Rok temu namówiłem dziewczynę na trójkąt z facetem. Na początku nie chciała się zgodzić, ale udało mi się ją przekonać.
Zgadnijcie kto będzie świadkiem na ich ślubie.
Cóż, skoro twoja kobieta była dla Ciebie czymś, czym można się dzielić... To normalne, że już jej nie masz :)
Oby ten facet wyciągną wnioski i nigdy z nikim się nią dobrowolnie i świadomie nie podzielił ;)
Kotkot
Nie wierzę, że ten komentarz ma tyle plusów. 'Twoja kobieta' to nie czyjas własność i przedmiot bez woli. Po prostu zakochała się w kimś innym. Nie miejmy o to pretensji do innych bo związki i ludzkie osobowości są skomplikowane i czasem nawet po kilku latach można odkryć, że osoba z którą sie było w związku nie jest dla nas.
'Nie dzielenie się' nie jest wyjściem i sukcesem udanego związku. Gdyby byli dla siebie stworzeni mogli by co tydzien brać kogoś nowego do lozka a ona by nie odeszla. Równie dobrze ta historia mogła brzmieć: 'kupiłem mojej dziewczynie karnet na siłownię. Jutro bierze ślub z trenerem'. I co? To znaczy, że najlepiej nikomu nie pokazywać swojej połówki bo niedajboze śmie zakochać się w kim innym? Zwiazek z drugą osobą powinien być na bazie tego, że jest to dla nas Najlepsza osoba na świecie a nie ze ktos nas upilnowal i nie pozwolil poznać kogos innego.
Założę sie ze tamta kobieta wybrala innego nie dlatego że jest lepszy w lozku albo sie nie dzieli tylko.dlatego ze go kocha.
mordimer0madderdin
jak zwykle, sensowny komentarz na minusie, to tylko pokazuje, jaka grupa wiekowa tutaj przeważa :)
Antarees
@Kotkot, zgadzam się w stu procentach z tobą.
margola1991
Jestem mężatką, i uwieżcie mi że gdy kogoś się kocha to się na takie rzeczy poprostu nie godzi. Ona ma swoj wybor owszem ale jak mogla sie poczuc gdy jej ukochany proponuje trojkat. Czlowieku jetes sam sobie winnien!
Kotkot
Nie mierzmy wszystkich jedną miarą. Jak ty się nie zgadzasz to nie znaczy, że wszystkie szanujące się pary muszą myśleć tak samo. Ja bym się zgodziła na przykład. Bo bym wiedziała, że ta trzecia osoba jest tylko urozmaiceniem i w niczym nie zaszkodzi w naszemu uczuciu.
bezSerca
Oj daj spokój, ludzie są różni. A ona taka święta nie była skoro w końcu zgodziła się na trójkąt. Z tym że wpuszczając kogoś w tak intymną sferę życia trzeba liczyć się z tym, że coś może pójść nie tak. To było ich wspólne ryzyko.
rozdrazniona
Jesli oboje partnerzy sa dojrzali i zgadzaja sie z ideea trojkata dla urozmaicenia atmosfery w lozku to nie ma z tym problemu. I nie chodzi o zadne nie dzielenie się bo mi facet/ kobieta ucieknie z tym/ta druga. Oczywiscie nie kazdy musi lubic i akceptowac taka forme urozmaicen, ale trzeba zaakceptowac ze to zjawisko istnieje i nie ma nic wspolnego z rozpadem zwiazku (pod warunkiem, ze oboje do siebie pasuja i maja dobre podstawy relacji)
Szaramysz
Kotkot, ale jednak pójście na siłownie a w trójkę do łóżka to znacząca różnica. Na siłowni uprawiasz sport - co jest normalne przy obcych osobach, w łóżku seks, co raczej jest intymną sprawą partnerów, prawda?
Elly
Zauważ, że tutaj kobieta zgodziła się na ten układ. I nie, to nie jest niczyja wina, że się potem zakochała. Ot, ludzka rzecz, do której jako KOBIETA, człowiek wolny, miała takie prawo.
I nie rozumiem tego oburzenia na ten trójkąt. Oboje (a raczej - cała trójka) wyraziła na to chęć, nikogo tym nie skrzywdzili, więc w czym problem?
