#LmVDr

Mój brat jest skrajnym tchórzem.
Mam 23 lata, A. ma 38.
O wszystkim dowiedziałem się całkiem niedawno.

Słowem wstępu: brat poznał swoją żonę w moim wieku. Nigdy nie mieszkali przed ślubem razem, bo zarówno nasza mama, jak i rodzice jego wybranki są żarliwymi katolikami (cóż, przecież mieszkanie razem, żeby się poznać lepiej to grzech). Gdy miałem 10 lat wzięli ślub i zamieszkali w kawalerce, typu pokój z kuchnią, nad sklepem naszego ojca.
4 lata po ślubie urodził się im synek, P.

Ostatnio mojemu bratu po sylwku zakrapianym procentami zebrało się na wyznania.
Otóż od poczęcia P. śpią oddzielnie. On w kuchni, ona w pokoju z P. Od 10 lat jego żona nie daje się dotknąć. Gdy tylko dowiedziała się o ciąży, przestali razem sypiać, przestali ze sobą rozmawiać, tylko same kłótnie. Wyszło na to, że w sumie od razu po ślubie nie dogadywali się, nie wychodziło im.

On się nie chce rozwieść, a ona nastawia dziecko przeciwko niemu. Ostatnio zabroniła synowi przyjęcia prezentów gwiazdkowych od dziadków (moich rodziców). Wigilię spędzili oddzielnie.

Nie wiem tylko, dlaczego tyle lat udawali przed sąsiadami i dalszą rodziną zgraną parę.
Czuję się jak debil, że nic nie zauważyłem wcześniej i szkoda mi ich syna.
fcklogic Odpowiedz

Trochę poza tematem:
Ja jestem przeciwna mieszkaniu razem w konkubinacie, czy jako wieczni narzeczeni. To takie bawienie się w dom. Szybko brzydnie.Kończy się zazwyczaj na wyzysku którejś ze stron jeśli nic nie jest tak naprawdę wspólne.

nabogato

Bawienie się w dom? Brzydnie? Ciężko jest wytrzymać ze sobą pod jednym dachem przez kilka lat narzeczeństwa, za to łatwo przez kilkadziesiąt lat małżeństwa? To już nie brzydnie?

ToTylkoJa90

Wybacz szczerość, ale nie czytałam większej bzdury. Jestem rozwódką, nie planuję ponownie brać ślubu,a mieszkam że swoim facetem. Uważasz, że bawię się w dom? Albo, że robią to inne pary, które tak żyją? Znasz je wszystkie? Jeśli nie, nie masz prawa stawiać tego typu tez.

Ylifosretrik

No właśnie, czy zgodnie z tym co mówisz małżeństwo nie brzydnie? Lepiej mieszkać całe życie z kimś kto nam zbrzydł lub zaraz brać rozwód?

pyzabezmiesa

Spoiler alert: bez ślubu też można tworzyć dom, taki prawdziwy, nie dla zabawy.

sinusoidazemniejest

No tak, bo ślub gwarantuje to, że już nam ta osoba nigdy nie zbrzydnie i żadna ze stron nie będzie wyzyskiwać drugiej... Oczy Wiście

Awers

No tak. Ludzie bawią się w dom, potem podpisują papierek i BUM zaczynają tworzyć prawdziwy dom. Czysta magia :D

WujekAdolf

Fclogic Twój nick idealnie pasuje.

sonko86 Odpowiedz

Uważam, że póki nie zamieszkasz z drugą osobą to jej tak naprawdę nie poznasz. Każdy z nasz przybiera maski, niektóre świadomie, niektóre nie. I fakt ślubowania innej osobie, że jej nie opuścisz do śmierci nawet jeśli znacie się kilka lat ale nie byliście ze sobą kilka tygodni bez przerwy to głupota lub dla innych odwag.

19941995 Odpowiedz

Nic nie zrobisz

Archos Odpowiedz

wierzysz, że mieszkanie przed ślubem uczyniłoby ich cudownymi małżonkami?
cieszymy się z twojego optymizmu
życie z całą rodziną musi być trudne skoro rodzice mieli decydować za nich co robią i jak żyją - więc popytaj po rodzinie z kim sypia, może daje komu innemu, żeby się podporządkować a brat wypadł z obiegu

HellBlazer Odpowiedz

Uwielbiam to. Czasem są tu wyznania o związkach, a czasem o samych siebie, ale nic nie przebije wyznań, w których ktoś wywleka i obgaduje innych ludzi, bo... No właśnie. Po co to?
Cofam to. Facet, który wymyśla wyznania jak to pomaganie szkodzi, branie łapówek może być dobre lub donos do US jest super jest jeszcze gorszy

Przynajmniej

@HellBlazer Minus

Dodaj anonimowe wyznanie