#JdWix

Równe 10 lat temu, mając 15 lat, poznałam swojego, wtedy 18-letniego, aktualnego narzeczonego. Odkąd pamiętam byłam niesamowicie zboczona i marzyłam o tym, że jak będę w końcu w poważnym związku, będę uprawiać seks wszędzie i to codziennie. Jak zaczęliśmy się spotykać, to właśnie na to się zapowiadało. Oboje ciągle podjarani z wielką chcicą. Ale mnie coś powstrzymywało i chciałam zacząć od małych kroków, by się upewnić, że nie stracę dziewictwa z chłopakiem, z którym będę tylko miesiąc. Czas mijał, staż w związku rósł, a my ciągle zboczeni i chętni, ale.. przeze mnie kończyło się tylko na 69.. Zabawialiśmy się często i to w wielu publicznych miejscach, ale ciągle nie byłam w stanie uprawiać seksu. Kiedy tylko jego palec się tam zbliżał, ja automatycznie uciekałam albo mówiłam, że boli... Minęły tak lata, on cierpliwie czekał, a ja się nienawidziłam. Przecież miało być tak cudownie! A wyszło jak zawsze. Szukałam w internecie, myślałam, że to może pochwica, może mam jakąś dziwną budowę ciała, a może mam po prostu coś nie tak z głową. Moi rodzice oraz siostry wiedzieli, że nie uprawiam seksu z moim partnerem, z którym jestem od lat. Wspierali i kibicowali. Sami próbowali mi pomóc, doradzać, dawać wskazówki. Rodzina żartowała, żebym się upiła, to się rozluźnię i pójdzie z górki.

Po latach odkryłam, że to przez moją matkę. Kocham ją nad życie, mam z nią niesamowitą relację, ale właśnie przez to bardzo jej ufałam. Wmawiała mi przez lata różne rzeczy, których po dziś dzień nie jestem w stanie zrobić. Ale między innymi ciągle powtarzała - nie uprawiaj seksu, bo to jest straszne i obleśne! Wiem, że robiła to, żeby nie mieć nastolatki z brzuchem, ale nie wiedziała, że czymś takim zniszczy mi wiele lat mojego życia.

Dopiero rok temu, czyli po 9 latach udało się! W końcu! Cała rodzina się cieszyła, myślała, że w końcu do tego dojrzałam i w ogóle cud niesamowity... tylko że nie wiedzą jednego... Nasz pierwszy raz udał się tylko dlatego, że po raz pierwszy spróbowałam narkotyków - ekstazy w tabletkach. I po nich miałam taką chcicę, zero blokad, że nasz pierwszy raz nic nie bolał, trwał około 3h, zrobiliśmy to w każdej pozycji.
Od tamtej pory jest tak jak całe życie sobie marzyłam. I warto było czekać. Oczywiście nikt poza nami o tym nie wie. Tylko rodzina wie jak długo nam to zajęło, ale nikt nie wie, jak udało nam się to w końcu osiągnąć.
milA00 Odpowiedz

Jakoś dziwnie mi się to czytało, wiedząc, że cała rodzina Ci kibicowała żebyś w końcu pierwszy raz miała za sobą, a nawet kazali Ci się upic. Ja szczerze mówiąc nie miałabym odwagi opowiadać całej mojej rodzinie o moich łóżkowych sprawach, więc trochę Cię podziwiam, ze nie krępowałas się tak otwarcie o tym mówić po tym jak Twoja mama w przeszlosci obrzydzala Ci seks.

homoopathie

Dokładnie, wyobraziłam sobie, jak stoją obok ich łóżka i im kibicują. Interesujące wyobrażenie.

PrawieTakSamo

A ja się zastanawiam, co trzeba mieć w głowie, aby zwierzać się ze swojego życia seksualnego rodzinie..

