W tych momentach się zawsze zastanawiam czemu matki się na to godzą...ja swoje dzieci sama ponazywam, ja rodzę, to ja nazywam xD
MentalnyParadoks
Ta wstawka o rodzeniu trąci feministyczną desperacją. Na serio bawi was ta walka, kto jest bardziej rodzicem?
DisabledBunny
A może zamiast się kłócić lepiej wspólnie nazwać? To naprawdę nie jest takie trudne.
Eureenergie
Ty rodzisz, ty utrzymuj. Sama.
GravityFalls
Wyjmijcie kij z dupy... Powiedziałam to mocno sarkastycznie, następnym razem napiszę obok sarkazm z wykrzyknikiem, żeby nagle ludzie, którzy nie mają nic do roboty się nie przysrali
A co ma do sensu wyznania informacja, że zmarł niedługo po twoich urodzinach?
A to, że raczej go nie poznała, a razem z nim jego poczucia humoru, co mogłoby być kluczem do zrozumienia tego 'żartu'
A jakby zrozumiała żart i ojciec by nadal żył to pewnie i nie byłoby wyznania
Plus to, że być może nie chce żeby ktoś w komentarzach pisał o nim jak o żywym. Może to być przykre i tyle.
Masz tez matkę i ona też ma wpływ na nadanie imienia. Nie doszukuj winy w ojcu.
W tych momentach się zawsze zastanawiam czemu matki się na to godzą...ja swoje dzieci sama ponazywam, ja rodzę, to ja nazywam xD
Ta wstawka o rodzeniu trąci feministyczną desperacją. Na serio bawi was ta walka, kto jest bardziej rodzicem?
A może zamiast się kłócić lepiej wspólnie nazwać? To naprawdę nie jest takie trudne.
Ty rodzisz, ty utrzymuj. Sama.
Wyjmijcie kij z dupy... Powiedziałam to mocno sarkastycznie, następnym razem napiszę obok sarkazm z wykrzyknikiem, żeby nagle ludzie, którzy nie mają nic do roboty się nie przysrali
To obok sarkazmu nawet nie stało.