Jestem ponad 30-letnim, pracującym mężczyzną, który jednak ciągle studiuje. Znajomi myślą, że robię to z potrzeby zdobywania wiedzy i udoskonalania się, jednak powód jest bardziej Januszowy – hobbystycznie wykorzystuję różnego rodzaju oprogramowanie pewnej firmy, która życzy sobie za nie sporą sumkę, ale dla uczących się przysługuje spora zniżka.
Ukończyłem już cztery różne kierunki i jestem w trakcie piątego, więc moja oszczędność wychodzi mi chyba na dobre. ;)
Dodaj anonimowe wyznanie
Aż mi się przypomniał pewien kawał, w którym gość chciał wydębić od kolegi klucz produktu do jakiegoś programu. Kolega mu wysłał to: 5PI3R-D4L4J-1KUP5-30RYG-1N4L4, a tamten był zdziwiony, że nie działa:)))
A jakbyś tak poszedł do pracy i zaczął zarabiać jak masz takie wykształcenie, to byś mógł i pięciu różnych programów w takiej cenie używać płacąc za nie i lepiej na tym wychodzić.
Przecież napisał, że jest pracującym mężczyzną, czyli pracuje i zarabia..
A dobra :) ale za czas który poświęca na szkołę mógłby podjąć dodatkową pracę i tak wyszedłby finansowo lepiej, a czasowo podobnie. Tak czy inaczej słaby powód do studiowania kolejnych kierunków, skoro i tak mu żal pieniędzy na jakiś program to nie są to chyba zbyt wartościowe studia. Poza tym jeśli pracuje i studiuje jednoczesnie, to albo praca jest na pół gwizdka bo musi mieć czas na szkołę, albo studiuje zaocznie a to już kosztuje jakieś tam czesne.
A te studia czasem nie są płatne?
Odpowiedzią jest zwcad.
Wiesz, ja zasadniczo studiuję dla imprez i zniżek. Zmieniam kierunki co rok, jeżdzę na erasmusa itp. No ale u faceta to nie jest normalne, kiedyś trzeba dorosnąć i zacząć płacić pełną kwotę za program
Fakt, of-iara losu nie musi myśleć o wykształceniu i zawodzie, bo z wiekiem urody i jędrności będzie tylko przybywać, a dochody będą rosły. Nawet jak jakimś cudem nie, to bogaty facet, który poleciał na "młodą i ładną", z biegiem czasu zakocha się w tej karykaturze feminizmu i humanizmu, który promujesz.
I nie zrozum mnie źle, nie gardzę twoim ofem, bo mnie to nie obchodzi, jest popyt jest podaż. Gardzę tym brakiem wyobraźni, co przyniesie czas.
Twój komentarz kojarzy mi się ze stereotypami na temat Arabów. Ludzie gadają, że oni tylko korzystają z ropy a jak ropa się skończy to wrócą do wielbłądów. A prawda jest, taka że i oni i ja inwestujemy pieniądze, tworzymy sobie inne źródła dochodów. Więc o moją starość nie musisz się martwić
Hola hola, nie martwię się, bo uważam że jesteś złym człowiekiem, w obu prawdopodobnych przypadkach twej egzystencji (bycia trollem lub nie). Dopóki nie pójdziesz na terapię, jak proponowałem, jesteś szkodliwa społecznie, ergo, Maniaczek nie szanuje.
Ciekawi mnie po prostu fenomen. Bo kiedyś pisałaś, że zarabiasz dychę, co w tych czasach nie starczy na sensowne inwestowanie - tym bardziej, że mieszkasz w W-wie (przynajmniej też tak pisałaś). Więc albo bajdurzysz, albo przeczytałaś jakiś głupi post pt. "inwestuj 500 zł miesięcznie w krypto, zostań milionerem przed 30".
Jestem zdrowa psychicznie, sprawdzałam to u tarocistki. Owszem, zarabiam około 10k miesięcznie, ale mam zerowe koszty życia. Za wszystko płaci mój chłopak, czasem pójdę na jakąś randkę do drogiej restauracji, gdzie zjem za darmo, czasem naciągnę jakiegoś frajera na bliczka. Mam działalność gospodarczą, więc wzięłam dotację z KPO. Inwestuję tylko w podmiotach pod państwowym nadzorem, nie dałam się nabrać np. na zondacrypto. Więc z roku na rok moje oszczędności rosną