#KHxo0
Jeden z kolegów jak zawsze „popisywał” się i przeszkadzał panu w prowadzeniu lekcji. Wywiązał się u nich nieprzyjemny dialog:
- Przestań, bo wezwę twojego tatę.
- Niech pan wzywa, sam bym chciał to zrobić.
Nie, tata kolegi nie odszedł do innej, zmarł rok temu.
Kolejny dowód na to, jak męska ręka prostuje meandry wychowawcze.
Mądry rodzic mądrze uczy dzieci. Czy to kwestia płci? Strasznie naiwnie trzymasz się konserwatywnych stereotypów.
Ja mam do tej pory oboje rodziców, ale to matka mnie większości nauczyła, bo ojciec nigdy nie miał czasu. Potem oczekiwał męskich umiejętności, których mnie nie nauczył, a nauczyłem się ich sam.