Bardzo się boję tego, że jestem brzydka, a inni mówią mi komplementy, żeby mi nie było przykro. Może to coś z moją twarzą czy coś, ale jak robię sobie sama zdjęcie telefonem, to wyglądam normalnie. Natomiast gdy ktoś mi robi zdjęcie tylną kamerką, prawie zawsze wyglądam, jakby mnie coś przejechało, przemieliło i wypluło :(
Dodaj anonimowe wyznanie
A lustra nie masz?
Tylko w lustrze wygląda się mocno inaczej niż np. na zdjęciach, nagraniach.
@SokoliWzrok
No tak, w lustrze nie ma funkcji upiększania twarzy. Chyba że się dużo wypije, wtedy działa i w lustrze.
Właśnie w lustrze wygląda się dużo lepiej.
W lustrze jest symetria odbicia twarzy, na zdjęciach jej nie ma. Jesteśmy przyzwyczajeni do obrazu z lustra, dlatego często odbieramy siebie na zdjęciach gorzej, podczas gdy wszyscy wokół mówią, że normalnie. Bo oni nas zawsze widzą tak jak na zdjęciach, a my widzimy zawsze siebie jako odbicie, a mało kto jest idealny po prawej i lewej stronie twarzy.
Ja jestem idealny! Babci mi tak mówiła... a przecież ona nie kłamie!
@Cystof
Właśnie się uśmiechnąłem dzięki Tobie o 3:00 nad ranem.
dzięki
Ze zdjęciami tak jest. Często jak ktoś robi to wciska przycisk akurat w takim momencie, że się wygląda jak ziemniak. W dodatku często ta osoba nie widzi, by coś było nie tak. To my jesteśmy dla siebie najbardziej krytyczni.
hahah tez mam fotogenicznosc minus milion ;p tylko u mnie najlepsze zdjecia sa wlasnie zrobione przez kogos, z zaskoczenia, jak sama robie, to jest dramat
w lustrze spoko, ale nienawidze siebie na zdjeciach i bardzo rzadko w ogole jakies gdziekolwiek umieszczam
jesli bardzo cie to meczy to poczytaj o dysformicznych zaburzeniach ciala
Coś w tym jest, trochę inaczej wyglądam na zdjęciach robionych przednim aparatem, a inaczej na robionych tylnym. Nie pamiętam, jak wychodzę lepiej, bo w sumie rzadko robię sobie zdjęcia (nie mam problemu ze swoim wyglądem, po prostu nie mam potrzeby fotografowania się). Nie znam się też, ale może to kwestia ustawienia się przed aparatem, światła, cieni, samego aparatu i innych takich. Jeśli twój strach wynika tylko z tego, co napisałaś, to może pocieszy się, że też widzę różnicę i to nie ma związku z samym wyglądem.
Przednie aparaty zwykle trochę ucinają szczegółów. Nie wiem czy to kwestia filtra (bo teoretycznie jest to aparat do selfie) czy gorszej jakości aparatu, ale nie widać niedoskonałości cery i niektórych cieni. Też wyglądam lepiej na tym od selfie :)
To w takim razie na przednim wychodzę gorzej. Nie lubię być taka rozmazana przez te filtry. Nienaturalnie gładko wychodzę. Ale to chyba już kwestia gustu. Na tym tylnym za to wyglądam dosyć surowo. No i często wychodzę nieco dziwnie, ale to już moja wina, że nie umiem się uśmiechać ładnie do zdjęć. Przynajmniej jak już robię sobie zdjęcie to wychodzi śmiesznie.
Ja właśnie lubię to lekkie rozmazanie ;P no i na przednim się widzę, więc mogę się poprawić jakoś z sensem.
Raczej nie z twarzą masz coś nie tak, tylko z przetwarzaniem percepcji wzrokowej - czyli problem siedzi w głowie, a nie w twarzy.
Mam tak samo ;) po pierwsze to ludzie różnie łapią światło, są bardziej lub mniej fotogeniczni, mimo, że na żywo wyglądają super. Po drugie, w tych czasach wiele dziewczyn jest już świadoma jak powinna stanąć, uśmiechnąć się itd, żeby wyglądać dobrze (wpływ instagrama może?). I potem Ci się wydaje, że wszyscy kompletnie bez wysiłku wyglądają dobrze, podczas gdy oni mają to przekminione. Ja zamiast się smucić, że wyglądam źle na zdjęciach robionych przez kogoś, albo ich unikać, po prostu nauczyłam się w jakim świetle i pozie wyglądam dobrze (ewidentnie górne mocne światło odpada) . A jak sama sobie robię zdjęcia na wakacjach, to wybieram jakieś 3-4 konkretne miejsca, gdzie mówię chłopakowi "dobra teraz robimy sesyjke" i próbujemy tak długo, aż wyjdzie ładnie :) zdziwiłybyście się ile osób tak robi!