#Hhsrd

Mieliśmy w szkole nauczycielkę od "Historii i społeczeństwa", czyli niezbyt ważnego przedmiotu dla Mat-Geo. Pani była dość nieogarnięta i można jej było wcisnąć dosłownie wszystko. Kiedyś zrobiliśmy to po raz kolejny. Nie chcieliśmy się uczyć do sprawdzianu, bo przecież matura przed nami i mieliśmy ważniejsze przedmioty do nauki, więc powiedzieliśmy, że sprawdzian już pisaliśmy "tydzień temu". Co ciekawe, nauczycielka stwierdziła, że w sumie to faktycznie, pamięta.

Potem nawet zapytaliśmy, czy już sprawdziła, a ona na to, że już zaczęła i ładnie nam poszło... Wyszło na to, że nie tylko uczniowie kłamią w sprawie sprawdzianów.
Agatulka Odpowiedz

I co nawet ocen za to nie wystawiła?

PinkRoom

Też tak kiedyś zrobiliśmy z jakąś pisemną pracą domową. Oceny były i były wysokie. Nauczyciel się zapewne przestraszył, że zgubił, więc wstawił takie żeby nikt nie miał pretensji i nie chciał oglądać pracy.

Robroyek Odpowiedz

Aż prosi się zapytać, czy rzecz nie działa się na południu Polski, a nauczycielka nie była niska i wiekowa?

Bo opis idealnie pasuje do nauczycielki z mojego Liceum.

Caldas Odpowiedz

I to jest właśnie obraz naszego systemu edukacji. Nie dość że nauczycielka "z powołania" to jeszcze ze sklerozą.

Urlika Odpowiedz

mi raz nauczycielka w gimnazjum oddała pracę chwaląc ją. To nie była moja praca bo jej nie zrobiłam ale nie przyznałam się. Przynajmniej dostałam darmową 5

Dodaj anonimowe wyznanie