#IrQun

Na początku tego roku dowiedziałam się że mam poważnie chore kolana i potrzebną są zastrzyki właściwie od zaraz. Leczenie kosztowało 2000 zł. Nie miałam tyle. Owszem zarabiałam, ale wystarczało mi tylko na opłacenie mieszkania, prądu itd oraz na jakieś skromne jedzenie. Nie prosiłam rodziców o pieniądze, bo wiem że nie mają, dlatego zwróciłam się do rodziny, która ma pieniądze.

Zadzwoniłam do mojej matki chrzestnej, z którą sporo czasu nie rozmawiałam. Pogadałyśmy chwilkę i poprosiłam ją o pomoc. Wszystko wyjaśniłam po co mi te pieniądze i tak dalej. Wiecie co mi powiedziała? Że niestety nie mają teraz tyle pieniędzy do pożyczenia, a poza tym powinnam bardziej zacieśniać więzy rodzinne żeby o to w ogóle prosić.

Będąc więc w desperacji poprosiłam kolegę z pracy o pożyczenie 2000 zł. Nawet nie zapytał po co mi tyle pieniędzy, po prostu przelał je na moje konto. Oczywiście zapewniłam, że jak tylko pod koniec marca dostanę premię, to wszystko mu oddam.

A dzisiaj zadzwoniła moja babcia. Powiedziała, że moja chrzestna kupiła sobie nowiutkie auto prosto z salonu i że jutro wyjeżdżają całą rodziną za granicę w góry na ferie.

Teraz jestem dwa dni po zastrzykach i nie mogłam iść do pracy. Zgadnijcie kto wziął za mnie zmianę? :)
CzarnyHumor Odpowiedz

Chrzestna szkoda gadać, a co do kolegi...będziecie parą? :D

zimowapanna

Anonimowi trzymają kciuki :D

Darkev

Ku uciesze anonimowych, oby! :D

EtheriousNatsuD

Czas pisać fanfiction... *.*

SorryEverAfter

No niestety, bardzo wiele osób myśli schematami ;) Będą razem czy nie, ważne że ten kolega z pracy jest świetnym człowiekiem.

147k

Każdy z nas wie jak to się skończy :p

Nefcia

@147k odda mu kasę, jak będzie miała?

MarlaDurden Odpowiedz

Gdyby ktoś z kim nie mam kontaktu i się mną nie interesujee poprosiłby mnie o pieniądze "bo jesteśmy rodziną" i mi się dobrze powodzi to też bym się zastanowiła.

rollercab

Ja też. Malo to debili na świecie, którzy chcą wyłudzić pieniądze? Głupio mi pisać z prośbą o coś do osób, z którymi raczej nie utrzymuję kontaktu. 2000zł to dużo.

Anamara

Dokładnie takie same mam odczucia. Autorka jest obrażona, wylicza ciotce, co tamta sobie za własną kasę kupuje i uważa, że może rozporządzać czyjąś kasą, bo ktoś posiada jej dużo. Słabiutko. Do tego ciotka wyraźnie dała do zrozumienia, że nie bardzo jest takie odzywanie się tylko wtedy, gdy chodzi o pożyczkę, a normalnie olewka kontaktów.

zeberka Odpowiedz

chrzestna miała poniekąd rację, ja w pierwszej kolejności poprosiłam bym o pieniądze dobrą znajomą czy znajomego z którą/rym widuje się na codzień i mam ciągły przyjazny kontakt niż do rodziny z którą nie gadałam np rok, myślenie że "rodzinie się nie odmawia bo to rodzina" jest dla mnie zabawne jednak

bambus2

Masz rację, myślę tak samo. Tylko wydaje mi się, że gdybym miał tyle kasy co chrzestna to aż głupio by mi było nie pożyczyć ;>

anonimek94

bambus2 Nie wiadomo ile ciocia ma pieniędzy. Samochód może być (i pewnie jest) na kredyt i będzie spłacać raty. Ciocia pewnie ciężko pracuje i na te ferie może oszczędzała kilka ostatnich lat, wycieczka mogła byc już dawno wykupiona. Poza tym, autorka pewnie nie wie jakie przeciwności losu ciocia ostatnio przeżyła, skoro nie miała z nią kontaktu. Mogła sama być chora, mieć wypadek, czy mnóstwo różnych innych rzeczy się pewnie wydarzyło. Nie wiemy jak postąpilibyśmy w danej sytuacji ani dokładnie dlaczego decyzja była taka a nie inna.

GrzesznyMajeranek

Zreszta. Jesli rzeczywiscie chrzestna byla po prostu bogata, to co mogla pomyslec? To trochu jak slinic sie do kogos dla pieniedzy, poza tym. Ile bylo przypadkow, gdzie naiwni pozyczyli komus duza sume pieniedzy i ten ktos nagle przepadl?
Ogolnie jak dla mnie to milo ze strony kolegi, chociaz nieco naiwnie.

