Przez przypadek kopnęłam faceta w autobusie w... organy. Zrobiło mi się strasznie głupio i zaczęłam przepraszać, a on mnie uciszył i powiedział tylko: „Ale spokojnie, mi się bardzo podobało, mogłabyś jeszcze...”. W tej chwili to dopiero zrobiło mi się głupio... Wysiadłam na najbliższym przystanku.
Dodaj anonimowe wyznanie
Tak, tak. Jakiż to był przypadek, że zrobiłaś wymach nogą na ok. 1 metr w górę?
I prosił byś dalej kopała go w kroczę w tym autobusie?
Jpdlę.
Pewnie jakiś fetyszysta, ja bym się zgodziła ale nie za darmo