#LUKMA
Była właśnie lekcja angielskiego. Robiliśmy jakieś ćwiczenie, nauczycielka chodziła po klasie i patrzyła jak ludzie sobie radzą. Miałem okropny katar, z nosa mi się lało i musiałem wstać i przejść do kurtki po paczkę chusteczek. Nauczycielka akurat była odwrócona tyłem do mnie, pomagała komuś z ćwiczeniem, schylona nad ławką. Jak chodzę to mam w zwyczaju zamaszyście machać rękami.
Gdy przechodziłem obok niej, zamyślony jedną ręką machnąłem tak pechowo, że klepnąłem nauczycielkę w tyłek! Nie było to żadne muśnięcie, w klasie rozległ się głośny PLASK, który sprawił że w klasie zaległa cisza jak makiem zasiał i wszystkie spojrzenia na mnie. Nauczycielka zerwała się krzycząc “CO TO MA BYĆ!?”. Ze zdziwieniem zobaczyła, że to ja. Wtedy się trochę uspokoiła, bo mnie znała i wiedziała że nigdy nie sprawiałem problemów. Pozwoliła mi się wytłumaczyć. Jednak byłem tak wstrząśnięty tym co się wydarzyło, że nie potrafiłem poskładać żadnego sensownego zdania. Czerwony i spocony, z katarem cieknącym z nosa stękałem coś jak potłuczony, gdy wszyscy pokładali się ze śmiechu.
Nie wyciągnęła wobec mnie żadnych konsekwencji, ale moja dobra reputacja u niej została bezpowrotnie zepsuta. Natomiast koledzy z klasy uważali mnie za prawdziwego hardcora.
''Natomiast koledzy z klasy uważali mnie za prawdziwego hardcora.'' made my night :D
You made my night* naprawdę? Jak już chcemy używać angielskiego, to róbmy to dobrze...