#IsHh5
Zapewne każdemu przydarzyło się kiedyś nie mieć biletu w tramwaju i zostać przyłapanym przez "kanara". Gdy pewnego razu mój tata jechał na tzw. "gapę", kanar poprosił go o bilet, mój tata odpowiedział mu na to, ze oczywiście, pokaże mu bilet, ale muszą w tym momencie wysiąść z tramwaju, ponieważ bardzo spieszy mu się do pracy. Wysiedli, tata przyspieszył kroku, a kanar wraz z nim, dopominając się przez cały czas o bilet. Na to mój świecący przykładem ojciec odpowiadał, że naturalnie, wręczy mu go zaraz, ale teraz bardzo mu się spieszy i nie może się teraz zatrzymać i wyjąć z teczki biletu. Tak szli jakieś parę ulic, oddalając się coraz bardziej od torów.
Gdy byli już naprawdę daleko, kanar się zdenerwował i oznajmił, że zaraz zadzwoni na policję, jeśli nie zobaczy tego biletu. Na to tata sam uznał, że zadzwoni na policję jeśli tamten się nie odczepi, jak powiedział, tak zrobił. Policji przekazał, że idzie spokojnie do pracy, a za nim podąża jakiś prawdopodobnie menel, podający się za kanara i wyłudzający od niego pieniądze.
Policja przyjechała, wysłuchała dwóch zeznań, na co mój tata zbliżył się do policjanta i powiedział: "Niech pan na niego spojrzy, przecież tutaj nie ma torów! Jak ja mogłem jechać tramwajem!". Policja spisała protokół, a tata odszedł z podniesioną głową.
No tata musiał mieć wyobraźnię żeby tak wymyślić i szkoda trochę tego kanara, bo tylko wykonywał swoją pracę.
Z drugiej strony ten kanar jakiś dziwny bo zamiast tate zatrzymać to za nim szedł niewiadomo jak daleko xD
Współczuję kanarowi :/ chciał dobrze wykonać pracę, a skończyło się na policji
Jakby był trochę mądrzejszy to by się nie oddalał od "miejsca pracy" ;)
Tak to jest czasem nagiąć zasady, idąc komuś na rękę. Nie warto.
Trochę dziwne, przecież kanar miał na pewno swoją legitymację, więc jak mógł zostać uznany za "menela"?
No dokładnie, to samo pomyślałem. Poza tym pewnie miał jakąś specjalną kamizelkę czy coś nie wyglądał jak menel. ;)
Kanary nie ubierają się w żadne specjalne kamizelki - gdyby tak było to by zawsze jechali pustym tramwajem :D
No może nie ubierają się w specjalne ciuchy, ale faktycznie jest coś w tych kamizelkach. Zawsze jak trafiałam na kanara miał kamizelkę. Tak czy inaczej BlackVelvet na pewno chodziło, że kontrolerzy są dobrze ubrani, a nie jak menele .
@Monisia U nas kiedyś zawsze mieli odblaskowe kamizelki. Dopiero niedawno przestali je nosić, ale i tak mają identyczne "robocze" stroje :)
Ja zawsze jak widziałam kanara (w kilku miastach), był ubrany zwyczajnie i w sumie dość ubogo (nie mają raczej za dużej pensji), więc o niektórych da się tak pomyśleć, a 20 lat temu to na pewno tym bardziej nie nosili mundurków :D
@rozpusta To tylko u mnie noszą mundurki? :D Chociaż nic to nie daje, bo i tak zanim zobaczysz, że stoją na następnym przystanku, to kasowniki zazwyczaj będą już zablokowane :D
U mnie zawsze są po cywilu ale jest jeden szkopuł, a właściwie to 2. Ma mieć legitymację i kontroler biletów (ta maszynka co sprawdza, nie mówię o nazwie zawodu), bez tego nie może wpisać mandatu tak czy inaczej, wiec (jeśli było tak też 20 lat temu) ojciec autorki miał po prostu szczęście w nieszczęściu.
Kanar przecież też człowiek musiał wykonać swoją pracę a jeśli nie to pewnie by poszło z jego konta.
Nie ma to jak wpakowac niewinnego czlowieka w klopoty.
I to przez swoją nieodpowiedzialność..
Nie powinien tak robić, człowieka nie można karać za to ze wykonuje swoją uczciwą pracę
nie podważam prawdziwości wyznania, ale był taki kawał...
Sorry, ale ja nie lubię takiego cwaniactwa.
A mnie wkurza cwaniactwo i jazda na gapę.
20 lat temu mało kto kasowal bilety ;)
Jestem ciekawa jakbyście zareagowali, gdyby wyznanie napisał kanar...