#IgiCl
Wchodząc do marketu poczułam, że długo tam nie pobędę. Zaczęło mi się zbierać na wymioty. W pośpiechu zaczęłam wybierać pieczywo, warzywa, jakieś przyprawy. Nastał moment, w którym nie mogłam już wytrzymać i pozostawiając koszyk na ziemi zaczęłam biec do wyjścia. Zatrzymał mnie jednak ochroniarz twierdząc, że jestem złodziejką. Nie przekonały go tłumaczenia, że źle się czuję i szybko muszę wyjść. Trzymał mnie za ramię i tylko ponaglał pytanie co ukradłam.
Co zrobiłam? Zarzygałam mu całą koszulę.
No i dobrze, mógł z tobą wyjść na zewnątrz.
Mógł wyjść na zewnątrz i ją przeszukać tam
Ojej, jak mi go nie szkoda
Przecież zareagował prawidłowo. Po to tam jest, żeby wyłapywać złodziejaszków. Pewnie nie raz i nie dwa się pomyli, ale płacą mu za pilnowanie sklepu i podejrzewam, że szefostwo mogłoby zacząć zadawać pytania, gdyby zobaczyło, że ochroniarz przepuszcza bez żadnych problemów kogoś, kto ni stąd ni zowąd zaczął biec w stronę wyjścia.
no nie do końca prawidłowo. To, że ją zatrzymał bo uciekała- ok, ale powiedziała mu, że źle się czuje, więc powinien z nią wyjść i tam wyjaśnić sprawę, a nie trzymać za ramię i kurczowo zadawać jedno pytanie.
@nkp6, ale gdzie wyjść? To nie konduktor, tylko ochroniarz w markecie. We wszystkich sklepach gdy coś się nie zgadza cała sprawa rozwiązywana jest na miejscu, bo zazwyczaj do wyjścia jest jeszcze kawałek, a on nie powinien opuszczać miejsca pracy. Gdy piszczą bramki, to też siatki na zakupy i prywatne torby sprawdzane są właśnie przy bramkach. Miał uwierzyć dziewczynie na słowo honoru? Przecież absolutnie każdy może powiedzieć, że się źle czuje. Założę się, że już wiele razy słyszał takie zapewnienia.
Ciekawa jestem, jaki ,,prawdziwy'' złodziej robilby z siebie takie widowisko :-P
@Lewkonja, nawet nie wiesz, do czego złodzieje są zdolni ;) Półgłówków wśród nich nie brakuje
Z tego co wiem, to w wielu marketach ochroniarzy jest kilku albo jeden siedzi na kamerach i zgłasza dziwne zachowania. Plus mógł kazac jej przejść przez bramki i zobaczyć czy by "piszczala"
@gwynbleidd no zwyczajnie przed sklep wyjść. W sytuacji, gdy ktoś mówi, że mu słabo, źle się czuje (najczęściej widać to, choć nie zawsze) może postąpić inaczej. Tak jak ktoś wspomniał, w marketach jest więcej ochroniarzy, musi takie coś zgłosić do kogoś przez krótkofalówkę. No poza tym, zakładam że złodziej nie biegł by przez cały sklep zwracając na siebie uwagę wszystkich, taki bieg zaczął by przy bramkach.
😂😂
@nkp6, tylko, że jak już się wyjdzie z delikwentem na zewnątrz, to ochroniarz naraża się na ryzyko ucieczki potencjalnego złodzieja. KAŻDY może powiedzieć, że się źle czuje. Symulantów nie brakuje. Wiadomo, że ochroniarz też człowiek i może zareagować inaczej, tylko że on odpowiada za towar w sklepie i gdy nie daj boże coś zniknie podczas jego warty, to on za to będzie odpowiadał, więc nie dziwcie się, że działa nadgorliwie. Poza tym, jak mówiłam: taki ochroniarz pewnie już miał sytuacje, w których ktoś mu mówi, że się źle czuje, a koniec końców okazywał się zwykłym złodziejem. Ta sytuacja, to zwykłe nieporozumienie, ale gdyby w takich okolicznościach puścił złodzieja, to mógłby nawet stracić pracę.
@gwynbleidd
Z drugiej strony - jeśli komuś stanie się krzywda przez takie "przetrzymanie", chociażby zemdleje w dusznym sklepie, to ochroniarz będzie miał poważne problemy. Zresztą, oskarżanie kogoś mianem złodzieja także jest ryzykowne i także może nieść ze sobą konsekwencje.
Wszyscy w komentarzach się wymądrzają,a ciekawe jakbyście wy zareagowali na miejscu ochroniarza kiedy ktoś nagle chciałby wybiec ze sklepu bez kupowania niczego.
Sytuacja nieprzyjemna (dla obu stron zapewne), ale nie zapominajcie proszę o jednej kwestii. Ten mężczyzna był w pracy. Jego zadaniem jest ochrona sklepu. Gdyby dziewczyna faktycznie próbowała coś ukraść pod przykrywką złego samopoczucia pożegnałby się zapewne z pracą. Wiecie w jakim kraju żyjemy i wiecie, że utrata źródła dochodu to ostatnie na co ktoś by pozwolił...
Nie, ochroniarz nie pożegnałby się z pracą zostałby zobowiązany do pokrycia sumy wartości brutto produktów czy materiałów, które zostały ukradzione. To samo tyczy się niedoborów w magazynach, to odpowiedzialni za to pracownicy są zobowiązani do pokrycia jakichkolwiek braków.
No tak, to jest ta "łagodniejsza" forma kary. Mojego kolegę zwolnili niestety za podobną sytuację, bo okazała się, że ciężarna kobieta symulująca poród wyniosła coś ze sklepu.
No tak, to jego praca ale mógł np. zaprowadzić ją do łazienki albo wyjść na świeże powietrze, przypilnować i dopiero później wyjaśniać sprawę.
@karmatosuka
Wiesz ile taki ochroniarz się musi natrudzić, żeby w ogóle sam mógł skorzystać z toalety? To nie jest taka kolorowa robota jak się wydaje.
Nieprzyjemne dla obu stron. Z jednej strony to jego praca
Taka jego praca, ja tego nie potępiam. Tym razem to byłaś Ty-normalna dziewczyna, ale kolejnym razem to mógł być naprawdę złodziej, więc ochroniarz nie może sobie pozwolić na takie akcje :)
Zatem będzie musiał sobie pozwolić na oddanie koszuli do pralni ;) a tak serio, to chyba każdy zasługuje na ludzkie traktowanie, w końcu dziewczyna źle się czuła, mógł spróbować jej pomóc
Stres przy kradzieży i byciu złapanym też może wyglądać jakby ktoś się źle czuł. Robił co było jego obowiązkiem, zachowanie dziewczyny normalne mimo wszystko nie było, chociaż usprawiedliwione.
hahahahahahahahahahahahahahahahahahaahahahah.............
Ale nie poważnie mam nadzieję że nie zachorowałaś mocno
.
Powinien sie cieszyc, bo zapewne jego koszula wyrozniala sie pieknym, orginalnym wzorkiem! 😂
...Fuj.
Ojoj tak mi przykro