#HXzQU
Jak to zwykle w czwartek wieczorem, wracałam z zajęć dodatkowych do domu, około kilometr drogi. Przyznaję szczerze, przez prawie cała drogę scrollowałam Instagrama, trasa jest krótka i bardzo łatwa. Zapadał zmrok, ale było jeszcze bardzo jasno.
Doszłam do przejścia dla pieszych (swoją drogą bardzo niebezpiecznego, wiedziałam o tym, no ale komu by się chciało nadrabiać to 50 metrów idąc bezpieczniejszą drogą) i kulturalnie schowałam telefon do kieszeni na te 10 sekund. Jakiś autobus mnie przepuścił, więc idę. Nagle w połowie przejścia przejeżdża samochód rozpędzony do jakichś 70 kilometrów na godzinę (wiem, że to niedużo, ale wystarczyłoby, żeby zabić). Nie było możliwości, żeby mnie nie zauważył. Dosłownie w ostatniej sekundzie zdążyłam się wycofać.
Wtedy dzieje się najlepsze: słyszę nad uchem okrzyk "Eee! Gdzie, kur*a, jedziesz chu*u!? Dziecko by zabił, ch*j je*any!" należący najprawdopodobniej do żula Mietka ;). Rozeszliśmy się, ale jeszcze parę metrów słyszałam jego oburzone krzyki.
Przywróciło mi to wiarę w żuli :D (szczerze powiedziawszy, wcześniej się ich bałam)
Dobry żul nie jest zły ;]
Mnie zawsze rozbraja ich specyficzna szarmanckość - drzwi otworzą, w pas się ukłonią, jak któryś użyje niecenzuralnych słów, to zaraz inny go zwymyśla, że nie wypada przy kobiecie. A ich niektóre przemyślenia natury filozoficznej bywają tak zaskakujące, że trudno je z czymkolwiek innym porównać :D
O to to, podpisuje sie pod tym. Raz nawet pan żul urzędujący w pobliżu mojego mieszkania stanął w mojej obronie. Pewnie także dlatego, że częstuje go fajkami gdy się napatoczy i wyprosi :P
Oj tak, żule mają to coś w sobie. :D kiedyś widziałam jak Panu Żulkowi wypadło piwo z koszyka i potoczyło się pod samochód, zaczął kląć na właściciela że mu kiedyś to auto zarysuje, włożył piwo do koszyka, zabrał rower i poszedł, ale piwo znowu mu wypadlo, więc wzięłam zaczęłam za nim biec z okrzykiem "panie piwo panu wypadłooo" i tak jak było napisane wyżej, ukłonił się, podziękował, już mieliśmy odchodzić w swoje strony, ale Pan Żul mnie zatrzymał i zapytał swoim aksamitnym głosem "e, młoda masz szluga?" :D
Niech każdy zapamięta. Jeśli na pasach puszcza was duży samochód i nie widać drugiego pasa ZAWSZE przyhamujcie i wychylcie się zza dużego, by sprawdzić czy coś nie jedzie... Kierowcy z założenia powinni się zatrzymać, ale mnóstwo tego nie robi (zagapił się, zapomniał, zapierdalał).
Z autem pieszy nie ma szans.
...a 70 km/h to wcale nie jest niedużo, a mieście to już jest przekroczona prędkość dopuszczalna. Została zmniejszona do 50, bo do takiej pieszy ma szansę na przeżycie podczas wypadku.
Zgadza się, jednak skierowałabym ten apel również do rowerzystów, którzy często na drogach zachowują się jakby byli nieśmiertelni.
Jeżdżę i autem, i rowerem. Jednak w tym drugim przypadku, nawet gdy mam pierwszeństwo, czekam i sprawdzam, czy samochody faktycznie mi go ustępują, bo co mi po pierwszeństwie, jeżeli przez czyjąś głupotę mogłabym wylądować na wózku, albo stracić życie.
Czy to wracają stare dobre anonimowe?
Jedna jaskółka wiosny nie czyni
Żule zwykle głupi nie są, mają zasady, mają dużo czasu wolnego i nie muszą dostosowywać do zasad społecznych, więc nic dziwnego, że kogoś (często słusznie) skrzyczą. Warto się ich bać jako źródło zarazków oraz jeśli są mocno wstawieni, bo mogą być nieobliczalni.
"nie było możliwości, żeby mnie nie zauważył". Skoro tak mówisz to mam nadzieję, że miałaś na sobie kamizelkę odblaskową.
Jestem kierowcą i wiem, że nawet na oświetlonym przejściu można nie zauważyć pieszego, który ubrany jest w ciemne kolory.
Jesli to nie był teren zabudowany to nie miała takiego obowiazku. Pieszy na przejściu ma zawsze pierwszeństwo, jeśli już się na nim znalazł, a kierowca ma obowiązek zatrzymać się, szczególnie jeśli zrobił to uczestnik sąsiedniego pasa ruchu. To kierowca powinien mieć w tym momencie oczy dookola głowy i to na nim spoczywa odpowidzialnosc za czyjeś ZYCIE.
*teren niezabudowany
@achnoniewiem co mu z tego jak umrze, ze miał pierwszeństwo. Tu nie chodzi o prawny punkt widzenia, tylko o rozwagę mimo wszystko. Tak jak przechodzi się przez jednokierunkową, a i tak na wszelki wypadek patrzy się w dwie strony.
