W ostatniej klasie liceum wymykałam się z domu na potajemne namiętne schadzki z moim chłopakiem, który mieszkał kilka domów dalej. Czekałam, aż moja mama zaśnie, po cichutku wychodziłam przez drzwi tarasowe, przeskakiwałam przez płoty na ogrodzie i już byłam u celu. Trwało to cztery miesiące, potem się rozstaliśmy i nocna potrzeba wychodzenia zanikła.
Najlepsze jest to, że moja mama do dziś o niczym nie wie i szczyci się, że byłam bardzo grzeczną i religijną dziewczynką, która nie sprawiała najmniejszych problemów. Nie mam serca powiedzieć jej, że wcale nie byłam taka święta.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie ty pierwsza i nie ostatnia.
Moja mama myśli, ze mam słabą głowę. Zawsze „wypiłam tylko jedno piwo” a wracałam z imprezy pijana w sztok 😂
Haha, skąd to znam 😂😏
Pseudonim nie wzial się znikąd.
Byłam dość zbuntowaną nastolatką, więc kiedy ojciec odprowadzał mnie prosto do drzwi szkoły, żebym na pewno dotarła na lekcje, uciekałam tylnym wyjściem. Wychodząc mogłam zobaczyć profil mojego ojca czekającego kilka minut przed wejściem, żeby się upewnić, że nie wyszłam. Potem pisałam sobie usprawiedliwienie. Wierzcie lub nie - nigdy nie wpadłam. 😂
No oprócz tej wywiadówki, przez którą musiał mnie odprowadzać pod same drzwi oczywiście.
To tak jak mojej mamy koleżanka krytykowała, ze pozwala mi się spotykać z chłopakami w młodym wieku, bo jej córka dwa lata starsza z nikim się nie spotyka. Za to jej córce kilka razy w miesiącu psuł się komputer i koledzy przychodzili naprawiać. ;p
jak niewysterylizowany kot
Dobrze też miała dziewczyna, że taki chetny chłopak byl i razem mogli sobie dogadzać😊
Co ty tam wiesz. Mój kumpel miał dziewczynę, której matka jest bardzo świętojebliwa, a jakoś jej nie przeszkadzało uprawiać seks oralny, gdy matka była w pokoju obok.
W końcu to matka jest swietojebliwa, a nie jej córka 🤷 więc...co ty tam wiesz.
Byłaś ladacznicą i jeszcze się tym chwalisz XDDD
Jej było dobrze, jemu było dobrze. Wszyscy korzystali, nikt nie tracił. Nikt, nikogo do niczego nie zmuszał.
No i?
Bo I po co miałabyś mówić?
Co to za chłopak, skoro to ty biegałaś do niego?
Może raki, który miał lepsze warunki na namiętne schadzki, niż jej dom?