#KR1Wc

Kocham mojego narzeczonego.

Nasza sytuacja finansowa ostatnio nieco pogorszyła się. Nie mamy od kogo pożyczyć pieniążków, więc musieliśmy jakoś sobie poradzić. Wypłatę dostajemy dopiero jutro, a w lodówce pusto. Mój chłopak zaczął robić sobie kolację - chleb z masłem. Ostatni kawałek chleba. Byłam bardzo głodna, ale nie chciałam mu tego mówić. Widziałam, że sam ma ochotę na ten chleb, więc cieszyłam się, że chociaż coś sobie zje.
Poszłam do łóżka, przed chwilą przyszedł mój narzeczony z "kolacją" i powiedział :
- Mało romantycznie, ale wiem, że jesteś głodna. Zjedz proszę, a ja jutro rano skoczę po bułki.

Ostatni kawałek chleba zjedliśmy razem. Nigdy chleb z masłem nie smakował tak dobrze.
corny Odpowiedz

Wyznanie proste jak drut, a dobre jak ten ostatni kawałek chleba. Miłość.

lovandpeace Odpowiedz

I tak właśnie wygląda miłość, proszę państwa.

NiepoprawnyRealista

Czytała Krystyna czubowna?:-)

piotrem94

chyba raczej bieda

blablabla Odpowiedz

Moja mama zawsze powtarzała "jeśli jest miłość to nawet chleb ze smalcem będzie smakować". Życzę by Wasza sytuacja materialna się polepszyła. Trzymam za Was kciuki.

PinkFloyd Odpowiedz

Już napisałam "aż miło się takie coś czyta" i w ostatniej chwili zauważyłam jak to brzmi w kontekście całego wyznania...

malinowastar

Nawet nie wiesz jak mnie rozśmieszyłaś 😂😂😂

Pearl

Fajny nick 😏

GallAnonim Odpowiedz

To jest właśnie prawdziwa miłość! Na wspaniałaego chłopaka trafiłaś, a on na wspaniałą dziewczynę ;-)

Louisjana Odpowiedz

Przerażające jest to, jak młodym jest cholernie ciężko w tym kraju... Sami z mężem jesteśmy młodymi na dorobku, z dzieckiem. Ja umowa o pracę, mąż umowa o pracę, a ledwo wiazemy koniec z końcem plus kredyt hipoteczny na 30 lat za 30 metrowe mieszkanko... Nie byliśmy w podróży poślubnej, nie jeździmy na wakacje. Zawsze brakuje na ostatni tydzień przed wypłatą 😞

xxyyzz

Nie tylko młodym, u mnie w domu rodzinnym, mimo że rodzice obydwoje mieli umowy o pracę to już po dwóch tygdniach od wypłaty brakowało, a też nigdy nigdzie nie jeździliśmy.. to bardzo smutne jak w tym kraju sa takie małe zarobki a życie tak drogie.

dziewczynawilka

Dalej głosujmy na PIS lub Po...

Studenciak123

Nie moge nie moge nie moge, czemu ciągle są takie żale dupy wieczene na kazdym forum, nawet tutaj, ło matulu jak tu jest tragicznie. Jestem studentem czwartego roku moja dziewczyna jest na trzecim czyli stereotypowo jesteśmy najbiedniejsza grupą społeczną która rzekomo zawsze cieszy się z darmowego żarcia tak? A tak się składa że ja pracuje, moja dziewczyna pracuje (oczywiscie studiujac dziennie), i od ponad roku przestalismy brac jakiekolwiek kieszonkowe od rodzicow (chociaz 99% ludzi uwaza ze studentowi pomoc rodzicow nalezy się jak psu buda) ale mijało się to z celem bo na nic nam nie brakuje myslimy o wzieciu kredytu - wklad wlasny mamy juz odlozony - jak tylko dostane u. o prace (szczerze wole pracowac na zleceniu, ale dla celów kredytowych u. o prace jest bezkonkurencyjna). I W TYM STRASZNYM KRAJU DA SIE BOGATO ŻYĆ BEZ KONTAKTÓW, WTYKÓW, ZNAJOMOSCI UCZCIWIE CIEZKO PRACUJAC. Bo my w weekend siedzimy do 10 przed telewizorem i jestesmy krolami zycia ale o 11 ja musze juz wyjsc bo na silowni mam zajecia jako trener personalny, a moja dziewczyna udziela korepetycji. W tygodniu pracujemy i studiujemy. Ale bez pracy nie ma kołaczy.
PS czekam na minusy

xxyyzz

No owszem we dwójkę nie jest tak źle ( też z chłopakiem sobie radzimy, a po za tym rodzice mają troszkę więcej pieniążków po tym jak się wyprowadzilam) ale gdy ma się dzieci to koszty utrzymania naprawde są wysokie.

DresGentleman

Studenciak pracuję w nieruchomościach i wiem, że wkład wlasny przy kredycie hipotecznym to minimum 10%. Niby jak to możliwe, że dwojka studentów,w tym dziennych jest w stanie odłożyć tyle kasy i jeszcze się utrzymać bez pomocy rodziców? Coś mi tu śmierdzi. Pewnie bogaci rodzice co? Ciesz siłę, że Cię bieda nie dosiegla. Nie każdy ma tyle szczęścia.

Studenciak123

pensja w moim 3cim roku kariery zawodowej (zaczynalem na 2gim roku) w jednej ze sporych firm consultingowych + dwa stypendia naukowe + jakas tam skromna pensja narzeczonej ktora dopiero zaczyna pracowac. Jako trener personalny też nienajgorsze się łapie stawki, a po skonczonym treningu nie ide na podwójne latte waniliowe z nalesnikami tylko wrzucam pieniazki do skarbonki, moja połówka też się nie obija i potrafi uczyc dzieciaki przez pół weekendu :) to takie małostkowe podejscie, na pewnie bogaci rodzice... jasne. Tylko mój drogi to nie jest miłe wygodne i przyjemne życie gdy pracuje sie w zasadzie 7 dni w tygodniu a w miedzyczasie trzeba się uczyc, jedynym ratunkiem jest to że nasze kierunki studiów są w 95% pokrywające się z pracą jaką wykonujemy.

Swoja droga twoja wypowiedź jest niespojna wewnetrznie, skoro sami się utrzymujemy i odkladamy to jaki ma na to wplyw status spoleczny rodzicow, szczegolnie mieszkajacych 400km od nas ^^ ?

TheEscapist Odpowiedz

Ja ten ostatni kawałek chleba z masłem mogłabym zjeść co najwyżej z kotem XD

amyli

przynajmniej Twój pies je chleb, bo mój nie :'( haha

TheEscapist

Chwila....mój kot też by nie zjadł chleba ;C Fail życia

czekoladoholiczka97 Odpowiedz

Jeju, aż się wzruszyłam♥
Widać, że naprawdę się kochacie :*

NieUmiemGotowac Odpowiedz

Od razu przychodzi mi na myśl wyznanie o córce która, gdy odwiedzała mamę w szpitalu zjadały chleb z masłem na pół. Koniec był podobny - to był najlepszy chleb z masłem w jej życiu.

LittleMoreLove Odpowiedz

To bardzo piękne, że myślicie o drugiej osobie. Dziś w wielu związkach tego brakuje.

Zobacz więcej komentarzy (17)
Dodaj anonimowe wyznanie