#L4h9h

Wracałem kiedyś wieczorem zimą, swoim autem, od dziewczyny do domu. Miałem wtedy koło 20 lat na karku. Droga, którą jechałem, była typowo boczną trasą z wąskim asfaltem. Jechałem przepisowo, jakieś 90 km/h, naprzeciwko mnie jechał tir. Oczywiście jechał środkiem drogi. Nie dość, że wieczór, to jeszcze lekko padał deszcz ze śniegiem, więc warunki były słabe. Za późno zatrybiłem, że jestem na straconej pozycji. Złapałem pobocza i wpadłem w poślizg. Najpierw ślizg lewym bokiem, potem prawym i wypadłem z drogi. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że droga wiodła przez las. Nie wiem ile miałem w tym momencie na blacie (przypominam, że walczyłem z autem), ale wyskoczyłem z trasy jak pocisk. Auto od razu odbiło się od korzenia drzewa, uderzyłem głową podsufitkę. Tak, nie miałem pasów, wiem debil. Zatrzymałem się w lesie 50 m od drogi. W LESIE. Nie na polu, ale w lesie, między drzewami. Coś mną pokierowało, nie wiem, szczęście, a może coś więcej. Ale rozpędzonym autem trafiłem między drzewa. A uderzając głową w sufit straciłem świadomość, więc w zasadzie nie miałem na nic wpływu. Najlepsze jest to, że jak się otrząsnąłem i wysiadłem z auta, okazało się, że zatrzymałem się metr od dużego krzyża, pod którym stały zapalone znicze. Tam zginął mój kolega z miasteczka, w którym mieszkam.

Nie jestem zagorzałym wierzącym. Ale ta historia nie ma prawa być zwykłym przypadkiem. Jako ciekawostkę dodam, że auto miało tylko lekko wygięty próg. Żadnych większych strat. Ja też zdrowy, chociaż do dziś mam sporo do myślenia.
HellBlazer Odpowiedz

Stop stop stop...
Jechałeś PRZEPISOWO?!
Co jest przepisowego w jeździe drogą klasy 4 90 km/h, bez pasów i w trakcie deszczu? Zabiła Cię prawie Twoja wlasna głupota.
Co do Twoich przemyśleń to głupota nie jest przypadkowa, więc chociaż w jednym masz rację.

ananas1ek

Dodaj jeszcze warunki, bo deszcz ze śniegiem, droga wąska, tir z naprzeciwka? No ja bym zwolniła... Ale co tam, lepiej spieprzać do rowu xd

NajebanaAleDama

Jeżeli jechał poza terenem zabudowanym, bez ograniczenia prędkości to 90 km/h jest prędkością przepisową. Do tego fragmentu nie można się doczepić, tu zawiodło wszystko inne.

ananas1ek

Nie, to dozwolona prędkość maksymalna która należy jeszcze dostosować do warunków na drodze i atmosferycznych. Droga była wąska i padał deszcz ze śniegiem!

Przynajmniej

@salemagia Co, stronka wam nie idzie, że musicie się tutaj reklamować? Nie ma tu zabezpieczeń przed botami, że to coś się już drugi raz pojawiło???

Corazwiecejpustki Odpowiedz

Mam nadzieje, ze pierwszym efektem przemyslen bedzie zapinanie pasow. Zawsze. Reszta wg. uznania.

paw1915

Ale wujek stryjeczny sąsiadki koleżanki mamy w 72 r. przeżył bo bez pasów jechał

Corazwiecejpustki

Najsmieszniejszy jest fakt, ze to moze byc prawda. Prawda jest tez, ze ludzie prawidlowo typuja szostki w lotto. Wrecz z kumulacja i innymi duperelami. Tylko o stosunku ilosci grajacych do wygrywajacych rzadko kto mysli.

QueOlka Odpowiedz

< jechałem przepisowo
< 90km/h przy mokrej nawierzchni i złej widoczności
Wybierz jedno.

KIuska

Wybieram:
<nie mialem zapiętych pasów.

Inni2001 Odpowiedz

„Tak, nie miałem pasów, wiem debil.” dobrze siebie podsumowałeś.

bazienka2 Odpowiedz

Dlaczego nie ma prawa być przypadkiem?

ananas1ek

To nie przypadek, to już brawura.

Asdgf Odpowiedz

Przepisowo znaczy z prędkoscią dopasowaną do warunków, a nie 90 km/h...

jprdl Odpowiedz

Trzeba się było przebadać po wypadku no potem mogą kwiatki wychodzić.

194b

Obowiązkowo, kiedy utrata przytomności po urazie.

MagicPower Odpowiedz

Wypadek miałes również z własnej winy, więc nie jechałeś aż tak przepisowo 😏

maIasarenka Odpowiedz

Rzeczywiście jest się czym chwalić.

hot16siedlce

Po to są anonimowe aby pisać takie rzeczy, Jezu... I on się nie chwali tak poza tym

Miguel1234 Odpowiedz

Czyli nadal zapier**** jak debil bez pasów 90km/h w deszczu Ale twierdzisz, że to jakiś z bogów Cię uratował , tak ? Brawo. A już prawie było jednego debila mniej..

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie