Pewnego razu w podstawówce pożyczyłam zeszyt od koleżanki, bo mnie nie było w szkole. Moja mama dała mi czekoladę, którą miałam jej dać jako podziękowanie. Przyszłam, zeszyt dziewczynie oddałam, w małej torbie, razem z czekoladą. Wyciągnęła ją przy swej mamie. Ucieszyła się, podziękowała mi. Poszła włożyć zeszyt do plecaka. Jej mama wzięła mnie na stronę i powiedziała: "Wiesz, że to przekupstwo?". Byłam trochę zdezorientowana. Ta kontynuowała: "Wiem, że chciałaś dobrze, ale żeby mi to było ostatni raz".
Do dziś nie wiem, o co tej babie chodziło?
Dodaj anonimowe wyznanie
Moze matka chciała dziecko nauczyć bezinteresownej pomocy. Zeby pomagając komuś nie oczekiwała nic w zamian. Dając jej czekoladę w pewnym sensie jej zapłaciłaś. Pewnie matka bala sie ze corka nauczy sie oczekiwać czego w zamian za pomoc i nie będzie tego robic za darmo.
No kurna, ale to jest przecież fajna okazja do nauki tego, że fajnie okazać wdzięczność za to, że ktoś Ci w czymś pomoże. Coś w stylu: widzisz, mimo, że Ty pożyczyłaś bezinteresownie zeszyt to ona chciała Ci się jakoś odwdzięczyć, chociaż wcale nie musiała, ale to taki miły gest.
Dobrze kminisz, ale owa koleżanka od początku nie oczekiwała nic w zamian (często pożyczała innym zeszyty, bo rzadko była chora). Jedyne, czego chciała, to bym odniosła jej zeszyt na czas.
Jak dla mnie można uczyć bezinteresownej pomocy właśnie przez nagrody. Już tłumaczę. Jeżeli dziecko zobaczy, że kiedy pomaga, to ktoś z dobrej woli mu się odwdzięcza, to na przyszłość będzie pomagać, z nadzieją, że kiedyś w przyszłości dobra karma wróci. :)
tylko że pomaganie, z nadzieją, że kiedyś karma wróci, już nie jest bezinteresownym pomaganiem ;)
Tylko że przekupstwo to coś innego- to nakłanianie kogoś (poprzez np korzyści materialne) do zrobienia czegoś, a prezent po fakcie to jest wdzięczność a nie przekupstwo. Mamusia nawet nie rozumiała słów, których użyła.
Ja pamiętam, gdy w podstawówce pożyczyłem zeszyty od koleżanki z klasy, bo byłem chory I opuściłem kilka dni w szkole. Poprawiłem wszystkie błędy ortograficzne. Jej mama nie była zadowolona, a ja biedny chciałem dobrze
Przekupstwo poprostu jak cholera. Jak mogłaś tak zrobić!? 😂😂
Jakże ja śmiałam ;_;
Sa rzeczy których ludzki mózg nie ogarnia. Swoją droga ciekawe o co hej chodziło.
Po około 30 sekundach już mi się nie chciało myśleć o co jej chodziło... może na zawsze pozostaniemy w niewiedzy? 0:
Może była zła że jej nie dałaś
Nawet jeśli chciała nauczyć córkę bezinteresowności, to mogła swojej córki prawić morały, ale nie Tobie. Byłaś kulturalna i podziękowałaś w takiej formie za pożyczkę, ot co. Kobieta powinna wyjaśnić sprawę jasno, a nie bawić się w policjanta.
Myślałam że zjesz tą czekolade XD
Byłam typem dziecka, które bez informowania mamy by nawet do kibla nie wyszło, więc... :D