#HNsc2
Kiedy zjawili się na miejscu bez problemu znaleźli oddział okulistyczny. Przed wejściem zauważyli kosz, w którym znajdowało się pełno niebieskich i zielonych kuleczek. Mama rozpakowała jedną kuleczkę i stwierdziła, że wie do czego to służy. Była bowiem kilka razy u fryzjera i zakładał jej on podobne "coś" na głowę.
Z racji tego że ochronki pakowane są podwójnie, mama podzieliła się z tatą swoją zdobyczą. Nie myśląc za wiele, tata przyznał mamie rację i obydwoje założyli ochronki na swoje głowy. I tak pewnym krokiem, dumni że rozwiązali zagadkę życia, zmierzali przez cały oddział mijając obsługę szpitala.
Zanim wkroczyli do gabinetu doktora w drzwiach minęli się z innym pacjentem, który ochronki miał założone prawidłowo - na butach. Szybko zdjęli je z głowy i założyli na nogi. Na całym oddziale przynajmniej lekarz nie widział tej żenującej sytuacji.
Mama i tata - moi mistrzowie :)
Średnio ogarnięci.
Do tej pory nie wszyscy byli w szpitalu i nie wiedzą większości rzeczy, a tu mowa o sytuacji sprzed kilkudziesięciu lat