#K0sBV
Tak naprawdę to je sprzedałam, anonimowe jest to, że tylko tutaj się przyznaję.
Chciałam dostać te głupie 300 zł za moje piękne, długie włosy, które były dla mnie męką, o które dbałam, pielęgnowałam, czesałam i gdyby nie motywacja pieniężna, ścięłabym je już dawno temu.
Ludzie wyzywają mnie od najgorszych, przeklinają i życzą białaczki, gdy mówię, że zamiast na Rak&Roll oddałam je jakimś fryzjerom w Warszawie na peruki.
Mówiłam niech oddadzą swoje, a nie rządzą się moimi, ale każdy wiedział najlepiej co z MOIMI włosami powinnam zrobić.
Sprzedałam, ale się nie przyznaję przez publiczny lincz, a jeżeli są tu jedni z "tych", to nie pozdrawiam :)
A czy twoi znajomi kiedyś sprzedali jakieś swoje rzeczy? Ciuchy rowery sprzęty? Pewnie tak więc dlaczego nie oddali potrzebującym? Nikt nie ma prawa mówić drugiemu jak ma żyć
Twoje włosy, Twoja sprawa. Pytaj znajomych, kiedy oni ostatnio wyhodowali półmetrowe włosy. Gdyby wiedzieli, ile czasu i pielęgnacji w to idzie, to by też pewnie sprzedali
To jest niekalkulujący się interes xD
Żyjemy w kraju, gdzie kobietom mówią, co mają zrobić ze swoimi macicami, to czemu nie mieliby się dopieprzac o głupie włosy?
Prolajfy?
Wszyscy rządzący? Kościół?
Wystarczy ze tak mowi prawo. To mozna spokojnie podciagnac pod "wszyscy".
Bez mojej macicy ten drugi "człowiek" (chociaż na początku ciąży jeszcze płód) nie przeżyje. Więc pozwólcie, że ja zdecyduję, czy chce poświęcić część swojego życia na utrzymywanie dzieciaka czy jednak będę samolubna i zajmę się samą sobą.
Tu jest ten piesek pogrzebany, że zależy kto jak postrzega definicję 'człowiek'. Czy 'zbitek komórek nie zdolny do samodzielnego życia'.
Sokoli, jeśli coś znajduje się w mojej macicy, to decyzja dotyczy tej właśnie macicy, bo ona jest częścią mnie i nikt nie ma prawa zmusić mnie do trzymania w tej macicy płodu.
Ciekawe, że mimo, że płód nie jest postrzegany przez niektórych jako odrębna istota, tylko własność kobiety i jej ciało, to gdy ktoś zada pytanie kobiecie w ciąży, nie zapyta, „jak tam Twoje ciało?”, tylko „jak tam dziecko?”.
Bo nikogo nie interesuje cialo kobiety, to jak ona sie czuje. Wszyscy pytaja o to jak rozwija sie dziecko/plod w jej ciele.
Kluska, otóż to, nie pytają o ciało, a o dziecko. Nieważne, jaki trymestr, jeśli kobieta wie, że jest w ciąży i wie o tym jej otoczenie, pytanie zawsze będzie sformułowane w taki sam sposób.
boruta6, na całe szczęście nie ty o tym decydujesz, możesz tylko pluć jadem w internecie. Jeśli kobieta będzie chciała dokonać aborcji, to to zrobi i będzie miała w dupie twoją opinię.
A argument, że każdy człowiek ma prawo do życia, chyba że pochodzi z gwaltu, jest tak głupi i nielogiczny, że nawet nie wiem jak to skomentować.
Zerwalabym kontakt z osobą, ktora życzy mi białaczki z jakiegokolwiek powodu. Twojego wyboru nie oceniam, bo... To nie moja sprawa :D Twoje wlosy, mialas prawo zrobić z nimi co chcesz i nikomu sie nie musisz tlumaczyc.
Przyznawać się nikomu nie musisz, chociaż sprzedaż włosów to nic wstydliwego. Ale opłacało Ci się to? 300 zł to nie tak dużo. Z doświadczenia wiem że pielegnacja włosów może sporo kosztować, im dłuższe, tym więcej. Chyba że masz mało wymagające włosy i wystarczy najtańszy szampon i odżywka, albo to co znajdziesz w kuchni ;) Z drugiej strony, może zaoszczędziłaś też na fryzjerze w czasie zapuszczania. Ale jak dla mnie to i tak zbyt mała kwota żeby się męczyć przez co najmniej dwa lata.
Niekoniecznie musiała zaoszczędzić na fryzjerze, jeśli chce się zapuścić bardzo długie włosy, to lepiej jest podcinać końcówki, bo zniszczenia pną się w górę, przez co łatwiej jest o wykruszanie końcówek
Masz rację. Ale jeśli cięła koszty, to mogła ewentualnie pominąć cięcie włosów ;)
Często mnie zastanawia, czemu w społeczeństwie utarły się takie a nie inne schematy co jest moralne i ok a co nie. Możesz wydawać codziennie setki złotych na biżuterię, buty, gry zamiast na fundacje i jest to ok, ale wzięcie pieniędzy za włosy to już skandal i brak serca! Tak jak za karmienie psa karmą wegetariańską pół internetu grozi pozwami o znęcanie się nad zwierzętami, ale już podłej jakości życie samych zwierzaków przeznaczonych na mięso nie budzi takich kontrowersji.
Hvafaen pytanie co to znaczy "bez sensu". Myśleć o tym, że męczy się pies, a olewac kompletnie to, jak męczy sie świnia, hodowana całe życie dla chwili przyjemności człowieka/psa to już lekka hipokryzja. Nie mówię że sama karmiłabym psa wegetariańsko, ale to dla mnie po prostu ciekawe.
Ale... właśnie celem niedawania na przykład psu mięsa jest to, żeby mniej zwierząt żyło w beznadziejnych warunkach i umierało w rzeźniach.
@Hvafaen chyba nie znasz mojego kota, nie planowałem dawać mu wegetarianskiej diety, bo trzeba wtedy myslec i suplementowac, ale moje kitku po prostu nie je mięsa. Więc pojawia się typowe "to zależy"
Ludzie lubią dysponować czyjąś własnością. Jak są tacy charytatywnie to niech oddają swoje rzeczy lub sami udzielają się charytatywnie. Zresztą pamiętam, że kiedyś czytałam o perukach i lepiej się sprawdzają te z syntetycznych włosów. Ile w tym prawdy, nie wiem. Faktem pozostaje natomiast to, że ze swoimi włosami mogłaś zrobić co chciałaś.
Ja z drugiej strony czytałam, że syntetyki nie mają nic do peruk z włosów naturalnych. Syntetycznych nie można prawie w ogóle samemu stylizowac i farbowac oraz wyglądają mniej naturalnie. Ale to też kwestia ceny i jakości, jak ze wyszystkim :)
Nawet tanie syntetyki z aliexpress można stylizować , farba podobno też względnie łapie ale jakość tych peruk jest hmmm wątpliwa najczęściej po nawet chwili już trzeba te najtańsze stylizować na ciepło bo się plączą a później puszą i jeszcze łatwiej plączą też im dłuższa tym łatwiej się kołtunią
Zazwyczaj w takich sytuacjach najbardziej linczującymi są ci, którzy nigdy nie mieli długich włosów, więc nie wiedzą, jak trudna i kosztowna jest ich pielęgnacja, aby cały czas były zdrowe i piękne. Nie każdy po 5 latach zapuszczania chce oddać swoje włosy za friko i trzeba to zrozumieć
Może się mylę ale o swoich włosach każdy powinien decydować sam.
Olej ich
Twój wybór
Niech sami oddadzą swoje włosy, jak tacy mądrzy