#JdWix

Równe 10 lat temu, mając 15 lat, poznałam swojego, wtedy 18-letniego, aktualnego narzeczonego. Odkąd pamiętam, marzyłam o tym, że jak będę w końcu w poważnym związku, będę to robić wszędzie i to codziennie. Jak zaczęliśmy się spotykać, to właśnie na to się zapowiadało. Oboje ciągle podjarani, ale mnie coś powstrzymywało i chciałam zacząć od małych kroków, by się upewnić, że nie zrobię tego z chłopakiem, z którym będę tylko miesiąc. Czas mijał, staż w związku rósł, a my ciągle odkładaliśmy to na potem. Kiedy tylko próbował, ja automatycznie uciekałam albo mówiłam, że boli... Minęły tak lata, on cierpliwie czekał, a ja się nienawidziłam. Przecież miało być tak cudownie! A wyszło jak zawsze. Szukałam w internecie, myślałam, że może mam jakąś dziwną budowę ciała, a może mam po prostu coś nie tak z głową. Moi rodzice oraz siostry wiedzieli, że nie robię tego z moim partnerem, z którym jestem od lat. Wspierali i kibicowali. Sami próbowali mi pomóc, doradzać, dawać wskazówki. Rodzina żartowała, żebym się upiła, to się rozluźnię i pójdzie z górki.

Po latach odkryłam, że to przez moją matkę. Kocham ją nad życie, mam z nią niesamowitą relację, ale właśnie przez to bardzo jej ufałam. Wmawiała mi przez lata różne rzeczy, których po dziś dzień nie jestem w stanie zrobić. Między innymi ciągle powtarzała, żebym tego z nikim nie robiła, bo to jest straszne i obleśne! Wiem, że mówiła to, żeby nie mieć nastolatki z brzuchem, ale nie wiedziała, że czymś takim zniszczy mi wiele lat mojego życia.

Dopiero rok temu, czyli po 9 latach udało się! W końcu! Cała rodzina się cieszyła, myślała, że w końcu do tego dojrzałam i w ogóle cud niesamowity... tylko że nie wiedzą jednego... Nasz pierwszy raz udał się tylko dlatego, że po raz pierwszy spróbowałam narkotyków – ekstasy w tabletkach. I po nich miałam wielką ochotę i zero blokad, nasz pierwszy raz nic nie bolał, trwał długo, zrobiliśmy to w każdej pozycji.
Od tamtej pory jest tak, jak całe życie sobie marzyłam. I warto było czekać. Oczywiście nikt poza nami o tym nie wie. Tylko rodzina wie, jak długo nam to zajęło, ale nikt nie wie, jak udało nam się to w końcu osiągnąć.
NieChceLoginu Odpowiedz

Cała rodzina kibicowała żebyście uprawiali seks? Ja tam otwarty jestem, ale to trochę dziwne. Tak samo jak fakt, że unikasz napisania wprost o co chodzi a dzielisz się swoim życiem intymnym z całą rodziną?

Nocturno Odpowiedz

Kuźwa, żyjecie w igloo czy jakimś innym indiańskim tipi???

AaRr Odpowiedz

Strasznie dziwne, że o wszystkim tak mówisz rodzinie i że Ci kibicują i gratulują, że seks uprawiasz.

coztegoze2 Odpowiedz

Cała rodzina wie o Waszym życiu intymnym? Osobiście bym nie chciała aby rodzina była informowana w temacie uprawiania seksu czy nie. To nie ich sprawa.

Dodaj anonimowe wyznanie