OkBoomer

A ja sobie wyobrażałam wigilię przy ogromnym stole, gdzie zamiast typowych tematów polityczno-religijnych rodzina co roku omawia życie seksualne autorki.

ToTaPostrzelona

Dla mnie takie tematy są zarezerwowane dla samych zainteresowanych albo bardzo bliskiej przyjaciółki/koleżanki. Jak moja rodzicielka zaczęła raz zadawać pytania w stylu czy uprawiam seks i się zabezpieczam i jeszcze przy ojcu to serio się wscieklam, a ona w stylu, że przecież NORMALNIE pyta. Gdybym byla nastolatką to ok, ale no mam te 20+ lat, narzeczonego i jeśli ktoś lubi się dawać rodzinie wtrącać to ok, ale mnie zawsze chce krew zalać tam i z powrotem.

Jawiem1210 Odpowiedz

Dziwi mnie, że rodzina była w to wszystko aż tak intensywnie zaangażowana. Z lekka to obleśne

KoalaSzara

Nawet więcej niż z lekka.

TylkoRaz Odpowiedz

Za wikipedią:
„zboczenie seksualne- rodzaj zaburzenia na tle seksualnym, w którym wystąpienie podniecenia seksualnego i pełnej satysfakcji seksualnej uzależnione jest od pojawienia się specyficznych obiektów (w tym osób), rytuałów czy sytuacji, niebędących częścią normatywnej stymulacj(..)”
Normalna chęć uprawiania seksu ze swoim partnerem, zdrowy pociąg seksualny i normalne potrzeby nie są zboczeniem. Co to za prymitywny, gimnazjalny język, którego używasz. Zboczeniem natomiast może być to niezdrowe zainteresowanie Twojej rodziny Twoim życiem seksualnym...

PrzezSamoH

To język potoczny. Może gimnazjalny, ale nadal funkcjonuje na portalach erotycznych.

MaryMJane Odpowiedz

Już to widzę, jak przy niedzielnym obiadku rodzina omawia życie seksualne Autorki, udziela jej technicznych wskazówek, zagryzając kotleta. A potem pewnego dnia Autorka radośnie oznajmia, że w końcu im się udało i wszyscy wznoszą toast. No szkoda, że nie mogła się podzielić szczegółami przez te narkotyki.

Niezła bajka.

egzemita Odpowiedz

Wygrałaś konkurs na najbardziej bzdurne opowiadanie na tej stronie czyli musisz być w tym naprawdę dobra.

KoalaSzara Odpowiedz

Co to w ogóle za robienie z twojego seksu sprawy rodzinnej? Wszyscy ci serio kibicowali? I cieszyli się, gdy straciłaś dziewictwo? Wybacz, ale to zbyt dziwaczne.

Seven777 Odpowiedz

Przerażające jest dla mnie to zaangażowanie rodziny, kibicowanie. Piszesz, że dawali rady, a za chwilę że to wina matki, bo Cię zniechęcała. Jedno i drugie zachowanie dla mnie chore i nie powinno mieć miejsca. Rozumiem, że mogliby wiedzieć, że jesteś/nie jesteś dziewicą ale być na bieżąco ze wszystkim... Dziwne macie relacje.

MagicPower Odpowiedz

Tak, tak... rodzina kibicowała a seks trwał 3 godziny 🤦‍♂️

Ostrys

po ekstazy jest to możliwe, żeby seks trwał 3 godziny

PrawieTakSamo

tak, tak.. bo seks może trwać tylko 20 min 🤦‍♂️

Kopnietykalendarz

@PrawieTakSamo
Jakie 20... Nie przesadzaj! 7 minut max!

WrozkaSmierci Odpowiedz

Ale był spory plus: żadnej niechcianej ciąży. I to bez antykoncepcji

WrozkaSmierci

Norskekatten I nie łapie chorób wenerycznych Hahaha

Vito857 Odpowiedz

Czapki z głów dla Was, że 9 lat czekaliście.

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie