#GiJlz
Chwilę później zeszli do kuchni rodzice. Ja jeszcze siedziałem przy stole czytając gazetę, obok mnie pusta miska. Tata wziął tę miskę i spytał „Czemu psia miska leży na stole?”. Zdziwiony odpowiedziałem „To nie jest psia miska, była w lodówce, był w niej groch”. Tata na to „Tak, to jest psia miska”.
Jak się okazało, poprzedniego mama dodała psu do karmy grochu. Niestety nie dał się nabrać, wyjadł całą karmę tak że nie było po niej śladu, a groch zostawił w misce. Mama zostawiła miskę na blacie, żeby pokazać tacie, ale zapomniała o tym i później siostra jak sprzątała w kuchni, to włożyła miskę do lodówki…
Oj tam, przynajmniej zaspokoiłeś głód, jedzenie się nie zmarnowało i pies dostał świeżą karmę 😁 zostałeś bohaterem w swoim domu 👏
No właśnie stety, że pies nie dał się nabrac i nie zjadł grochu, bo mógłby dostać niestrawności.
Ja Wam powiem, że niektóre psy to są czystsze od ludzi ;)