#L9KBA

Szef zaprosił mnie do swojego gabinetu, żeby omówić ze mną moje nowe obowiązki związane z awansem. Wcześniej pracowałam na dość niskim stanowisku, więc sam fakt, że mam rozmawiać z szefem w jego gabinecie był dla mnie dość nowy. Poprosił, żebym usiadła, po czym powiedział, że mam zaczekać chwilkę, a on pójdzie po herbatę.
Pozytywnie mnie to zaskoczyło, że chce rozmawiać ze mną przy herbacie, ale nie miałam na nią ochoty i o mały włos nie powiedziałam, że za nią dziękuję.

Całe szczęście, że tego nie powiedziałam, bo on tę herbatę przyniósł tylko dla siebie.
Makigigi Odpowiedz

jakby nie patrzeć- szef burak

Liarxxx

@Makigigi albo potrafi czytać w myślach. wiedział że ona nie ma ochoty na herbatę. łatwo jest tak oceniać ludzi a prawda może być zupełnie inna

scor Odpowiedz

Miałem podobnie, gdy zaczynałem pracę. Wraz ze znajomym z którym wtedy jeździłem poszliśmy omówić pewną kwestię do komendanta. Gdy już byliśmy w pokoju szef wyciągając dłoń trzymającą kubek z kawą powiedział ,,Masz przyda ci się''. Jako że byłem zmęczony po nerwowej nocy niewiele myśląc odparłem ,,dziękuję'' i wziąłem kubek pociągając przy tym łyka napoju. Niestety chwilę później okazało się, że kawa nie była dla mnie, a od następnego tygodnia zostałem przydzielony do drogówki.

Daminguska

W ogóle ciekawa sprawa. Zauważyliście, że jeśli wyciągacie dłoń w której coś trzymacie w stronę i powiecie coś w stylu ''masz'' np do rozmówcy, to bardzo prawdopodobne że weźmie tą rzecz, bez żadnych pytań? Wypróbowałyśmy podawać tak rzeczy paru osobom, większość je brała od razu niczego się nie pytając :D Jak im potem wyjaśniałyśmy o co chodzi, ich reakcją było ''o, faktycznie''. Najbardziej działa wtedy, kiedy te osoby są nieuważne.

scor

@Daminguska faktycznie masz rację, ale pozostaje pytanie, czy częstowałyście ludzi zwykłym napojem, czy może z dodatkami hmm :).

Daminguska

Spokojnie, to były przedmioty ;D

JMoriarty

Jakaś głupia jestem, ale nie wiem.o co w takim razie mu chodziło.

Serwatka31

Ja też czekam na informację, co innego mogą znaczyć słowa ,,Masz przyda ci się'' podczas podtykania komuś kawy.

Ostrzenozeinozyczki

Właśnie czytam tę dyskusję i tak zastanawiam się o co wam chodzi, że podając komuś jakąkolwiek rzecz, ze słowami "masz" można to zinterpretować inaczej niż to, że ktoś nam po prostu coś daje. Ale uspokoiło mnie to, że nie tylko mnie to dziwi...

Serwatka31

Ostrzenozeinozyczki
A to mnie akurat nie dziwi, bo im nie chodzi o to samo co z kawą (o co i ja pytam), tylko o to, że ludzie nie spytają "A po co mi to?" Gdy im coś wciskasz.

Ostrzenozeinozyczki

Serwatka
Spokojnie... Ja wiem o jaki stary "prank" chodzi Damingusce.
Po prostu dalej nie rozumiem jak scor miał inaczej zinterpretować wypowiedź komendanta, jeszcze przy tym geście.

tinybell

Z tego co ja zrozumiałam komendant podawał kawę temu znajomemu, z którym scor przyszedł, a nie jemu.

Ostrys

ciężko aż uwierzyć, że jesteś policjantem, bo piszesz zadziwiająco poprawnie XD

Zobacz więcej odpowiedzi (8)
egzemita Odpowiedz

Zwrot akcji godny Hitchcocka. A już myślałem że wrócił z ptakiem na wierzchu albo coś w tym stylu.

KuropatwaWDrzewie

@egzemita ja tak samo.. za dużo anonimowych

Niezywa Odpowiedz

Ale czemu ty się wstydzisz? To on powinien.

xBorysx Odpowiedz

Taktyczny komentarz

MamDwaKoty Odpowiedz

Kiedyś jeden z członków zarządu w firmie, w której pracuję zapytał mnie, czy mam ochotę na herbatę. Odpowiedziałam, że nie zaszkodzi i chętnie się napiję. Na co on odpowiedział: to dla mnie zielona z dwoma łyżeczkami cukru.

bazienka

taktyka mojego starego
- chcesz kanapke?
- tak
- to zrob mi tez

Ostrzenozeinozyczki

A ja dla odmiany pamiętam kolegę który wyciągając 5 zł z kieszeni pytał się mnie "dokładasz się do zioła ?"xD

bazienka Odpowiedz

no nie popisal sie chlopak

bazienka

szef w sensie, bo miec 2 gosci a kawe dac tylko jednemu to troche niehalo

Ise Odpowiedz

Nie kojarzę o jaki prank chodzi, a zaciekawilo mnie to :) podrzuci ktos namiar jak znaleźć lub opowie? Tez bym pewnie wziela te kawe, nie wiem co innego to mialo znaczyc🤔

Ostrzenozeinozyczki Odpowiedz

Serwatka
Spokojnie... ja wiem o jaki stary "prank" chodziło Damingusce.
Po prostu dalej nie rozumiem jak scor miał inaczej zinterpretować wypowiedź komendanta, jeszcze przy tym geście.

3481 Odpowiedz

Spodziewałam się raczej czegoś w stylu „Gosiu, chciałbym Ciebie zaprosić na kawę po pracy”

Dodaj anonimowe wyznanie