#K9rlv
Drugiego dnia podczas śniadania na stołówce, gdzie zebrała się cała grupa zauważyliśmy z jednym z kolegów dziewczynę, której wcześniej nie widzieliśmy. Siedziała sama przy stoliku. Miała długie brązowe włosy spięte w kucyk i ciemne oczy. Była ubrana trochę mało dziewczęco, ale pomyślałem, że to jej strój "po domu".
Momentalnie rzuciłem do kolegi coś na wzór: "Ty, dawaj podbijemy do tej laski, przysiądziemy się" myśląc, że dojechała na kolonię później i byłoby fajnie się przedstawić i coś zagadać. Tak też się stało, przysiedliśmy się i zasypałem ją pytaniami typu: "Dopiero przyjechałaś? Jak masz na imię? Skąd przyjechałaś?". Jednak na żadne z pytań nie uzyskałem odpowiedzi. Milczała.
Wtedy uruchomiła się we mnie instynkt typowego gimnazjalisty. Zaczęliśmy się z niej nabijać, że ma ciuchy dla chłopaka, nie umie mówić itd. Po zakończeniu procesu konsumpcji posiłku, udaliśmy się do naszej chatki. Staliśmy przed budynkiem, kiedy przyszła wychowawczyni kolonijna, a z nią owa ciemnowłosa dziewczyna. Wychowawczyni stanęła przed nami i oznajmiła: "Cześć chłopaki, to jest Marek i będzie z wami mieszkał do końca kolonii.".
Ciężki czasy, że nie można płci odróżnić :D
Hahah to w gimnazjum są jeszcze kuce? Jak tak, dajta namiary. Sama jestem w tej szkole (której naprawdę nienawidzę z uwagi na zachowanie moich ''rówieśników'') i marzę o tym, by spotkać chłopaka podobnego do mnie :D
Biedny kuc :c
To co mam powiedzieć, jeśli mój chłopak - kuc - jest tak do mnie podobny, że nazywają go moim imieniem? :D
Jak przeczytałam, że mało dziewczęca to okaże się że to facet xd
?
Pewnie transwestyta.