Było to jakieś dwa tygodnie temu. Poszłam spać po północy. Przebudziłam się o 1.30. Miałam wrażenie, że przespałam kilka godzin, ale zdziwiłam się, gdy w pokoju było ciemno i nic nie widziałam. Po chwili poczułam czyjąś dłoń. Szybko ją chwyciłam, mocno ścisnęłam, wbiłam w nią jeszcze swoje pazury i zaczęłam krzyczeć "Kto tu jest! Kto tu jest" i odwróciłam się w stronę tej "osoby"...
Okazało się, że to była moja dłoń, tylko po prostu mi strasznie zdrętwiała, tak że gdy coś dotykałam, nic nie czułam. Zaśmiałam się, sprawdziłam w telefonie, która godzina (i jeszcze, czy nikogo na pewno nie ma w pokoju xD) i poszłam spać dalej.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja ostatnio się mega przeraziłem. Po 23 szedłem w stronę swojego samochodu (srebrny) i rozmawiałem przez telefon, a kiedy skończyłem rozmowę, odłożyłem go i zanim zgasł, to rzucone światło utwierdziło mnie w przekonaniu, że po drugiej stronie auta była głowa która właśnie się schowała. Zapytałem "kto tam?", obszedłem kilka razy auto i szybko wsiadłem, od razu się zamykając od środka. Wszyscy byli za domem, a ja myślałem, że trafiłem na włamywacza :D
#7kgxD
@ZagubionaWSwiecie, dałam ci plusika, ale szczerze mówiąc byłoby lepiej, gdybyś je usunęła i wrzuciła jeszcze raz, po podzieleniu tekstu na mniejsze części i dodaniu paru przecinków...
Poczekalni i głównej! :)
To ja tez dam bo od miesiaca czeka na akceptacje ;( #IQwQK
@Uciekinier, strona nie istnieje. Co to ma być?
Dignity, nie zrozumiałam ani słowa z tego, co napisałeś... Jakie znaczenie ma tu kolor samochodu i to, że wszyscy byli za domem? Gdzie ten telefon odłożyłeś w trakcie drogi do samochodu?? Wtf O.o
Swoją drogą, taka zdrętwiała kończyna to strasznie nieprzyjemna sprawa. Kiedyś jakoś niefortunnie usiadłam i gdy wstałam i chciałam zrobić krok, padłam jak długa. Kilka razy próbowałam się podnieść i to samo. Bilans tej nieszczęsnej przygody, to kilka sińców i guz na głowie.
Dla niekumatych : Noga/i jej zdrętwiały/a :)
Po prostu mam przy łóżku komodę i tak w nią przywaliłam, że mój mąż przybiegł z taką miną, jakby ten huk zwiastował rozpoczęcie wojny. :D
Dobrze, że tej nogi nie złamałaś. ;)
Ja kiedyś próbowałem ruszyć zdrętwiałą ręką, bo zawsze wydawało mi się ze to w sumie proste i zastanawiałem się co czują sparaliżowani ludzie, to serio takie trudne? No, powiem wam, ze sprytna ręką jednak nie chciała się przemieścić, ale jakoś to zrobiłem, że sprzedałem sobie porządnego puncha w papę gdy już powoli odzyskiwałem czucie w bicepsie. Obyło się bez siniaków. Przynajmniej wiem jak muszą czuć się ci, którzy poruszać się nie mogą.
jak taka reka zdretwieje, to czuc, jakie to dziadostwo jest. nie polecam, jak sie czyms takim wtedy uderzysz w twarz. podnosisz reke, ale ona ci upada na morde z cslej sily.
kilka dni temu przebudzilam sie mega wyspana o 2 w nocy i patrze, a na suficie przy oknie jakis cien glowy i mi sie przyglada. sparalizowalo mnie ze strachu, bo moze nie zamknelam drzwi na klucz od domu, poszlam sprawdzic, ale bylo wszystko ok, a przez okno nie ma szans,by cos weszlo, bo mieszkam na pietrze. podeszlam do tego cienia i okazalo sie, ze rzuca go zahaczona o otwarte okno firana. 😅
Pozdrawiam ze szpitala ze znieczuleniem od pasa w dół:')
Czyżby cesarka?
Rekonstrukcja więzadeł
Słyszałem kiedyś o sposobie masturbacji "na obcego" wykorzystującej zdrętwiałą rękę :D
Czego to ludzie nie wymysla/nie wyprobuja... o-o
Miałam tak samo.
Przeczuwam ja w Tobie moc nieczystą. Serio , gdy wspomniałaś o tym śmiechu pierwszy na myśl przyszedł mi Joker XD
Całkiem niedawno miałam podobnie, tak sie strachu najadłam
Nie wiem czemu ale skojarzyło mi się z anegdotą opowiedzianą przez kimpla, a brzmi ona. Jak to jest zadowalać się na obcego? Usiąść na ręce i czekać aż zdrętwieje.
Ja kiedy nie śpię o 3:15 to mam ciary na plecach :D
#pozdrodlakumatych;3
Jak się budzę o około trzeciej w nocy to do spowiedzi idę niezależnie czy byłam w danym miesiącu. I już się o tej godzinie nie budzę.
Baobaosiu, jeszcze 3:21.