#HEu5H

Mój dziadek to twardziel. W ostatnie wakacje pojechałam do babci i dziadka odpocząć przez parę dni. Pierwszego dnia pobytu, razem z babcią jadłyśmy owoce i gadałyśmy sobie, gdy w pewnym momencie do domu wszedł dziadek z zakrwawioną ręką owiniętą szmatą, babcia przerażona zapytała; „matko boska co się stało?!?”

A dziadek na to spokojnie; „nie panikuj wszystko mam pod kontrolą” i jak niby nigdy nic zabrał ze stołu klucze do samochodu i pojechał. Okazało się, że dziadek odciął sobie całkowicie dwa palce - jeden częściowo i w takim stanie pojechał najpierw do kolegi oddać wiertarkę, a następnie do szpitala.
przeztweoczytweoczy Odpowiedz

U mnie było podobnie. Mój wujek razem z kolegą majstrowali przy deskach. Nagle kolega zaskoczony mowi:
- o kur*a, to twój palec?
A mój wujek ze spokojem odpowiada:
- tak, zostaw go, niech se leży...

Spokojnie, palec cały i zdrowy 😃

Wiiix

"Tak, zostaw go, niech ze leży, wziął urlop, należy mu się" :D :D

julgekass

@przeztweoczytweoczy palec cały i zdrowy, ale czy przy dłoni? :D

KkkkN Odpowiedz

Przy takich wypadkach w ludzkim ciele wydziela się wiele substancji np. adrenalina i są przypadki kiedy osoby nawet z wieloma urazami wewnętrznymi nie czują bólu, a nawet dobrze się czują.

Kochana

Na pewnym weselu, gdy goście weselni stali na ulicy przejeżdżał motor. Niestety jedna pani stała na drodze motorzysty i przejechał jej po palcach. Całe wesele kobieta bawiła się, tańczyła. Na następny dzień jej nie było, ponieważ miała złamane dwie stopy.

Shido

niedaleko mojego domu jest przejazd kolejowy. Dawno temu auto wpadło tam pod pociąg, kierwca wyciągnął z wraku żonę i dziecko, sam wezwał pogotowie, wymusił na ratownikach zabranie swojej rodziny do szpitala o on się dobrze czuje, i czekał na kolejną karetkę. Zmarł w drodze do szpitala, jego rodzinie nic sie nie stało, kilka stłuczeń, niegroźne rany, on miał papkę zamiast organów wewnętrznych i połamane kości (w tym rękę i nogę). Adrenalina tak go napompowała, że nic nie czuł i funkcjonował normalnie.

koniczynka

Mnie to chyba nie dotyczy.
Ostatnio wbiłam sobie długą i szeroką drzazgę pod paznokieć, udało mi się w ciągu minuty czy dwóch wyciągnąć (nie tak jak poprzednio, kiedy musiałam pojechać do szpitala, bo nie miałam za co złapać), potem wyszłam do pokoju dziennego gdzie była reszta rodzinki zapytać, gdzie czy jest coś antybakteryjnego (w naszej rodzinie jest opowieść o dziadku stolarzu, który stracił palec przez gangrenę od drzazgi, więc uważamy), oparłam się o ścianę koło drzwi i zsunęłam się na ziemię, półprzytomna. Nogi mi zaraz podnieśli do góry, gdyby nie to, to chyba bym zemdlała z bólu.
A potem dostałam ataku głupawki i nie mogłam przestać chichotać przez dziesięć minut. -.-

Eklerka797 Odpowiedz

Moja ciocia z babcią podwiozły kiedyś dziadka do ich domku koło lasu (totalne odludzie) bo dziadek chciał naciąć drewna. Potem pojechały autem ok 3 km do wujka pomóc mu sprzątać w domu. Dziadkowi niefortunnie ręka się ześlizgnęła i przejechała po tarczy piły odcinając rękę na 3/4 grubości. Dziadek zawinął rękę w koszulę, wskoczył na rower i pojechał do domu wujka, żeby go mogli zawieść do szpitala. Rękę odratowali, ale nie ma czucia w kciuku.

Pulinka Odpowiedz

Mój tata przeciął (nadciął) sobie piłą prawą stopę, też sam pojechał do szpitala, głównie dlatego, że nie miał go kto zawieźć - mamy nie było, ja nie miałam prawka. Jak podjechał do bramy to babka "panie, tu nie można wjeżdżać!", a tata, że ma cały but we krwi. Wpuściła go :D

Poison Odpowiedz

Twardziel? Jak dla mnie to była głupota... Nie jestem pewna, ale po jakimś czasie od skaleczenia już nie można zszywać rany. Ryzykował życiem, bo odcięte palce to nie byle błahostka...

Peonia

Szybko zareagował. Mimo że najpierw pojechał oddać sprzet koledze. Głupota jest kierowanie samemu w takim wypadku. W każdej chwili mógł zaslabnac

NewMildton

Dla was wszystko jest głupotą. Wiecznie tylko hejty ...

Poison

New bo często "bohaterstwo" jest mylone z totalną głupotą.

amn

Twardziel, znam takich co przy złamanym palcu są niezdolni do życia, biadoląc przy tym jakie to nieszczęście ich spotkało. Zachował trzeźwy umysł i chwała mu za to, ale powinien poprosić kogoś o podwiezienie do szpitala, na wszelki wypadek :)

NewMildton

Poison Ale czy autor wgl wspomniał ze to bylo bohaterskie zachowanie ? Opisał historię swojego dziadka , który byl twardzielem

TruskawkowyPudding

Mój wujek jak złamał nogę to jechał do szpitala jako kierowca 😐

StudiujePrawo Odpowiedz

Ja bym to nazwala brakiem odpowiedzialności a nie "twardzielstwem", ale pewnie nikt sie ze mna nie zgodzi.

uneeasy

Ja chcąc nie chcąc się zgadzam z Tobą.

Turururu

W piątek nastawiłam sobie rzepke, to też nazwiesz brakiem odpowiedzialność?

lilicik

rzepka, a dwa odcięte palce, których nie można przyszyc po pewnym czasie...

nieglupiablondynka93 Odpowiedz

Twardziel z tego dziadzia! Więcej takich, niż stojących pod blokiem i obgadujących niewinnych ludzi. Pozdrów go ode mnie! :)

xlune3x Odpowiedz

Mojemu tacie trzy palce ucięło przez taką maszynę jak był mały. Nic nie czuł przez jakiś czas przez adrenalinę :D

Bonsai Odpowiedz

Grunt to priorytety!

Pijacakawe Odpowiedz

No. A ja dzis zemdlalam- przy pobieraniu krwi. Kolejny raz...

Zobacz więcej komentarzy (22)
Dodaj anonimowe wyznanie