Autobus obok zatrzymał się przed przejściem, trzeba być debilem żeby się nie domyślić, że przepuszcza pieszego. Chyba, że ktoś nie zauważył autobusu, w obu przypadkach powinno się za to odbierać prawo jazdy.
Esza, masz rację, jednak debili na drogach nie brakuje, a fakt, że pieszy ma pierwszeństwo, jeszcze żadnemu śmiertelnie potrąconemu życia nie wrócił.
Chyba nie wszyscy tu potrafią czytać ze zrozumieniem. Jeśli kierowca na pasie obok zatrzymuje się przed przejściem, to masz obowiązek zrobić to samo. Gdy ktoś nie potrafi lub nie chce przyswoić podstawowych zasad ruchu drogowego to nie powinien mieć prawa jazdy, bo w tej konkretnej sytuacji kamizelka lub jej brak u pieszego nie ma nic do rzeczy. Mniej roszczeniowości, więcej oleju w głowie i wyobrazni, a liczba wypadków z pewnością spadnie.
Lepiej dalej zachowuj ostrożność w stosunku do żuli. Jeden żul wiosny nie czyni i takie tam.
Jeśli dobrze zrozumiałam, to akurat sytuacja na przejściu nie była Twoją winą, ale trochę rozsądku, nie przeglądaj insta jak idziesz.
A to, co kierowcy czasami wyrabiają przed pasami woła o pomstę do nieba. Nie zatrzymywanie się, mimo że samochód z naprzeciwka się zatrzymał, przyspieszanie przed pasami, WYMIJANIE auta, które się zatrzymało, aby kogoś przepuścić (z dwa razy ktoś prawie mnie tak skosił)... do wyboru, do koloru.
No i dobrze, to, że żul, nie oznacza, że niepoważny, wręcz poważniejszy od kierowcy. Prowadził chyba jakiś studenciak, pewny siebie bardzo, jak dla mnie możliwość otrzymania prawa jazdy powinno być od 25 lat.
Dobrze, że to tylko Twoja opinia z tym wiekiem :D
A ja uważam, że prawo jazdy powinno być zabierane po 65 r.z. bo najbardziej niebezpieczni są na drodze starzy ludzie, którzy są niepewni co robią, jadą dużo poniżej dozwolonej prędkości przez co trzeba ich wyprzedzać i robią się niebezpieczne sytuacje. A auto najbardziej jest potrzebne na dojazd do pracy, więc uważam, że prawko powinno być dla ludzi w wieku pracującym, czyli 18-65
Co do wieku 65 lat zgodzę się totalnie. Albo powinny być przynajmniej częste, obowiązkowe badania refleksu, czasu reakcji itp. itd. Ale od 25 lat wzwyż to jest głupota, choćby ze względu na tę pracę właśnie
Nie pewna jazda to jedno, ale jak im się zdarza pomylić hamulec z gazem... Każdemu może się zdarzyć, ale umówmy się - z wiekiem pogarsza się pamięć oraz reakcje.
Do czego komu potrzebne jest auto niech sobie każdy sam zdecyduje, każdy ma inne priorytety, nie tylko pracę. Zgodzę się poniekąd z testami dla osób starszych, ale to raczej ze względu na ogólną dyscyplinę na polskich drogach, a nie na sam wiek.
Jestjakjest, za granicą też masz starszych ludzi powodujących niebezpieczeństwo na drodze ;p wiek nie pozostaje bez znaczenia
PaniPanda, owszem, dlatego zgadzam się z badaniami, ale są kraje, np. Niemcy, Austria, gdzie takie badania uważane są za zbędne, ponieważ możliwe opóźnienia reakcji starszych kompensowane są ostrożniejszą jazdą (czyt.jw. niepewnie, poniżej dozwolonej prędkości). Jest to również oparte na statystykach wypadków. No i ta dyscyplina... dlatego takie moje zdanie.
Ja bym właśnie obniżył wiek prowadzenia samochodu, ale wprowadził że musi być dorosła osoba z prawem jazdy i zwiększył kary dla osób młodych - ale nie pieniężne, tylko np areszt czy zabranie prawa jazdy. Wydaje mi się, że warunkowe prawo jazdy jest w wielu zachodnich krajach...
Policjant- akurat w wieku 30+ możemy wyróżnić kolejną grupę kierowców "pół Europy przejechałem, ja wszystko już wiem". Tak naprawdę młodzi kierowcy mają i tak przesrane, a druga sprawa, czemu ja jeżdżąc ostrożnie i nie mając 26 lat, ale mając dłuższy staż jako kierowca mam płacić więcej, niż ktoś powyżej tego wieku i mający prawo jazdy miesiąc, przecież to jest taki absurd
Starsi kierowcy powoduja statystycznie mniej wypadków niz młode szczyle bez doświadczenia mający się za mistrzów kierownicy.
Noo u nas na drodze została potrącona pani żulowa. Gdyby nie była taka pijana jaka była w dniu wypadku na pewno by ją tą zabiło.. Ale dzięki niej mamy oświetlone przejście dla pieszych. Migający z daleka, że ktoś właśnie przechodzi.. Także jak było wyżej dobry żul nie jest zły ^^