Chciałam trójkątu: ja, mój facet i inna kobieta. Mój chłopak nie był przekonany, po dłuższym przemyśleniu stwierdziłam, że czułabym się dziwnie i w czasie aktu i po nim. Takie rzeczy mogę negatywnie wpłynąć na związek (zależy od charakteru osób, ale siebie i jego nie chciałam nawet wypróbowywać), za nic w świecie nie chciałbym stracić mojego Kochanego.
Nie wracamy już do tego tematu.
burek
Może nie wszyscy, ale z pewnością _większość_ chłopaków Twojemu chłopakowi zazdrości tej propozycji bardzo
To wyznanie, jak i inne komentarze utwierdzają mnie w przekonaniu, że ten świat staje na głowie...Jak można w spokoju patrzeć, jak ukochaną osobę maca ktoś inny i jeszcze się z tego powodu podniecać? Dla mnie w prawdziwej, szczerej miłości nie ma miejsca na takie coś...I zastanawiam się, dokąd to k*rwa zmierza, skoro część z Was uważa to za normalne???
Lipcowa
Olaboga, nie wszyscy myślą tak jak ja, niemożliwe.
AzuEsmiCzelowaekomu
Wiesz, wszyscy tacy tolerancyjni, Zachodni, postępowi... Wszystko trzeba zrzynać od nich — nawet k***stwo. Kiedys zboczenia zostawialo sie w domu, a nie publicznie i dumnie chwalilo sie nimi...
Vstorm
@lilianna23
Ja sobie sam zadaję takie pytania. Dokąd to wszystko zmierza?
A takie osoby wypaczają idee związku, miłość jak i intymności. Tej myśli z zachodu, trzeba powiedzieć stanowczo nie. I mówić to w twarz wszystkim innym osobom. Przepraszam że się tak wyrażę. Ale trzeba nie być dla czegoś takiego tolerancyjnym. Niech te zboczenia zostają w domach, a nie publicznie, żeby budzić zachwyty ich zwolenników, aby ci potem mówili jakie to fajne.
Znacie efekt domina? Na pewno. Z tym będzie tak samo.
Sam jesteś sobie winien, trzeba było nie namawiać. :D
"Na początku nie chciała się zgodzić, ale udało mi się ją przekonać."
Czytaliśmy inne wyznanie?
Cóż, skoro twoja kobieta była dla Ciebie czymś, czym można się dzielić... To normalne, że już jej nie masz :)
Oby ten facet wyciągną wnioski i nigdy z nikim się nią dobrowolnie i świadomie nie podzielił ;)
Nie wierzę, że ten komentarz ma tyle plusów. 'Twoja kobieta' to nie czyjas własność i przedmiot bez woli. Po prostu zakochała się w kimś innym. Nie miejmy o to pretensji do innych bo związki i ludzkie osobowości są skomplikowane i czasem nawet po kilku latach można odkryć, że osoba z którą sie było w związku nie jest dla nas.
'Nie dzielenie się' nie jest wyjściem i sukcesem udanego związku. Gdyby byli dla siebie stworzeni mogli by co tydzien brać kogoś nowego do lozka a ona by nie odeszla. Równie dobrze ta historia mogła brzmieć: 'kupiłem mojej dziewczynie karnet na siłownię. Jutro bierze ślub z trenerem'. I co? To znaczy, że najlepiej nikomu nie pokazywać swojej połówki bo niedajboze śmie zakochać się w kim innym? Zwiazek z drugą osobą powinien być na bazie tego, że jest to dla nas Najlepsza osoba na świecie a nie ze ktos nas upilnowal i nie pozwolil poznać kogos innego.
Założę sie ze tamta kobieta wybrala innego nie dlatego że jest lepszy w lozku albo sie nie dzieli tylko.dlatego ze go kocha.
jak zwykle, sensowny komentarz na minusie, to tylko pokazuje, jaka grupa wiekowa tutaj przeważa :)
@Kotkot, zgadzam się w stu procentach z tobą.
Jestem mężatką, i uwieżcie mi że gdy kogoś się kocha to się na takie rzeczy poprostu nie godzi. Ona ma swoj wybor owszem ale jak mogla sie poczuc gdy jej ukochany proponuje trojkat. Czlowieku jetes sam sobie winnien!
