#JfdR0

Mam ponad 30 lat i jestem śmiertelnie otyła. Ważę zapewne już ponad 200 kg. Jeszcze się ruszam, ale co to za ruch - po mieszkaniu, czasami wyjdę na miasto, ale ze względu na tuszę rzadko to robię, bo ludzie się patrzą.
Nic mnie nie motywuje do schudnięcia. Ani inne grubasy, którzy schudli, ani własne zdrowie. Wiem, że niedługo siądą mi stawy i nie będę mogła ruszyć się z łóżka, mogę dostać zawału, wylewu czy innych rzeczy związanych z otyłością.
Nie motywują mnie wyzwiska młodzieży, gadanie obcych ludzi.

Dokuczali mi od zawsze, ale to mnie nie motywowało jak niektórych do drastycznych zmian. Mama chodziła ze mną po lekarzach już od momentu, gdy miałam 3 lata, bo za gruba byłam według niej. Do 17 roku życia byłam u wielu lekarzy, ale żaden nic nie mówił, poza tym, abym schudła. Różne diety, ćwiczenia - kiedyś tak, bo trochę mi jednak zależało. Teraz... Głosik w głowie krzyczy "Weź się zacznij ruszać", ale ciało odmawia i nawet w domu nie ćwiczę. Jakiś przełącznik w głowie od ciała nie chce się przełączyć na to, bym cokolwiek robiła.

Lubię chodzić na spacery, jeszcze 10 lat temu potrafiłam przejść wiele kilometrów i się nie męczyłam, a teraz przejdę się 20 metrów i mam zadyszkę i strasznie boli mnie w dole pleców od chodzenia. To ten ból sprawia, że zrezygnowałam z długich spacerów. Nie mam kondycji. Mogłabym iść na operację zmniejszenia żołądka, bo jest refundowana, ale nie jestem ubezpieczona, więc nie pójdę do żadnego lekarza, który mnie wyśle na taką operację.
Nie chcę umrzeć, ale sama powoli doprowadzam się do śmierci.
Nie wiem gdzie i jak szukać motywacji, bo jestem leniwa i to też sprawia, że mi się nie chce.
Corazwiecejpustki Odpowiedz

Smiertelnie otyla. Pomijajac wszystko inne, glupia na pewno nie jestes. Wrecz szkoda, ze leniwa.

Bluepurple

Na jakiej podstawie wnioskujesz że nie jest głupia? Jak dla mnie to nie napisała nic, po czym można stwierdzić, czy jest głupia czy mądra.

Corazwiecejpustki

Poniewaz nie mowi "puszysta", "supersajz", "chuda inaczej" albo innych tego typu bzdur. Mowi "smiertelnie otyla". Przy ponad 200 kg jest to chyba jedyne trafne okreslenie. Jej samoswiadomosc tego faktu jest dla mnie wystarczajaca poszlaka.

bezdomna

Samoświadomość nie jest jeszcze oznaką mądrości. Mam taką znajomą, wyjątkowo głupią i jest w pełni tego świadoma. Zawsze mówi "może mi to ktoś wytłumaczyć jak debilowi? Mówicie do wyjątkowo tępej osoby". Dziewczyna jest świetna, ma kilometrowy dystans do siebie, no ale faktem jest, że człowiek traci przy niej czasem cierpliwość 60 razy na godzinę, gdy nie potrafi zrozumieć najprostrzej rzeczy. Nie, nie ma żadnych aspergerów, ani innych zaburzeń, jest po prostu mało inteligentna i doskonale o tym wie.
Więc w jej przypadku musi to być jakiś paradoks ;)

Kurina3

Śmiertelną otyłość to termin medyczny w języku angielskim.

