#IYNOL

Wczoraj, kiedy szukałam w kurtce mojego męża kluczy do samochodu, w rękę wpadło mi opakowanie prezerwatyw. Jako że używam pigułek antykoncepcyjnych i nie korzystamy z „lateksowej” ochrony, zapytałam mojego ukochanego o powód zakupu tego produktu. Powiedział, że kiedyś, jeszcze przed tym jak się poznaliśmy, miał dziewczynę i że tej kurtki nie nosił wiele lat, więc pewnie to jakieś stare gumki sprzed dekady.
Cóż, data ich produkcji wskazuje, że fabrykę opuściły trzy miesiące temu...
Mycholina Odpowiedz

Ja bym mu to powiedziała i słuchała dalszych wyjaśnień. W końcu głupie kłamstwa się skończą. Paczka gumek nie jest jeszcze dowodem zdrady ale na pewno jest dowodem zamiaru.

Serwatka31

Nie jestem pewna, czy 100% dowodem, bo jednak są jeszcze możliwości, chociaż skrajnie mało prawdopodobne, że miały nie być stosowane zgodnie z przeznaczeniem, a typ się wstydził przyznać, bo to faktycznie trochę głupie... (np. widziałam jakieś zastosowania w hobby typu survival, ktoś na filmiku z "lifehackami" potrzebował gumek do zrobienia korka do szklanej butelki, wyjątkowo głupie zastosowania na wieczorach kawalerskich ("ha ha balonik robi fruuu") i tak dalej, i tak dalej...)
No, ale wiadomo, szansa na coś takiego jest skrajnie mała, po prostu trochę "czepiam się" słowa "dowód".

Asdgf

Albo nigdy nie używał i chciał dopasować rozmiar/spróbować.
Są też inne możliwości np.
Wojsko na pustyni naciąga prezerwatywy na lufę broni żeby piasek jej nie zniszczył

MamDwaPsy

Albo kupił kumplowi, ale głupio było mu to tak wytłumaczyć, bał się, że jego ukochana z góry uzna to za blef i zacznie awanturę.

Mycholina

Kupił kumplowi? Dla dorosłego faceta chyba większym wstydem powinno być poproszenie kumpla a kupienie gumek niż pójście po nie samemu. Nie wyobrażam sobie wysłać koleżanki po zabezpieczenie dla mnie. I gdyby wytłumaczenie było inne to na pewno powiedziałby prawdę bo lepiej najeść się wstydu niż doprowadzić do rozpadu małżeństwa. Takie jest moje zdanie.

Yasamen

Mógł też dostać od kumpla jako śmieszny prezent na urodziny albo coś. Znam ludzi, którzy dawali sobie jako prezenty jakieś smakowe, pachnące, prążkowane czy świecące w ciemności. Ale równie dobrze może ją zdradzać. Ona się nie dowie się dopóki nie porozmawiają szczerze

ohlala

Gdyby to był "śmieszny" prezent, to by o tym powiedział, bo facet sam na pewno wie, że jego aktualne wytłumaczenie jest równie głupie. Najbardziej prawdopodobna jest zdrada/chęć zdrady, albo jakieś preferencje seksualne, o których wstydzi się powiedzieć żonie (np. lubi stymulację prostaty).

AutorWyzwania

Zależy, czy otwarta... ;)

Serwatka31 Odpowiedz

Ale jesteś pewna, że to data produkcji, a nie data ważności? XD

Lunae Odpowiedz

No to wyłóż kawę na ławę i już

badar Odpowiedz

to twój mąż a ty piszesz o tym obcym ludziom na tej stronie???Języka w gębie zabrakło do rozmowy a poza tym trzymaj łapy z dala od jego rzeczy i nie grzeb po kieszeniach

Jestjakjest

No nie wiem, my z mężem zawsze się pytamy o pozwolenie, gdy chcemy zajrzeć do kieszeni czy torebki... a pranie to co innego, to już jest odłożone z myślą, że i tak się przetrzepie kieszenie za zapomnianą chusteczką higieniczną.

badar

to jest Hvafaen kwestia szacunku do drugiej osoby. Jeżeli tego nie rozumiesz to znaczy, że nie zostałaś tego nauczona i już. Gdzie jeszcze grzebiesz bez pozwolenia?

PaniPanda

Badar to jest kwestia praktyki, gdy jesteś w zdrowym związku takie rzeczy to normalna sprawa, jeśli mój facet używał kluczyków do auta i ma je u siebie w kurtce, i wie że ich będę potrzebować, to po prostu wie, że ja tam zajrzę, wyjmę kluczyki i tyle, i że nie będę grzebała przy okazji. I to działa w obie strony. Nie będzie przecież podchodził do kurtki i wyjmował specjalnie dla mnie. Masz tę świadomość, że nawet jakbyś grzebał, to nic nie powinieneś znaleźć. W wyznaniu się tak nie stało, i to rodzi problem, bo tych kondomów teoretycznie nie powinno tam być

PaniPanda

Umówmy się też, że kieszeń kurtki to nie jest jakieś super miejsce na ukrycie potencjalnego dowodu zdrady

Heppy

PaniPanda no właśnie w zdrowym związku szanujesz prywatność drugiego człowieka, nie masz potrzeby grzebać w czyiś rzeczach, w czyimś komputerze itp. Bo każdy człowiek ma prawo mieć swoje prywatne rzeczy, nawet jak się jest w związku. Ale do tego trzeba nie być bluszczem.

bazienka

zalozylamkonto, taaa JEJ WINA bo znalazla, nie jego, ze sie metnie tlumaczy ( i byc moze cos ma na sumieniu)

bazienka

nie popadajmy w paranoje
jak psze panipanda, zona mogla tam szukac czegos innego,a mogla nie wiem chciec wyprac te kurtke i oprozniala kieszenie przed praniem ( kto wypral chusteczke higieniczna wie, o co chodzi)
nie chodzi o celowe grzebactwo, ona pisze tam, ze szukala kluczykow, to codziennie ma go pytac czy moze poszukac kluczykow uwzgledniajac jego kurtke? dzien w dzien?
nie badzcie smieszni

PaniPanda

Ok, inny przykład. Ostatnio mój chłopak zostawił bezprzewodowe słuchawki w kieszeni w spodniach, wrzucił je do kosza na pranie. Według Twojej logiki Heppy powinnam je więc wyprać, bo skoro je wyjmę, to już grzebię po kieszeniach i nie szanuję prywatności.

Edyta922 Odpowiedz

Jasne. Najlepiej żalić się na anonimowych. Może ktoś z nas porozmawia z Twoim mężem bo po co Ty miałabyś pozbywać się swoich wątpliwości.

nata Odpowiedz

W sumie sprytna jesteś, że w ogóle pomyślałaś o tym, aby sprawdzić datę produkcji. Tylko jakim sposobem nie wiesz jakie obrania ma twój mąż?

Noniii321 Odpowiedz

Nie ma co rozmyślać, najlepiej powiedzieć mu to i czekać na reakcje.

tramwajowe Odpowiedz

Paczka gumek może sie w tylu usterkach w aucie przydać! Tylko że to nie tajemnica, a raczej lifehack.

zabka3470 Odpowiedz

Nic tylko mu wierzyć 😐

bazienka Odpowiedz

masz 2 wyjscia
1. konfrontacja tej daty produkcji
2. po cichu sprawdzanie innych ewentualnych dowodow (nie jestem za grzebaniem komus po kompie czy telefonie, ale sama bylam zdradzana i jakbym miala realne podejrzenia, to jak szanuje cudza prywatnosc, tak bym sie jednak upewnila)

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie