#LBt36

Nie wiem, co powinienem zrobić. Rozważam pójście do seminarium (Seminarium Towarzystwa Salezjańskiego; SDB), ale z drugiej strony nie wiem, czy to moja droga życia. Niby mam jeszcze przed sobą dużo czasu, ale będąc szczerym, chciałbym wiedzieć, jak odnaleźć to coś w sobie, dzięki czemu zadecyduję. Uwielbiam pracę z dziećmi i młodzieżą oraz ludźmi, a wiara jest u mnie mocna.

Problemem jest również to, że od zawsze chciałem mieć żonę i dzieci. Nie wiem, co zrobić. Próbuję pytać w modlitwie, ale nie widzę jednoznacznych znaków. Nie chcę podjąć decyzji, której będę żałował w przyszłości.
KurzaStopa Odpowiedz

Można mieć żonę i dzieci i jednoczenie być człowiekiem wierzącym, czynnie zaangażowanym w różne akcje związane z pomaganiem młodzieży, aktywnym we wspólnotach, dającym innym przykład życia wzorowego chrześcijanina. Bycie księdzem to samotność. W samotności łatwo o utratę poczucia sensu.

PeggyBrown2022

Można np. zostać katechetą albo nauczycielem/ wychowawcą w Domu Dziecka lub w innym miejscu, w którym da się okazywać serce ludziom, którzy tego potrzebują. Jak ktoś chce mieć rodzinę, to szkoda z tego rezygnować.

Tylkopoco Odpowiedz

Trochę nie wiem na jakie jednoznaczne znaki czekasz. Wierzysz w Boga którego nie da się zobaczyć, a myślisz że znak od niego będzie dosłownie drogowskazem który wyrosnie ci pod stopami? Z tego co wiem to seminarium ma byc własnie okresem w którym sprawdzisz czy to droga dla ciebie i masz prawo zrezygnowac w każdej chwili (tak mi się wydaję, moge się mylić). Ze ślubu i dziecka już się ciężej wymiksować, ale to tez się nie dzieje tak ze stwierdzasz że chcesz żonę i następnego dnia masz ją u boku. Jako ksiądź to jedyna opcja kontaktu z dziećmi to jako katecheta czy prowadzący jakieś oazy, ale biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia w kościele to nie wiem czy chciałbyś by każdy patrzył na ciebie jak na potencjalnego p...fila.

szarymysz Odpowiedz

"Rozważam pójście do seminarium (Seminarium Towarzystwa Salezjańskiego; SDB), ale z drugiej strony nie wiem, czy to moja droga życia."

Z jednej strony - seminarium trwa parę lat właśnie po to, aby można się było przekonać, czy się wybiera właściwą drogę.
Z drugiej strony - życie duchownego _po_ seminarium krańcowo odbiega od rzeczywistości uczelnianej; te zderzenia podobno bywają... mocne i bolesne. Możesz więc zachwycić się w seminarium swoją drogą życiową, a po nim - łup! bęc! i kopniak od rzeczywistości.

anonimowe6692 Odpowiedz

Znam księży, którzy mają powołanie, podejście do ludzi i chęć krzewienia wiary bez stygmatyzowania. Ale trafili do takiej diecezji, że siedzą i załamują ręce, że każde ich działanie na rzecz promocji kościoła jest co chwila niweczone przez innych księży. Kościół jako organizacja jest niestety bardzo zepsuty: jako szeregowy ksiądz go nie naprawisz, a żeby dojść gdzieś wyżej musiałbyś być tak samo zepsuty. To nie zarzut pod kątem chrześcijaństwa, wszystkie duże organizacje polityczne tak funkcjonują, bo ludzie niestety taką mają naturę. Prace z dziećmi i młodzieżą możesz uskuteczniac też w harcerstwie lub wybierając inna ścieżkę zawodową

didja Odpowiedz

Zostań księdzem kościoła polskokatolickiego. Nie dość, że to nasz, polski, kościół, a nie wartkanska mafia, to jeszcze masz żonę, dzieci, pracujesz w innym zawodzie niż ksiądz.

Dragomir

Czyli co, u Rydzyka?

szarymysz

=>Dragomir Nie, u Rydzyka to jest zakon trotylianów. :)
Wyguglaj sobie Kościół Polskokatolicki, to starokatolicki kościół powstały w XIX w. w USA (jak sama nazwa wskazuje :) )

Dragomir

Ale nazwa nie wskazuje na USA, ale spoko, wyguglam.

radiant Odpowiedz

To idź na popa, czy pastora.

AnonimADHD Odpowiedz

A czytałeś Biblię gdzie tam jest coś napisane o celibacie?
Kościół Rzymsko Katolicki to nie kościół to zwiedzenie.
CZYTAJ BIBLIĘ PRZEKŁAD WARSZAWSKI A POZNASZ PRAWDĘ!

PeggyBrown2022 Odpowiedz

Jeśli to wyznanie jest prawdziwe (piszę tak, bo ostatnio grasuje tu pewien bajkopisarz), to uważam, że nie powinieneś rezygnować z założenia rodziny. W tych czasach w Polsce zakłada się coraz mniej rodzin. Myślę, że jesteś dobrym człowiekiem i że byłbyś dobrym ojcem i mężem. Twoje dzieci, dzięki Twoim genom i odpowiedniemu wychowaniu, też mogłyby być dobrymi ludźmi i wzbogać nasze społeczeństwo. Ciekawie wypowiadał się o zakładaniu rodziny Szymon Pękala, który prowadzi na YT następujące kanały: "Szymon mówi" i "Wojnę idei". Bodajże w filmiku o antynatalizmie, przedstawił argumenty za posiadaniem dzieci. Jeśli dobrze pamiętam, to on sam jest z wielodzietnej rodziny i ma dzieci. Myślę, że część ludzi, która poszła do zakonów albo na księdza, żałuje tego. W mediach wiele osób opowiada o swoim odejściu, czy to zakonnice (wywiady z nimi są na kanale "7 metrów pod ziemią"), czy księża (również na tym kanale oraz na innych). Znałam chłopaka, który w bardzo dorosłym wieku poszedł na księdza i po czasie rzucił to. Nie wiem, czy chodziło o finanse, czy może o coś innego, ale podejrzewam, że on mógł być tam po prostu za dobry. Tak, w moim odczuciu za dobry na księdza. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Jedna była zakonnica opowiadała, że poszła do zakonu, żeby odnaleźć Boga, a odnalazła... siostry. Zakony i seminaria to nie jest idylla i kraina, w której wszyscy są dla siebie mili, zachowując się idealnie. Tam też mogą być konflikty i wredni ludzie. Myślę, że księża tak naprawdę są bardzo samotni, zwłaszcza że wikariusze często zmieniają parafie. Nie zapuszczą nigdzie korzeni.

tramwajowe Odpowiedz

W seminarium też sie rozeznaje.

katol123 Odpowiedz

Chciałem Ci napisać jak to jest pięknie wybierać ścieżkę życiową, oraz ile to znaków nam towarzyszy przy wyborze powołania. Ale zamiast tego jedynie zapewnię cię o modlitwie. Obydwie ścieżki życiowe (zakonna i rodzinna) są zarówno piękne jak i trudne. Ale to od Ciebie powinno zależeć, co wybierzesz. Nie pozwól żeby jakieś anonimy z Internetu albo bliscy mówili Ci jak żyć ;) . Pozdrawiam!

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie