#J0Ufl

W każdą niedzielę rano moja żona udaje się na rynek z ekologiczną żywnością, żeby zrobić zapasy na cały tydzień. Ja unikam tego miejsca jak ognia. Nie lubię przepłacania, nie lubię aury samozadowolenia sprzedawców i stałych bywalców, którzy uważają się za lepszych od reszty świata tylko dlatego, że jedzą ekologiczne marchewki. Do tego moja żona jest jedną z tych, które same muszą wybrać każde jabłko, każdego ziemniaczka, a ja mam stać obok jak wazon i nic nie robić. Zatem omijam ten rynek jak mogę, ale gdzieś tak raz w miesiącu żona prosi, żebym pojechał pomóc jej, kiedy szykuje się na większe zapasy. No więc jadę wtedy z nią, co zrobić, i marnuję półtora do dwóch godzin mojego życia, stojąc za nią z siatkami, będąc szturchanym i popychanym to tu, to tam przez gęstniejący tłumek eko klientów.

Zaczynam zakupy z dużą dozą cierpliwości i dobrego humoru, po godzinie entuzjazm ulatuje i pojawia się zniecierpliwienie, po kolejnych piętnastu minutach robię się marudny i wysyłam sygnały, że pora do domu, a na sam koniec nawet nie dbam o pozory, tylko coś tam warczę pod nosem i pomstuję na cały świat.
Moja żona zawsze zalicza stragany w takiej samej kolejności i tak jej wychodzi, że ostatni stragan to zawsze stoisko ze smakołykami dla psów, które prowadzą dwie energiczne babki.

Podczas ostatniej mojej wizyty schemat się powtórzył, do psiego straganu dowlokłem się z wielkim fochem, objuczony siatami, szturchany non stop przez ekologiczną gawiedź i jej wypchane warzywami siaty. Ku mojemu zdziwieniu te dwie babeczki ze straganu odciągnęły moją żonę na bok i zaczęły jej coś tłumaczyć, łypiąc na mnie wrogo. Trwało to kilka minut. Spytałem się potem żony, o co chodziło. Otóż widząc mnie zawsze wkurzonego i o krok od dostania szału uznały, że ja to tak zawsze i wzięły mnie za przemocowca, damskiego boksera, no i w ogóle przemoc domowa do sześcianu. Powiedziały żonie, że pomogą jej znaleźć prawnika od rozwodu, że może u nich tymczasowo zamieszkać choćby zaraz i że mogą zaświadczyć, że się nad nią znęcam.
W sumie zabawna historia. Ja jestem naprawdę miłym gościem. Ale nie zadałem sobie trudu, żeby wyprowadzać je z błędu, zresztą one pewnie swoje wiedzą.
anonimowe6692 Odpowiedz

W sumie w dobie ogólnej znieczulicy, to dobrze, że ludzie reagują, jak czują że coś może być nie tak

Apatia

Moja pierwsza myśl była podobna, ale fragment "mogą zaświadczyć że się nad nią znęcam" jest nieco niepokojący. Przecież nic takiego nie ma miejsca, o czym zatem obie panie mogą zaświadczyć?

ohlala Odpowiedz

Chodzenie na zakupy irytuje, ale jeść to fajnie? :D Może nad żoną się nie znęcasz, ale z tego miłego gościa zupełnie nie widać w historii.

Postac Odpowiedz

Bardzo miło ze strony tych dwóch kobiet. Z dobroci serca chciały pomóc, widząc kobietę- ich zdaniem - w potrzebie.

karolyfel Odpowiedz

Faktycznie wspaniałe te dwie babeczki, skoro ot tak z niczego "mogą zaświadczyć, że się znęcasz nad żoną".

ohlala

Masz info z trzeciej ręki. Mogły po prostu powiedzieć, że będą zeznawać w sądzie i po prostu opiszą, co (niepokojącego) zauważyły. A coś musiało wyglądać niepokojąco, bo inaczej by się nie odezwały.

karolyfel

@ohlala
Ty masz takie samo info z tej samej ręki. Ja trzymam się tego, co jest napisane w wyznaniu: "że mogą zaświadczyć, że się nad nią znęcam".
A fantazjowanie na temat tego, co "mogły powiedzieć" jest kompletnie bez sensu. Równie dobrze "mogły powiedzieć", że będą kłamać.
"Mogły powiedzieć" cokolwiek... Co dosłownie powiedziały - tego nie wiemy.

ohlala

Ale nawet z jego opisu wynika, że jego zachowanie jest wyraźnie negatywne, a nie mamy dokładnego cytatu (i nigdy nie będziemy mieć) dot. tego, co powiedziały kobiety, więc nie masz podstaw do oceny tych kobiet.

Livarot Odpowiedz

Tłum na rynku ekologicznym - trochę to dziwne bo jest drożej i muszą z trudem walczyć o każdego klienta. Ratuje ich sprzedaż przez internet i wychodzą na swoje.

Dragomir Odpowiedz

Nie wiem czy jesteś naprawdę taki miły czy tylko sobie się tak wydajesz. Z wyznania wyziera jakaś taka dziwna wyższość i marudzący typ, któremu ciężko towarzyszyć z żoną na zakupach nie jej damskich ciuszków, tylko rzeczy które będzie sam wpierd@lał jak zapewne ona mu je ugotuje i podstawi pod nos. Jakbyś to robił z wielką łaską.

Frog Odpowiedz

Nie rozumiem, dlaczego Twoja żona tak się nad Tobą znęca.
Gdyby mnie Mój Mężczyzna zmuszał do łażenia dwie godziny po jakimś Obi albo Leroy Merlin, prawdopodobnie jeszcze tego samego dnia przestałby być Moim Mężczyzną 😜
(Mimo iż łeb mam kwadratowy i lubię razem z nim wymyślać różne techniczne przydasie.)

Co do targania siat - są wszelkiej maści wózki, wózeczki, ręczne i z silnikiem, a nawet "wchodzące" po schodach (potrójne kółka).

"wkurzonego i o krok od dostania szału"
Serio współczuję.
Być może dla Twojej żony to jest jakiś swoisty rytuał (wolałabym nie używać tu słowa "tresura") - może pora opowiedzieć jej, jak piękny byłby dla Ciebie świat, gdyby te zakupy robiła sama?... 🤔

Dragomir

Rozumiem, że narzędzia interesują Cię tak samo mało jak Twojego męża jedzenie? I potrafisz unieść taki sam ciężar jak on z takim samym stopniem niedogodności, czy jednak on jest silniejszy i może łatwiej targać ciężką torbę z zakupami? Bo jeżeli porównałabyś market budowlany z narzędziami dla niego i galerię pełną ciuchów i torebek dla Ciebie i wspólna obecność przy zakupach w obu tych miejscach, to porównanie jest OK. Jeśli z jedzeniem dla rodziny, to już niezbyt się ma to do siebie. Pomijając fakt, że nie wyobrażam sobie żeby kobieta mnie poprosiła, czy mógłbym np. kupić kilka zgrzewek wody czy cokolwiek relatywnie ciężkiego, a ja, mając dość czasu na to, odmówiłbym i spadłoby to na nią, lub zrobiłbym to ale marudził przy tym i może jeszcze jej wypominał.

wyzwolonaa Odpowiedz

Tylko winny się tłumaczy, widocznie masz coś na sumieniu, bo kobieca intuicja nigdy się nie myli. Skoro wkurza cię ekologia, to pewnie jesteś prawicowcem a to już redflag. Na miejscu twojej żony bym cię zostawiła

zdystansowany

Ludzie czytając twe komentarze mogą pomyśleć że bycie lewicowcem jest czerwoną flagą. To przerażające jak zrażasz do kobiet i lewicowców. Nie chcę być niegrzeczny ale mój porypany umysł połączył wyrazy takie jak ,,lewica" ,,ekologia" ,,szczepionki" ,,aborcja" co zaowocowało głęboką chęcia zadania pewnego pytania. Czy abortowane płody umieszczane w szczepionkach to dla lewicowców recykling?

wyzwolonaa

Po pierwsze nikogo nie zrażam, mówię tylko jak jest. A prawda jest taka że prawdziwa Nowa Lewica (nie ci zdrajcy z Razem) to pierwsza siła polityczna w tym kraju, tylko sondaże są robione na zamówienie putina i dlatego jest tylko kilka procent. Polecam poczytać Annę Marię Żukowską, wiele rzeczy się rozjaśni po wysłuchaniu kogoś inteligentnego. A te abortowane płody w szczepionkach - muszę cię rozczarować ale to fejk

Ktos2137

Nigdy nie widziałem tak oczywistego trola jak ty. A najlepsze jest to że ludzie wierzą że ty tak na poważnie

Ktos2137

Nigdy nie widziałem tak oczywistego trola jak ty. A najlepsze jest to że ludzie wierzą że ty tak na poważnie

wyzwolonaa

@Ktos2137 a jakieś argumenty? Jak ktoś pisze rzeczy które nie zgadzają się z twoim światopoglądem to od razu troll?

