#LUp73

W przedszkolu - aniołek. W domu - diabeł. Tak było ze mną. Rodzice zapytali mojej przedszkolanki, co zrobić. Stwierdziła, że pomóc może psycholog. Zapisany zostałem na wizytę. Pamiętam to jak dziś! Pani psycholog powiedziała, żebym usiadł przy stole. Chwilę później przyniosła mi kartkę A4, na niej położyła ołówek. W odległości około metra od kartki położyła duże pudełko z kredkami. Powiedziała, bym narysował "swój świat". Moją rodzinę, bliskich itd. Automatycznie wziąłem się do roboty. Był jednak jeden problem... Na kartce leżał tylko ołówek, a po kredki musiałbym wstać. Wstydziłem się zapytać, czy mogę użyć kredek, a więc wszystko naszkicowałem ołówkiem. Mój rysunek mimo iż przedstawiał szczęśliwą rodzinę i moją przedszkolną miłość (taki byłem kochliwy chłopak, ha, ha :D), wydawał się być nieco mroczny z racji użycia jedynie ołówka. Zero kolorów. Tylko jeden, ciemny odcień. 

Gdy skończyłem, pani psycholog zawołała rodziców na rozmowę, a ja czekałem w innym pomieszczeniu. Wiecie czego dowiedzieli się moi rodzice o mnie po interpretacji przez panią psycholog mojego szkicu? Usłyszeli, że jestem niesamowicie zamkniętym w sobie dzieckiem, pesymistycznie patrzącym na świat. Nie widzę w świecie kolorów, pozytywów, a jedynie zło.

A to wszystko dlatego, że wstydziłem się zapytać o kredki... :)
EXYZ Odpowiedz

Ja mam żal o rodziców że ze mną do psychologa nie poszli jak miałam wybuchy płaczu bez powodu ale jak to czytam to chyba lepiej że nie poszłam, ciekawe co by ta pani psycholog powiedziała o mnie jak ja w histerii mówiłam że muszę płakać i płakałam.

Natbe

Też tak miałam jak byłam nastolatką. Jak mama się mnie pytała czemu płaczę to zawsze była odpowiedź "nie wiem" bo ja serio nie wiedziałam. Po jakimś czasie przeszło.

Hshshshs

Natbe - to mogła być nawet kwestia dojrzewania i hormonów sądząc po wieku

senna Odpowiedz

Bardzo profesjonalny ten psycholog, nie ma co. Przecież należy rozpatrywać cały kontekst sytuacyjny. Jeśli byś narysował ojca w ulubionym czarno-czerwonym swetrze to pewnie by wam zwaliła na głowy opiekę społeczną, bo to kolory agresji...

Anonimek112 Odpowiedz

Było już

Dodaj anonimowe wyznanie