#KKz07
Tego dnia tak jak zazwyczaj wyszłam z dwiema koleżankami i poszłam na parking. Zobaczyłam nasz samochód i do niego wsiadłam. Niby wszystko się zgadzało - marka, model... już miałam zapinać pasy, kiedy kątem oka zobaczyłam, że za kierownicą nie siedzi mój tata, a dużo starszy pan. Jak oparzona od razu wyskoczyłam z samochodu i pobiegłam do koleżanek, chowając się za nimi. Kazałam im iść dalej.
Zaczęłyśmy iść, ale samochód ruszył za nami i za chwilę nawet zatrąbił. W końcu ten starszy pan wysiadł z samochodu. Wtedy kapnęłam się, że to mój dziadek, który po prostu pożyczył samochód od taty, żeby mnie przywieźć...
"trudnee spraawy"...
Ja pier**lę! Jaka pomyłka!
Już to czytałam