Szwedacz

Myślę, że jesteś nazywana trollem, ponieważ na każdy temat znajdujesz najbardziej kontrowersyjną odpowiedź. Większość osób w jakimś mniejszym lub większym stopniu stara się dostosować do społeczeństwa w jakim żyje. Albo masz takie poglądy jakie głosisz, może nawet żyjesz w zgodzie z nimi, albo po prostu lubisz wchodzić w te dyskusje/ "wkurzać innych". I właśnie ten drugi typ nazywamy trollami. Jak jest nikt nigdy się nie dowie. Poza Twoimi znajomymi.

wyzwolonaa

@Szwedacz piszę w komentarzach wyłącznie moje prawdziwe poglądy, które są dość umiarkowane na tle moich znajomych. Nie przejmuję się hejtem, ale wolałabym merytorycznie podyskutować. Gdybyś mogła wskazać co takiego kontrowersyjnego piszę?

Szwedacz

Właściwie to cały ten komentarz "winny się tłumaczy więc masz coś na sumieniu"- kobieca intuicja nie jest jakimś tam wyznacznikiem, zwłaszcza jak widzą autora przez 15 minut raz w miesiącu, "wkurza cię ekologia, to jesteś prawicowcem"- insynuacja, że ma coś do ekologii, a to może być po prostu męskie marudzenie na chodzenie do zatłoczonych sklepów i męczenie się tam przez parę godzin- też tego nienawidzę. Wplątanie polityki w takim kontekście to też jest kontrowersyjny komentarz. "Na miejscu twojej żony bym cię zostawiła"- łatwo rozwalić związek, jednak lepiej nad nim pracować, znając tylko z małego wycinka ich relację można odnieść wrażenie, że gość nie umie kontrolować swoich emocji, ale nie oznacza to, że ich cały związek tak wyglada.
Nie wiem czy to dysleksja, jak u mnie, czy ostentacyjnie ani razu pisząc o autorze nie użyłaś dużej litery.
Poza tym pod innym tekstem pisałaś też wcześniej, że Twój partner nie może patrzeć na instagrama swojej byłej, za to Ty możesz spać z innymi mężczyznami. Związki otwarte, a tym bardziej jednostronnie, są czymś kontrowersyjnym w naszym społeczeństwie. Pamiętam, że większość Twoich komentarzy jest w podobnym tonie: istnieje tylko biały, albo czarny, a odcienie szarości nie mieszczą się w moim spektrum, ale z większość Twoich komentarzy wygląda jakbyś chciała się pokłócić. Nie pamiętam wszystkiego co piszesz. Po prostu takie mam wrażenie i myślę, że nie tylko ja.

wyzwolonaa

@Szwedacz rozumiem, że na pierwszy rzut oka to się wydaje kontrowersyjne, ale uwierz mi - wiem z doświadczenia że coś w tym jest. Zawsze jak mój były okazywał się przemocowcem, to wcześniej jakaś kobieta mnie przed nim ostrzegała, już kilkanaście razy tak było. To, że facet nie lubi łazić po sklepach, no ale chyba dla ukochanej kobiety mógłby się poświęcić. Nie panuje nad emocjami - to już potężny redflag. A co do jednostronnie otwartych związków, owszem społeczeństwo jest uprzedzone, ale nic mnie to nie obchodzi. Żyjemy w takiej relacji za obopólną zgodą

Szwedacz

Zaletą tych czasów jest to, że można żyć po swojemu, lub do tego dążyć i nie ma w tym nic złego, póki nie krzywdzi się tym innych. Twój układ z Twoim partnerem jest ok i nie ma w tym nic złego, po prostu społecznie jest wciąż kontrowersyjny.

Zobacz więcej odpowiedzi (9)
Dodaj anonimowe wyznanie