Nie mierzmy wszystkich jedną miarą. Jak ty się nie zgadzasz to nie znaczy, że wszystkie szanujące się pary muszą myśleć tak samo. Ja bym się zgodziła na przykład. Bo bym wiedziała, że ta trzecia osoba jest tylko urozmaiceniem i w niczym nie zaszkodzi w naszemu uczuciu.
Oj daj spokój, ludzie są różni. A ona taka święta nie była skoro w końcu zgodziła się na trójkąt. Z tym że wpuszczając kogoś w tak intymną sferę życia trzeba liczyć się z tym, że coś może pójść nie tak. To było ich wspólne ryzyko.
Jesli oboje partnerzy sa dojrzali i zgadzaja sie z ideea trojkata dla urozmaicenia atmosfery w lozku to nie ma z tym problemu. I nie chodzi o zadne nie dzielenie się bo mi facet/ kobieta ucieknie z tym/ta druga. Oczywiscie nie kazdy musi lubic i akceptowac taka forme urozmaicen, ale trzeba zaakceptowac ze to zjawisko istnieje i nie ma nic wspolnego z rozpadem zwiazku (pod warunkiem, ze oboje do siebie pasuja i maja dobre podstawy relacji)
Kotkot, ale jednak pójście na siłownie a w trójkę do łóżka to znacząca różnica. Na siłowni uprawiasz sport - co jest normalne przy obcych osobach, w łóżku seks, co raczej jest intymną sprawą partnerów, prawda?
Zauważ, że tutaj kobieta zgodziła się na ten układ. I nie, to nie jest niczyja wina, że się potem zakochała. Ot, ludzka rzecz, do której jako KOBIETA, człowiek wolny, miała takie prawo.
I nie rozumiem tego oburzenia na ten trójkąt. Oboje (a raczej - cała trójka) wyraziła na to chęć, nikogo tym nie skrzywdzili, więc w czym problem?
To przekombinowałeś :D
Ty
Trójkąt Ci nie służy :D
Chciałam trójkątu: ja, mój facet i inna kobieta. Mój chłopak nie był przekonany, po dłuższym przemyśleniu stwierdziłam, że czułabym się dziwnie i w czasie aktu i po nim. Takie rzeczy mogę negatywnie wpłynąć na związek (zależy od charakteru osób, ale siebie i jego nie chciałam nawet wypróbowywać), za nic w świecie nie chciałbym stracić mojego Kochanego.
Nie wracamy już do tego tematu.
Może nie wszyscy, ale z pewnością _większość_ chłopaków Twojemu chłopakowi zazdrości tej propozycji bardzo
Gratuluje pomyslu..
Kompletnie nie rozumiem trójkątów... jeżeli ktoś chce trójkąta, to według mnie jest to po prostu dążenie do legalnej zdrady.
To wyznanie, jak i inne komentarze utwierdzają mnie w przekonaniu, że ten świat staje na głowie...Jak można w spokoju patrzeć, jak ukochaną osobę maca ktoś inny i jeszcze się z tego powodu podniecać? Dla mnie w prawdziwej, szczerej miłości nie ma miejsca na takie coś...I zastanawiam się, dokąd to k*rwa zmierza, skoro część z Was uważa to za normalne???
Olaboga, nie wszyscy myślą tak jak ja, niemożliwe.
Wiesz, wszyscy tacy tolerancyjni, Zachodni, postępowi... Wszystko trzeba zrzynać od nich — nawet k***stwo. Kiedys zboczenia zostawialo sie w domu, a nie publicznie i dumnie chwalilo sie nimi...
@lilianna23
Ja sobie sam zadaję takie pytania. Dokąd to wszystko zmierza?
A takie osoby wypaczają idee związku, miłość jak i intymności. Tej myśli z zachodu, trzeba powiedzieć stanowczo nie. I mówić to w twarz wszystkim innym osobom. Przepraszam że się tak wyrażę. Ale trzeba nie być dla czegoś takiego tolerancyjnym. Niech te zboczenia zostają w domach, a nie publicznie, żeby budzić zachwyty ich zwolenników, aby ci potem mówili jakie to fajne.
Znacie efekt domina? Na pewno. Z tym będzie tak samo.
No cóż... Niefajnie postąpili, ale serce nie sługa... Było nie namawiać