#MUg71
Jestem picowcem. Uwielbiam jeść kurz. Mowa tu o kurzu, który zbiera się na meblach, drzwiach, podłodze. Nie przeszkadza mi nawet, że są w nim włosy. Kocham jego zapach, konsystencję. Najlepszy jest taki z pomieszczeń, gdzie jest położona wykładzina dywanowa. Wtedy kurz jest puchaty i nie ma drobinek piasku, które zgrzytają między zębami. Uwielbiam też przebywać w zakurzonych pomieszczeniach oraz wąchać powietrze wydobywające się z odkurzacza.
Nie wiem skąd mi się to wzięło. Po prostu jako dziecko nie mogłam się pohamować by tego nie skosztować i tak mi już zostało. Teraz mam 30 lat i muszę skrupulatnie to ukrywać przed mężem. Jak jeszcze mieszkałam w rodzinnym domu, to brat mnie przyłapał na moim podjadaniu i powiedział mamie. Oczywiście ja się jakoś wybroniłam mówiąc, że oglądałam Perfekcyjną Panią Domu i robiłam test białej rękawiczki. Na szczęście mama uwierzyła i po tej sytuacji byłam bardziej ostrożna. Do tej pory nikt nie wie, co ja wyprawiam i dlaczego w moim domu jest tak czysto. Wiem, że to trzeba leczyć. ale jakoś nie mam odwagi iść do lekarza. Spaczone łaknienie występuje często i widziałam kilka wyznań o tym. Nigdy jednak nie widziałam wyznania osoby, która jest takim dziwakiem jak ja.
Uff, w końcu to z siebie wyrzuciłam.
Powiedzenie "mieć w domu wylizane" nabiera nowego znaczenia.
jest takie powiedzenie???
A ja znam takie powiedzenie.
I nigdy nie zarazilas sie jakims swinstwem, nie mialas przez to biegunki, goraczki? blee
Czy tylko ja przeczytałem "pisowcem"?
Nie masz odwagi iść do lekarza ale musisz skrupulatnie ukrywać to przed bliskimi - pierwsza opcja łatwiejsza.
Wg mnie druga
Dobrze, że nie masz alergii na kurz i roztocza...
"Wiem, że to trzeba leczyć, ALE".
I więcej mi nie trzeba.
Ładnie pachnie podgrzany przez rozgrzany silnik odkurzacza
Fanka niesłodzonej chałwy?
A ja zapraszam do mnie, na szafie jest tyle kurzu, że na cały tydzień Ci wystarczy, zawsze o nim zapominam...😅
U mojej koleżanki miałabyś raj na ziemi. Zawsze ma pełno kurzu, aż mi trudno oddychać. Kurz wokół mebli, na podłodze to dosłownie kulki, które można podnosić, a one się nie rozsypują.