#KOtXC
Teraz moja ukochana szuka pretekstów, by się kota pozbyć. Ostatnio wysłała mnie na testy alergiczne, żeby sprawdzić, czy aby na pewno nie mam alergii na kocią sierść, bo „coś ostatnio sporo kicham”. Ja wiem, że moja dziewczyna od zawsze była zazdrośnicą, ale żeby aż tak? Można być w ogóle zazdrosną o KOTA? Chyba czas poszukać poradni psychologicznej dla mojej drugiej połówki.
Oczywiście, że można być zazdrosnym o zwierzę. Też bym była zazdrosna, jeżeli mój partner byłby bardziej czuły w stosunku do pupila niż do mnie. Oczywiście nie probowałabym się zwierzęcia pozbyć, ale na pewno odbyłabym na ten temat poważną rozmowę.
@veriki idź się lecz
Tak, można. Jak poświęcasz kotu więcej czasu niż dziewczynie, jesteś bardziej czuły w stosunku do niego niż do niej? Oczywiście że powinno się porozmawiać zamiast pozbywać się kota (chociaż może uważa cię za osobę z którą rozmawiać się nie da). Masz dwie ręce, mogłeś jedną miziać koota, drugą ją przytulić i wszyscy byliby zadowoleni.
A może zamiast się żalić, okażesz dziewczynie trochę więcej fizyczności i uczucia? Być może dotyk to jej język miłości, dlatego w jakimś stopniu mogło ją zaboleć, że kot otrzymał jej więcej.
Analogicznie - jesteś z dziewczyną na imprezie, a ona stojąc zaraz obok ciebie, rozmawia przez cały wieczór z kolegą, do ciebie nie mówiąc ani słowa. Przyjemne? Chyba nie.
Usuńcie te wyznania z cyklu „nie mam się komu pochwalić, ze mam dziewczynę”, błagam
Ja bym była zazdrosna że to mój facet trzyma kota A nie ja 😅
Haha ja to samo :D
Nie wiem co za problem dla niej, żeby też się przytulić. My suczkę oboje tak kochamy, że rano w łóżku mój facet więcej przytula ją niż mnie, a gdy ja chcę tuli, to muszę przytulić i faceta i psa, bo pies zazdrosny i leży między nami. Może Twoja kobieta nie jest zazdrosna o to ile uwagi poświęcasz kotu, tylko zwyczajnie go nie lubi i chce się go pozbyć?
Wiesz, że nie każdy kocha zwierzęta? A nawet nie wszyscy je lubią.
Może zaproponuj jej obejrzenie razem jakiegoś filmu, no i zajmij się nią, a nie kotem...
niestety kotkę trzeba będzie oddać do doktora na trzykrokową operację: worek - kamień- dno rzeki
Zgadzam się. A wór zwodować w wirze wodnym na wiosnę.
Chyba cię po....
Luzik, oni tak tylko żartują sobie.
Teraz chłopaki mlaśnijcie sobie lodziura i będzie git.
Degenerat.
@Dragomir Akurat nie musiałeś nam mówić co robisz z proboszczem parafii na twoim zadupiu :/
Zazdrość to choroba. Zwykle powodowana poczuciem niskiej własnej wartości. A jak można w ogóle budować związek mając niskie poczucie wartości? Najpierw trzeba się uporać z samym sobą, zanim weźmie się na barki obciążenie związkiem. Znaczy to nie kobieta - to jakaś niedojrzała siksa.
Pewnie. Związki należy tworzyć jedynie po okazaniu zaświadczenia odbytej psychoterapii
OBSESYJNA zazdrość to choroba. Zazdrość w stopniu normalnym dotyczy każdego człowieka, jest to wynik ewolucji uwarunkowany potrzebą przedłużenia gatunku (polecam poczytać) i to jej zupełny brak może świadczyć o tym, że coś niekoniecznie jest okej.
Jeśli jedna strona związku nie okazuje drugiej wystarczająco dużo uwagi (szczególnie jeśli ich języki miłości znacząco się różnią), to owszem, można czuć dyskomfort czy nawet zazdrość, widząc partnera miziającego się z kotem przez dwie godziny, ignorując zupełnie osobę obok. Sam autor napisał, że „jej nawet nie dotknął” i nawet jeśli to słowa dziewczyny, to nie wyparł się tego choćby dopisując „co nie jest prawdą”.
Zabawa w psychologa na anonimowych już prędzej świadczy o niedojrzałości niż dziewczyna, która po prostu chciałaby otrzymać trochę miłości od swojego chłopaka.
Cos nie tak z twoja pussy.