#9G8vT
Uzbrojona w nasączoną perfumami maskę zrobioną z szalika, przystąpiłam do dzieła. Szukam pampersów w licznych torbach z zabawkami małej, ale nigdzie ich nie ma. Szukam jeszcze raz, bez efektów. Dzwonię do siostry, torba z pampersami i chusteczkami została w aucie. Trudno, wycieram małą z grubsza papierem, pakuję do swojego auta i pędzę do najbliższej drogerii.
Sobota, ludzi mnóstwo, nie ma gdzie zaparkować. W końcu udaje mi się zatrzymać w nie do końca legalnym miejscu, bo częściowo na przejściu dla pieszych. Miejsce jest, tylko jak teraz wyjdę z auta, skoro mała podczas tego krążenia po ulicach w najlepsze zasnęła. Obudzę ja i wezmę ze sobą, to będzie taki płacz, że mnie ktoś jeszcze o znęcanie posądzi. Nie zostawię jej w aucie samej, bo nawet jakbym biegła, to zejdzie mi z 15 minut, a tyle ostatnio mówią o porwaniach dzieci z auta. Myślę co tu zrobić, aż na horyzoncie pojawia się policjant z bloczkiem z mandatami w ręce. Super, koniec miesiąca, ledwo kasy na cokolwiek starcza, a tu jeszcze mandat. Myślę gorączkowo jak tu się wywinąć. Jest!
Wysiadam z auta, podchodzę do niego i wręcz nakazuję przypilnowanie mi dziecka, dopóki nie wrócę ze sklepu. Młody policjant całkiem zgłupiał, jąka, że on chce mandat tylko wypisać, ale nie daję mu dojść do słowa i prowadzę go do auta. Posłusznie wsiada do samochodu, więc ja w te pędy po pampersy. Gdy wysiadał z auta, był już cały zielony, nie powiem, zapach kupy w tak małym pomieszczeniu był dość intensywny. Z tego wszystkiego mandatu mi nie wypisał, więc serdecznie mu podziękowałam i wróciłam szczęśliwa do domu.
Kobieta zaradną jest ;]
Grunt to znaleźć wyjście z każdej sytuacji. Jesteś moim mistrzem :D
Zdecydowanie to podstawa, nawet policjant nie miał odwagi sie postawić, brawo!! :)
Zasłona gazowa to wystarczający szantaż
Ciesz się, że tylko zzieleniał, a nie zarzygał ci auta xD
To sie nazywa policjant na służbie 😂
Jeśli zadziałało to znaczy, że świetny sposób! Gratuluje pomysłowości😀
A nie lepiej bylo dziecko umyc najpierw? Wozic ja brudna zeby odparzeń dostała to faktycznie genialny pomysl, i na dodatek zapach w aucie...
Umyła papierem, ale skoro rozwolnienie miała, to może w samochodzie doszło do kolejnego incydentu.
Ja jak czasem mało chusteczek do pupy dla małej to ją po prostu myję ;) to jest nawet zdrowsze
komentarz, żeby wyznania nie tracić :P
ja też ja też :D Wyznanie super:D
Dobra, ja też się dołączę :P
. ---> taktyczna kropka 😝
Też zostawię
kropka xd
Ja też 😃
Ok, dołącze sie 👌🏻
.
Ja też! ;DD
To i ja się dołączę 😂
Nie no nie pojmuję. Jak można zostawic zabrudzone pupę dziecku? Czy to tak ciezko umyć w łazience? Ciekawa jestem czy autorka też z takim tyłkiem chodzi :-P
Jak dla mnie to nie zasadność, a braki w myśleniu
Na zawsze będziesz moim mistrzem :D
Dobrze, że nie jesteście 22897 lat po ślubie i nie macie 15669 dzieci 😉