PowierzaLitr

Czyli jeszcze zna angielski. Corazwiecej pustki chyba jednak miał rację. ;)

NanosKartonos

Jest różnica między mądrością, a inteligencją, co też jest istotne

Olorin Odpowiedz

Na poczatek nie musisz sie ruszac. Zacznij od zmiany nawykow zywieniowych. Przy takiej nadwadze pierwsze efekty powinny szybko sie pojawic. Wywal przetworzona zywnosc i slodycze z jadlospisu. Jak zredukujesz wage to moze zacznij od basenu, nawet zwykle chodzenie w wodzie, tak zeby nie obciazac stawow. Mozesz duzo osiagnac, ale do tego jest potrzebna przede wszystkim cierpliwosc i konsekwencja. I rob to madrze - nie bierz na siebie nic ponad swoje sily.

antonizelazo Odpowiedz

Nie zadręczają się. Spróbuj sposobem. Jak będziesz np chciała sobie coś przekąsić do filmu to podziel sobie to na każdy kęs i postaw w miejsce do którego będziesz musiała wstać. Bierz po jednym i wracaj do filmu. Lenistwo ci nie pozwoli wstawać tyle razy :)

Hipopotam1234

Niech zgadnę, gdyby koledze powódź zalała dom, to wręczyłbyś mu chuteczkę

dnoiwodorosty

@Hipopotam po co ta złośliwość? W czym pomagasz Autorce? Akurat to jest jedna ze strategii radzenia sobie z jedzeniem nawykowym i ma naukowe podłoże.

Elektron

moim zdaniem wystarczy wyłączyć z diety produkty zawierające:pszenicę, laktozę i cukier. Bo naprawdę nie wiem jak bardzo trzeba by było opychać się kaszą żeby przytyć🤣

SzubiDubi

Czyżby? A bułka tarta na schabowego to nie z pszenicy?

Hipopotam1234

@dnoiwodorosty Autorka nie ma kilka kilo nadwagi, tylko dobrze ponad 100. To jest ponad 100 kilo samego tłuszczu. Myślę, że tu trzeba odrobinę bardziej radykalnych kroków i jeśli autorka sama nie znajdzie motywacji do większych zmian żywieniowych, to takie rady w stylu ,,dalej jedz przekąski, leżąc na kanapie i oglądając film, tylko w mniejszych ilościach" niewiele pomogą.

Elektron

@Postać oczywiście masz rację, sam nie jem fast-foodu dlatego w moim przypadku wyeliminowanie tych trzech składników pozwala zapomnieć o nadwadze. W jej przypadku trzeba po prostu zmienić nawyki żywieniowe

Kurina3

@hipopotam a ja uważam, że autorka powinna właśnie zastosować metodę małych kroków. Drastyczne diety często kończą się po tygodniu albo efektem jojo.
Niech zacznie od małych zmian, które powoli przekształcą się w dobre nawyki. Potrzebne jest około miesiąca, żeby wyrobić sobie nowy nawyk.
Ja też jestem grubasem i mówię z doświadczenia. Drakonskie diety powodują u mnie efekt jojo w rezultacie zmagam się z nadwagą już wiele lat. W zeszłym roku zaczęłam wyrabiać w sobie nowe nawyki. Np odstawiłam napoje i soki. Od rozpoczęcia pandemii zaczęłam spacerować 7-8 km dziennie i to jest mój nowy dobry nawyk. Może tym razem się uda :)

Kasiajjs

Niestety przy takiej wadze autorka nie poradzi sobie sama, należy udać się do specjalisty, lekarza dietetyka klinicznego, bariatry, psychologa. Te rady dobre są dla osób walczacych z nadwagą, nie z otyłością tu wydaje mi się że w najwyższym stopniu niestety z BMI grubo ponad 30:/ Taka osoba nie poradzi sobie sama :/

NiebieskaModliszka Odpowiedz

Czy nie przeraża Cię wizja, że za chwilę będziesz (a być może już jesteś) skazana na pomoc osoby trzeciej przy wykonywaniu podstawowych czynności? Mam na myśli działania dotyczące bezpośrednio Ciebie i Twojego ciała, czyli utrzymywanie higieny osobistej, ubieranie się itp.

