#IhvUk

Dziwna historia z życia

Nie ma to jak zapomnieć... siostry.
Byłam z nią w galerii, odwracam się, a tam... nikt.
Moja siostra rozpłynęła się.

A zgadnijcie, co się z nią stało.
Nawet jej nie wzięłam do galerii. Mój mózg ubzdurał sobie, że stoi za mną, a tak naprawdę siedziała w domu.
Ostrzenozeinozyczki Odpowiedz

Spoko.
Mój kumpel kiedyś będąc sam, wciągnął na raz sztukę mefedronu w kiblu w galerii handlowej po czym łaził po niej w kółko, rozmawiając ze mną i jeszcze jednym naszym kumplem... I nagle się skapnął, że nas nie ma, więc dalej łaził dookoła galerii, szukając gdzie mu się "schowaliśmy". Nawet dzwonił do nas na telefon. Później przez tydzień czasu "na trzeźwo" śmiał się tak przez łzy "ale wy teraz naprawdę jesteście ? Nie znikniecie mi !?"

rudep

Dlaczego już któryś raz opowiadasz tą historię pod wyznaniem?

Ostrzenozeinozyczki

Drugi raz. Faktycznie pisałem już o tym kiedyś, lecz to było tak dawno temu, że w życiu bym się nie spodziewał, że ktoś będzie o tym pamiętał. Chylę czoło przed Twoją pamięcią.
Czytając niektóre wyznania czy dyskusje, różne anegdoty mi się przypominają, pasujące do owego kontekstu. Tak jak w tym przypadku.

sinusoidazemniejest

Coś było, też kojarzę XD

Uzytkownik404

Ej, ja też to chyba pamiętam :o
Ale nie mam nic przeciwko przeczytaniu drugi raz historii, która jest zabawna ciekawa ;)

Amber

Ja też to pamiętam XD

Herubina

A ta historia nie była w jakims wyznaniu? Coś mi się kojarzy właśnie, ale mogę się mylić

Ostrzenozeinozyczki

Nie pisałem o tym wyznania.
Zamieściłem to pod wyznaniem, nie pamiętam już jakim ale idealnie pasującym do kontekstu.
Jak już pisałem nie chcę mi się zaśmiecać niezweryfikowanych, dlatego wszelkie anegdoty które mi się przypominają walę prosto z mostu w komentarzach.
A tę historię naprawdę lubię, bo jej bohater Broda został legendą na osiedlu i oprócz starej ksywy, przylgnęła do niego nowa. "Odklejony" :D

bazienka

to ma wlasciwosci halucynogenne? o.O chyba z domestosem jakims

rudep

jak weźmie się za dużo to halucyny takie, że masakra :D tak kolega mówi :D

ToTylkoJa90

Tak to czasem jest,jak się przesadzi z mefą. Człowiek się modli,żeby w końcu puściło.

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
Corazwiecejpustki Odpowiedz

Najgorsze bylo to, ze rozplynela sie dopiero przy kasie. A to ona miala placic.

Vito857 Odpowiedz

Mój ojciec kiedyś swojego brata wziął na sanki. Dopiero w domu się kapnął, że go po drodze zgubił.

Corazwiecejpustki

Latwo go znalazl na drugi dzien. Lezal sobie w sniegu i sie nie ruszal z miejsca.

Vito857

Corazwiecejpustki Nie no, jak już ojciec doszedł do domu to się zorientował. Mimo wszystko jednak mógł krzyknąć czy coś, a on się nie odezwał, tylko czekał aż mój ojciec po niego wróci.

Corazwiecejpustki

Slyszalem o podobnej sytuacji gdy kilku gosci wracalo w ten sposob po ostrej imprezie. Jeden na sankach wlasnie. No i skonczylo sie dosc sztywno dla niego.
Skojarzenie po prostu.

Odpowiedz

Niestety @Retiro

Retiro

<smuteczek>

Eureenergie

On chyba ma bujniejsze opisy w wyznaniach.

Retiro Odpowiedz

Fanfakt: autorka jest jedynaczką.

Nie. Mam 2 siostry i brata

Retiro

@Tellabout, więc jednej siostry nie akceptujesz , z drugą masz omamy, masz jakieś dysfunkcyjne relacje z tym rodzeństwem.

Niezywa Odpowiedz

Nie jak zapomnieć, tylko jak sobie ubzdurać.

bezdomna Odpowiedz

Ja ostatnio zapomniałam samochodu z parkingu. Pojechałam do sklepu autem, wróciłam na nogach. Można i tak.

StaryTapczan Odpowiedz

Ojciec mojego kumpla miał go kiedyś odebrać z przedszkola, a zamiast tego, pojechał do innego miasta i zastanawiał się, po co on tu przyjechał, co miał załatwić. Odebrała go mama tuż po telefonie z przedszkola, że przedszkole zaraz zamykają, a nikt po niego nie przyszedł. Ona pracowała i musiała się zwolnić z pracy, żeby go odebrać, bo ojciec się zamyślił i pojechał do drugiego miasta. Ty sobie ubzdurałaś, że jesteś z siostrą, a on sobie ubzdurał, że jedzie coś załatwić 🤷‍♀️

magicznapyra Odpowiedz

To się nazywa urojenia, na ogół jest to dość niepokojący symptom.

maIasarenka Odpowiedz

Dziwne.

Dodaj anonimowe wyznanie