Orex Odpowiedz

Co do Twojej chrzestnej to ma trochę racji.
Mogło to wygladac tak, ze normalnie nie utrzymujesz kontaktu a jak potrzebujesz pieniędzy to dzwonisz niby pogadać co i jak a tak naprawdę chcesz kase.
Trudno się wyzbyć wrażenia, ze skontaktowałas się z nią czysto interesownie, a nikt nie lubi być tak traktowany.
A to czy ma pieniądze i co za nie kupuję to chyba jej prywatna sprawa

rollercab

Skontaktowała się z nią czysto interesownie, fakt, nie na duperele potrzebowała kasy, ale jednak..Faktem jest, nie wrażeniem, że to było interesowne.

Pandzia Odpowiedz

Poniekąd zgadzam się z chrzestną. Też bym nie pożyczyła gdyby po wielu miesiącach czy nawet latach nieodzywania się, ktoś z rodziny zadzwoniłby do mnie i tak z dupy prosił o pieniądze. Nie cierpię przypominania sobie o mnie kiedy ktoś czegoś potrzebuje i oczekuje zgody "bo to rodzina". Takie zachowanie jest brakiem szacunku.

toby

A jak "zdechniesz"...to coś się zmieni?

Glizdencja

oj tam z dupy od razu, no przecież chwilę pogadała :D

Pandzia

toby, dzieciaku, to było naprawdę BARDZO słabe...

toby

Wierz mi "dziewczynko" wykształcenie i lata mam...jednego czego nienawidzę to takich beznadziejnych i żenujących komentarzy(a właściwie komentarza)...napisałem prawdę...jeśli się nie zgadzasz to ok....ale nie obrażaj...powinnaś wrócić na studia (o ile kiedykolwiek studiowałaś) bądź do jakiejkolwiek przyzwoitej szkoły(o ile chodziłaś...)...

Mita Odpowiedz

Jezeli mialabym slaby kontakt z rodzina to nigdy nie zapytalabyn ich o pieniadze.Moim zdaniem ciocia miala racje.

kowsky Odpowiedz

Dobry kolega :)

MateuszekPatyczek Odpowiedz

Twoja chrzestna to naprawdę przedsiebiorcza kobieta! Nie pomaga niewdziecznej i bezwartościowej części rodziny i troszczy się o swoich najbliższych. Podziwiam i pochwalam takie zachowanie

anonimek94

I tu mam takie 'pół na pół' zdanie.Chrzestnym nie powinno się zostawać bez powodu, jest to więź którą powinna sama chrzestna chcieć zacieśniać i się starać (oczywiście nie znamy szczegółów), to nie taka zwykła ciotka, mama taty, czy siostra mamy, gdzie chociaż biologicznie jest więź to tak naprawdę nie ma 'przymusu' bo rodziny się nie wybiera. Chrzestnym powinno się zostawać świadomie oraz z wyboru. I chociaż (a może ze względu na to?) że nie jestem wierząca, uważam że skoro się przysięga przed bogiem w którego się wierzy (z małej, ponieważ bez różnicy o którym bogu i której wierze mówimy) to powinno się do tej przysięgi podejść poważnie. A wspieranie w chorobie i ogólny kontakt z chrześniakiem nie powinien się końćzyć na 18 urodzinach. To powinien być drugi rodzic, który wspiera rodziców 'pierwszych'.

Tu ciotka się z tego nie wywiązała, chociaż oczywiście, nie znamy szczegółów dlaczego mają słaby kontakt, więc nie oceniam.

Ogólnie zgadzam się z Tobą jeśki chodzi o oczekiwanie pomocy i wsparcia tylko dlatego, że ktoś jest rodziną. Coś za coś. Jasne, pomoc bez oczekiwania czegoś w zamian jest ważna ale nie powinno się jej oczekiwac tylko dlatego, że 'rodzina' :D

Eh znowu się rozpisałam :(

anonimek94

Miało być 'siostra taty lub siostra mamy' nie żadna mama!

SpacMiSieChce

Nie wiadomo o co chodzi dokładnie. Jeśli odezwała się po kilku latach to ciotka miała prawo myśleć że jest wykorzystywana. Miała pożyczyć bo? Jest chrzestną? Na pewne rzeczy trzeba zasłużyć

cane

Na bycie matką chrzestną człowiek decyduje się dobrowolnie. Tak więc jeśli "nie mieli kontaktu od lat" to jest w tym wina OBU stron, nie tylko jednej.

mleko95

@SpacMiSieChce Czyli powiadasz, że na zdrowie trzeba sobie zasłużyć? Też jestem chrzestnym i uważam, że to moim obowiązkiem jest utrzymywać z chrześniakiem kontak.

A inna sprawa, to jak komuś można odmówić pożyczenia pieniędzy naa leczenie, nie mówię o całości, ale chociaż część. I nie mówię też o pożyczaniu komuś obcemu, kogo widzimy pierwszy raz w życiu.

ulubiona Odpowiedz

Jeśli ten kolega jest wolny, to bierz się za niego XD

Katzenklo Odpowiedz

Przeczytałam o kolanach, a potem zamiast "zadzwoniłam do matki chrzestnej", to "zadzwoniłam do tkanki chrzęstnej"... 😂

SorryEverAfter

Haha :D Czyżby biolchem?

Zobacz więcej komentarzy (40)
Dodaj anonimowe wyznanie