Czerwonowlosa Odpowiedz

Na operację zmniejszenia żołądka nie idzie się ot tak. Najpierw trzeba pod kontrolą lekarza prowadzącego schudnąć przynajmniej 10% stwierdzonej masy ciała żeby uzyskać skierowanie na taką operację. Jeśli ktoś schudnie to oznacza, że rokuje pozytywnie. Nikt nie wyśle na mega skomplikowaną i drogą operację grubasa, który w żaden sposób nie rokuje. Pomijam to, że po operacji trzeba utrzymywać ścisłą dietę.
Orientuję się w tym temacie, bo miałam kontakt z dwiema dziewczynami, które starały się o taką operację. Jedna się dostała i faktycznie do dziś sporo schudła (ważyła jakieś 180kg teraz ma ok 80), druga się nie dostała, bo nie rokowała na poprawę. Takie realia.

Esza Odpowiedz

Masz 30 lat, raczej tak szybko nie umrzesz. Wcześniej czeka Cię kalectwo. Przestaniesz się ruszać i być samodzielna. Trafisz do państwowego dpsu, gdzie obcy ludzie będą Ci wycierać tyłek. Chyba, że masz kogoś bliskiego kto się tego podejmie, tylko zastanów się czy chcesz go tym obarczać i czy to jest fair.

Corazwiecejpustki

Jedna z bardziej przerazajacych wizji przyszlosci.

ViViVi Odpowiedz

Niedawno ważyłam 120 kg przy wzroście 170 cm. Caly czas wmawialam sobie, że przecież nie jest aż tak źle. Kiedy policzyłam swoje bmi i wyszedł III stopień otyłości, zrozumiałam, że to ostatni dzwonek. To był grudzień, dobry czas na postanowienie noworoczne. Teraz mamy czerwiec i ważę 95 kg, jeszcze długa droga przede mną, w kwietniu miałam epizod depresyjny spowodowany utratą ciąży, więc na jakis czas dieta poszła w odstawkę. Obecnie znów wracam do treningów, długie spacery, marsze, intensywne ćwiczenia, zbilansowana dieta i co najważniejsze - samodyscyplina. Odkrywam nowe smaki, staram się jeść zdrowo, ale przede wszystkim smacznie. Nic nie jestem Ci w stanie poradzić, sama musisz się wziąć za siebie, ja życzę ci tylko siły do walki z samą sobą, bo wiem, jakie to trudne.

Kurina3

Brawo ty! Na pewno się uda!

PrawieTakSamo Odpowiedz

Może jeśli brak ci motywacji to warto się sprawdzić pod kątem depresji czy po prostu pójść do psychologa? Albo online? A jeśli nie masz motywacji, aby schudnąć, ale gdzieś tam w środku masz wrażenie, że to jest złe, to zacznij od zmiany diety - ja polecam ketogeniczną i sama zobaczysz, że sama spadniesz z wagi i jest duże prawdopodobieństwo, że wrócą ci chęci do wszystkiego.

Toczytoja Odpowiedz

Myślę, że przy tej wadze normalne treningi nie są dla ciebie. Lubisz wodę? Są takie fajne ćwiczenia w niej, bo w wodzie mamy mniejszy ciężar. Jakiś fajny trener i możesz się przy okazji dobrze bawić :p

JMoriartyy Odpowiedz

Nie rób operacji, z takim podejściem to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Mam znajoma,.która to zrobiła. Owszem, po operacji schudła jakieś 20 kg, ale nie trzymała.diety, nie ćwiczyła i po roku już ważyła znowu tyle samo.
Twoim jedynym wyjściem jest.psychiatra, bo magicznie ci się nie zachce odchudzać.

Zobacz więcej komentarzy (27)
Dodaj anonimowe wyznanie