzymać.
Gdyby jeszcze te zatrzymania i mandaty były naprawdę za coś poważnego to rozumiem. Ostatnio widziałam jak młody chłopak ok. 18 lat został spisany bo wrócił się do sklepu po dwie butelki wody... Budowaliście tyle lat na nowo szacunek i reputację. W ciągu paru dni to straciliście. Ostatnio widziałam na kilku murach piękne napisy o was jak parę lat temu. Także ten... Brawo
Jak to mówisz, widziałaś osobę "spisywaną", sama czynność legitymowania nie jest żadna formą kary ani represji, po za tym skąd wiesz kim był ten chłopak. Po za tym wątpię żeby dostał mandat za to że poszedł do sklepu, uwielbiam opis sytuacji wyrwane z kontekstu :)
Dali wam za dużo władzy i to problem. Natomiast mamy państwo z tektury i psucie prawa. Natomiast policja z Hong Kongu udowadnia, że policja dziś może być policją, a jutro ZOMO. Niestety.
Z tą za duża władzą trochę bym podyskutował ale nie widzę ku temu sensu. Od lat widzę sprzeczne opinie i porównywanie policji na zachodzie do naszej. Taki przykład z użyciem broni palnej w trakcie interwencji, zwłaszcza opinie, "w Ameryce już by do niego strzelali" a jak u nas bardzo rzadko ale jednak zdarzają się podobne sytuacje, jest opinia "bandyci w mundurach", podałem oczywiście mocno jaskrawy przykład ale myślę że najlepiej pokazuje o co chodzi
Dobra, trochę merytoryki:
1) Słuszne z Konstytucją? Nie. Mogą być albo zgodne, albo niezgodne. Kwestia słuszności nie ma tutaj nic do rzeczy. Tym bardziej dziwi mnie ten błąd, iż potem Autor użył właściwego słowa. No więc wyjaśniam - to NIE są synonimy.
2) Przepisy ORAZ rozporządzenia? Nie. Zostały wprowadzone rozporządzenia, których częściami składowymi są przepisy, podobnie jak każdego innego aktu prawnego.
3) TK czy innej maści organy prawodawcze? Nie. Trybunał Konstytucyjny jest organem kontroli konstytucyjności prawa (przynajmniej z założenia...) i ma zapobiegać wprowadzaniu w życie przez ustawodawcę (Sejm, Senat) aktów prawnych niezgodnych z ustawą zasadniczą. Nie ma nic wspólnego z uchwalaniem nowych aktów prawnych, choć jego orzeczenia mogą de facto powodować usunięcie przepisów sprzecznych z Konstytucją z systemu prawnego (ale to już było...).
4) I do meritum - Krzykaczami nie ma się co przejmować. Rozsądni ludzie wiedzą, że są "dobrzy i źli policjanci" i że tych pierwszych jest sporo więcej. Serio. Niestety, są też formaliści, ale co gorsza - również osoby które wstąpiły do tej formacji by odbić sobie jakieś prywatne niepowodzenia na społeczeństwie. W stylu "mam pałkę, mam władzę". I to tacy "koledzy po fachu" psują Wam tę ciężko wypracowaną dobrą opinię. Sory, ale o ile część przedstawionych sytuacji była tendencyjna, czy wręcz na kilometr śmierdziała "fejkiem", o tyle niektóre przykłady z tych nagrań są absolutnie skandaliczne i nie powinny mieć miejsca. A "dobrzy policjanci" powinni się od nich jednoznacznie odciąć.
Dzięki za merytoryczny komentarz, nie jestem prawnikiem i takie błędy niestety czasem się zdarzają jak słusznie wychwyciłeś, bardzo to cenie. a co do czarnych owiec, miałem mały konflikt z kimś takim w pracy, mniejsza o szczegóły, ważne że już z taka osoba nie mam kontaktu, bo swoim zachowaniem sprawił że musiał zakończyć karierę, obyło się bez donoszenia na niego do szefa ale jak to mówię zło i dobro zawsze do ciebie wraca i to jest prawda
W komentarzach padają hasła "mniejszość", "większość", a mnie interesują faktyczne statystyki. Nagrywa się kontrowersyjne sytuacje, nie policjantów idących na rękę. Poza tym, wcześniej też widzieliśmy filmiki dotyczącego karygodnego zachowania policjantów względem bezbronnych zatrzymanych. Policja czy wojsko przyciągają jednostki autorytarne, a widzimy to dopiero, gdy sami tego doświadczymy lub ktoś podzieli się z nami takim doświadczeniem.
Ciężko postrzegać policję inaczej. Spotkałam w życiu wielu policjantów, którzy w większości czepiali się pierdół (jak np. przejście kawałek od pasów w bezludnej okolicy), ale za to mieli totalnie w dupie, kiedy komuś działa się krzywda albo występowało realne zagrożenie (agresywny sąsiad, wolno biegający pies). W czasach pandemii nie jest inaczej- policjanci karają zwykłych biegaczy, jakby byli zbrodniarzami, a ludzi serio łamiących prawo mają w dupie. Jak tu mieć o was pozytywne zdanie?
Też widziałam patrole przejeżdżające obok grupy patusow pijących i hałasujących w miejscu publicznym. Oczywiście olewka. No ale przejście bez pasów? O panie takie przestępstwo